|
[(S)] Wahacz czyli |
| Autor |
Wiadomość |
kuzyn353
Gość
|
Wysłany: 2010-12-24, 08:40
|
|
|
kÓł
Po drugie mowa o tylnym zawieszeniu. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-12-24, 09:38
|
|
|
| a po nowym roku wklejaj zdjęcia swojego zawieszenia pneumatycznego :] |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-12-25, 01:39
|
|
|
| Kuzyn problemy ze zbieżności nie ma tylko w przypadku belki na czterech wahaczach albo na moście w przypadku airride lub modyfikacji wysokości. Co do fotek to muszę zaczekać na kompresor bo dostałem złom i muszą mi wymienić złączki bo nie ten rozmiar gwintów. Tak wszyscy powiedzą że to bujda ale jak coś się robi minimalnym nakładem kasztó to to trwa i trwa! |
|
|
|
 |
kuzyn353
Gość
|
Wysłany: 2010-12-25, 12:23
|
|
|
XXL, ja to wszystko wiem.
Koledze wyżej chodzi o tylne zawieszenie a Ty piszesz o drążkach kierowniczych i ich pracy i wpływie na zbieżność. |
|
|
|
 |
WeT(macq)
Gość
|
Wysłany: 2010-12-25, 19:24
|
|
|
| Jakoś tego nie pojmuję. Przecież resor pracuje w aucie, czyli co ? te wymiary sa cały czas zmienne ? Resor nienasmarowany, zardzewiały->inna charakterystyka->koła w zbyt dużym pozytywie->tnie opony po zewnętrznych. Przerabiałem to :) |
|
|
|
 |
Złodziej Czasu
Gość
|
Wysłany: 2011-02-04, 13:20
|
|
|
A ja mam takie pytanie do doświadczonych konstruktorów mechaników. Tak jakby wyciąć i wspawać zamiast tych poprzecznych ramion jedna dłuższy mocny kątownik lub rurę by połączyć wahacze tworząc belkę, a w ramionach tych idących w kierunku przodu auta zamiast uszu wstawić zawias przykręcony do podłogi oczywiście wzmocnionej odpowiednio by nie porwało blachy to czy miało by to sens i prawo bytu? Na którymś z tematów na temat wahaczy ktoś zaproponował instalacje tylnej zawiechy od Polo 6N.
Gromadzę fundusze koło 2 tys zł da się do tej ceny cokolwiek wykombinować by te wahacze już tak po prostu sobie nie odpadały? Już mi odpadły 3 razy, a po prostu szkoda mi auta w które włożyłem dużo funduszy by gdzieś na zakręcie w rowie wylądował.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Kulka
Gość
|
Wysłany: 2011-02-04, 13:31
|
|
|
w Olsztynie jest Trabant z belką od VW. Tylko że i ona musiała zostać zwężona. Ma wspawane mocowania od VW w podłodze.
