|
[1.1] Wahacz przód |
| Autor |
Wiadomość |
Franciszek
Gość
|
Wysłany: 2011-01-29, 20:08
|
|
|
Witam
Gdzie regenerują przednie wahacze w trabancie 1.1? Chodzi o wymianę przegubu tego przy kole. |
|
|
|
 |
kuzyn353
Gość
|
Wysłany: 2011-01-29, 20:43
|
|
|
Firm regenerujących jest dużo. Google Ci na pewno pomoże znaleźć jakąś blisko Ciebie.
W kwestii nazewnictwa to chodzi Ci chyba o sworzeń a nie przegub. |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2011-01-29, 21:49
|
|
|
| Spotkałem się z opiniami na temat regeneracji wahaczy a mianowicie wprasowywania nowego sworznia i niektóre stwierdzały jednogłośnie że taki myk jest nieodpowiedzialny co dla mnie jest kompletną bzdurą bo co począć w przypadku wahaczy których nie produkują? |
|
|
|
 |
J.J.
Gość
|
Wysłany: 2011-01-29, 23:20
|
|
|
| przerobic woozek i i montowac od vw polo [; |
|
|
|
 |
TrabiVR6
Gość
|
Wysłany: 2011-01-30, 00:03
|
|
|
| Albo przerobic wózek i montować od mazdy 121 :P |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2011-01-30, 00:04
|
|
|
| Może być i tak, a regeneracja takiego sworznia mniej więcej w jakiej cenie? |
|
|
|
 |
kuzyn353
Gość
|
Wysłany: 2011-01-30, 10:02
|
|
|
Regeneracja sworznia to 40-60zł max. Polega na wymianie teflonowego łoża sworznia. Sworzeń zostaje ten sam.
Regenerowałem wahacze w Scorpio, końcówki drążków kierowniczych i drążków poprzecznych trzymających mosty w Jeepie.
Cały zabieg regeneracji dwóch wahaczy do Scorpio trwał jakąś godzinkę i poczekałem aż zrobią na miejscu. Z tym że wahacze trzeba dostarczyć ściągnięte. |
|
|
|
 |
Ptak
Gość
|
Wysłany: 2011-01-30, 15:15
|
|
|
napisz mi maila z Twoim kontaktem, a podam kto Ci to w Olsztynie zrobi a jak nie to przynajmniej powie gdzie wyrwać części i jak to zrobić
pozDDRawiam |
|
|
|
 |
Franciszek
Gość
|
Wysłany: 2011-01-30, 17:42
|
|
|
| Kontakt poszedl na priv. |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2011-01-30, 23:25
|
|
|
wahacz od polo podchodzi bez przerabiania wózka
lekko trzeba "poprawić" nowe wahacze od polo ale daje rade bez większych zabaw, co prawda geometria przedniego zawieszenia się zmienia, szczerze jeździłem na wahaczach od polo i powiem tak ze są o niebo sztywniejsze od trabowych, przede wszystkim nie ma stożków tylko "mocowanie" stabilizatora jest zalewane "wulkanizowane" jak kto woli, główna "zabawa polega na rozwierceniu tulejki pod stabilizator, bo w trabancie stabilizator o dziwo jest grubszy niż w vw polo,
różnica głównie polega na odległości pomiędzy główka wahacza, czytaj sworzniem a stabilizatorem (vw jest krótszy o jakieś 4-5mm zależnie od producenta), odległość miedzy stabilizatorem a mocowaniem jest powiedzmy identyczna
teraz troszkę o kosztach :
przy regeneracji to jest mniej więcej 50 pln regeneracja sworznia + ~15 pln stożki stabilizatora + ~10 pln tuleja mocowania wahacza, = ~80 pln + robota i przestój związany z regeneracja,
nowy od vw 80-100 zależnie czyj ale w tej kwocie można kupić już przyzwoity kawałek złomu + wiertło 14 [mm] albo 13,5 nie pamiętam dokładnie
o ile dobrze pamiętam to ja kupowałem delpfi po jakieś 60 pln w ramach ryzyka czy się będzie dawało opanować geometrię i przez rok ujeżdżania po wawie nawet nie "miałkneły" i były do tego fajnie sztywne, |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2011-01-31, 00:14
|
|
|
Tulejke rozwiercać trzeba na 14mm. Wadą wahaczy od vw Polo jest to, że po 1-2 latach zaczyna pękać guma osłonowa sworznia która jest mocno ściśnięta w Trabie, a jak już pęknie, to momentalnie robi się luz.Poza tym koła staja w "pozytyw"
Ja kupowałem za 52 zł na allegro firmy DENKERMANN.
@TRabiVR6, na tych wahaczach z Mazdy 121 przednie koła pójdą w negatyw? |
|
|
|
 |
TrabiVR6
Gość
|
Wysłany: 2011-01-31, 19:00
|
|
|
| Tak ostatnio porównywałem wahacz od mazdy z trabantowym i wyglada identycznie z małym ale...Odległość od stabilizatora do mocowania wózka jest krótszy jakieś 30mm i należałoby przesunąć i tą wartość mocowanie na wózku.W drugą stronę czyli od stabilizatora do sworznia identyczny wymiar jak w trabancie. |
|
|
|
 |
J.J.
Gość
|
Wysłany: 2011-01-31, 19:57
|
|
|
Widzisz Kemi.
To masz jakąś lipę z tymi przegubami od strony skrzyni. |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2011-01-31, 22:03
|
|
|
| co do pozytywu to mi się udało wyjść na prosto ale tylko dlatego ze stabilizator dokręcałem jak trab stał na ziemi i na błotniku siedział rosły osobnik, jak skręciłem stabilizator na podniesionym aucie to wyglądał nie przymierzając jak tatra :D |
|
|
|
 |
|
|