Pogadaj z Ptakiem na ten temat (jest tu na forum), zna gościa i może da namiar na właściciela tej hybrydy. |
|
|
|
 |
Złodziej Czasu
Gość
|
Wysłany: 2011-02-04, 13:47
|
|
|
| a to rozwiązanie z przerabianiem wahaczy traba rozumiem odpada? :) |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2011-02-04, 14:27
|
|
|
| Jeśli jakoś bu to jeździło to nie przeszedł byś żadnego przeglądu. Kulka dobrze gada, samo ostatnio widziałem belkę tylną od golfa mk 2 za 120 zł z piastami i bębnami i jej zwężenie i wspawanie odpowiednich mocowań nie nastręczało by z byt wiele kłopotu bo mocowania belki można dać w punktach przednich mocowań oryginalnych wahaczy a tam nie trzeba za wiele modernizować i wzmacniać. Kwestia tylko ustawienia dobrzej zbieżności i wyśrodkowania belki, ale i tak jest łatwiej niż w przypadku cztero-wahaczowyh osi tylnych. |
|
|
|
 |
Złodziej Czasu
Gość
|
Wysłany: 2011-02-04, 15:08
|
|
|
| Zwężona belka na środku była by wytrzymała na tyle? chyba nie jest to poważna ingerencja w sztywność tej konstrukcji. Ale sadze ze jak da się to dobremu spawaczowi to powinno wytrzymać. Nie będzie trzeba przerabiać mocowań górnych amortyzatora? Jeśli tak będzie jak piszecie to drogo nie wyjdzie i nawet w najbliższym czasie zlecił bym komuś to pospawać. I jeśli się uda to w zasadzie polecił bym to każdemu kto wozi z sobą kogoś ważnego lub trabant jest jego albo jedynym albo ulubionym pojazdem do poruszania się na co dzień. Przy ostatnim pęknięciu myślałem ze zginę. Urwała się śruba przy skręcaniu na skrzyżowaniu. Nie chciało mi się czekać aż przejedzie z daleka dosyć spory dostawczak. A ja zastawiłem jego Pas gdy się urwał. Ocaliło mnie to że pobocze jest asfaltowe przygotowane do jazdy ciągników bo dostawczak zatrzymał się dopiero 10 metrów za mną. Pozdawiam |
|
|
|
 |
Przemek
Gość
|
Wysłany: 2011-02-04, 15:20
|
|
|
Popatrz na belkę z CC/SC. Wygląda na prostą do adaptacji.
Pozddr |
|
|
|
 |
Złodziej Czasu
Gość
|
Wysłany: 2011-02-04, 15:39
|
|
|
Musiał bym pomierzyć wszystko odpowiednio, w tym akurat wygląda to tak że odpadało by montowanie sprężyn i amortyzatora idące do góry nadkola. Przez co sądzę ze trabant stałby bardzo wysoko, a po przycięciu sprężyn była by bardzo nie komfortowa jazda albo niebezpieczna jazda. http://www.emoto.com.pl/u...dium/photo1.jpg
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Ptak
Gość
|
Wysłany: 2011-02-04, 16:38
|
|
|
Grzegorz, bo o nim mowa sam wszystko spawał w swoim Trabancie i póki co zrobił ponad 100tysięcy i nic się złego z tą belką nie dzieje. Podziwiali w Bieszczadach Trabanciarze:) Jedyne co to jest trochę zbyt sztywna ale to ze względu na to że gdy ją skracał, przeciął na środku a jak wiadomo spawy zmieniają strukturę i elastyczność. Gdyby jednak z boku ją skracać, tam gdzie tak nie pracuje, byłoby ok, prawdopodobnie sztywność zmieniłaby się minimalnie. Koła stoją jak w "normalnym" samochodzie
postaram się znaleźć zdjęcia i podrzucić,
cały opis przeróbki niedługo znajdzie się na trabiekipa.pl czyli olsztyńskiej świeżo powołanej do życia stronce.
pozDDRawiam |
|
|
|
 |
Złodziej Czasu
Gość
|
Wysłany: 2011-02-04, 17:26
|
|
|
| Co do strony życzę powodzenia :) sam często jestem w stronach Olsztyna. Bardzo bym prosił o te zdjęcia :) możesz mi wysłać na maila a ja je umieszczę na stronie. A Grzegorz od jakiego samochodu zapożyczył belkę? to już nawet strachu nie będzie przy kontrolowanym poślizgu ze cokolwiek się stanie :) |
|
|
|
 |
kuzyn353
Gość
|
Wysłany: 2011-02-04, 19:41
|
|
|
Każdy ma swoją koncepcję na poprawę bezpieczeństwa. I każdy ma na pewno tą najwłaściwszą bo ja mam inną niż Wy ;)
Moja to wymiana kielichów (dzwonków) na nowe toczone + założenie nowych, odpowiednich śrub. To ma zapewnić nieurywalne wahacze w moim Trabancie. Przy tym nic nie trzeba ciąć w połowie i spawać, przerabiać i kombinować. |
|
|
|
 |
|
|