 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
[1.1] pomocy, kierunki, awaryjne - przerywacz? |
| Autor |
Wiadomość |
Luke
Gość
|
Wysłany: 2010-12-16, 09:27
|
|
|
Witam
Od jakiegoś czasu jestem posiadaczem Trabanta 1.1. Jest to moje pierwsze auto i zawsze chciałem mieć Trabanta. Nie mam doświadczenia w sprawach technicznych, dlatego zwracam się o pomoc tutaj. Wiedziałem że Trabant będzie sprawiał problemy od czasu do czasu ale tak to już jest ze starszymi autami. Przeszukałem już chyba większość podobnych artykułów na forum jednak nie udało mi się rozwiązać problemu.
Zatem mój problem:
Pewnego dnia przepalił mi się ostatni bezpiecznik (10). Padły kierunki, awaryjne, światło wnętrza, klakson, możliwe że światło cofania i stopu (nie sprawdziłem dwóch ostatnich). W skrzynce mam bezpieczniki dość różne, na schemacie niemieckim widziałem że większość ma być 8A i jeden 16A. Na innym widziałem wszystkie 16A. Ten co się spalił był 16A więc na taki wymieniłem. Najbardziej zwracałem uwagę na kierunki gdyż ciężko bez tego jeździć. Po wymianie od razu NIE zadziałały. Przerywacz (przekaźnik?) zaczął tykać, poruszałem kabelkami, zarzęził i zaskoczył. Znów miałem kierunki i awaryjne. Po dwóch dniach znów wszystko padło. Bezpieczniki całe. Nie mam kierunków, awaryjnych i klaksonu (możliwe że światła cofania i stopu, znów zapominałem sprawdzić tych dwóch). Jest za to światło wewnętrzne, które po spaleniu bezpiecznika padło. Sprawdziłem i poczyściłem połączenia na przerywaczu, nic to nie dało poza tym że zaczął tykać. Zauważyłem że jak załączam kilka razy np. awaryjne raz tyka wolniej raz szybciej. Niekiedy naprawdę szybko, bywa że zaczyna po prostu rzęzić/brzęczeć. Problem zależy w jakiś sposób od przekaźnika, choć chyba powinien działać tak samo za każdym razem. Podejrzewam że za pierwszym razem coś się w przerywaczu "prawie" uszkodziło, a potem już całkiem padło. Teraz tyka ale awaryjnych i kierunków dalej nie ma.
1. Może to coś innego niż przekaźnik?
2. Jakie powinny być bezpieczniki? 8A?
3. Czy można próbować otworzyć i naprawić przekaźnik? U mnie jest to mała czarna skrzynka przykręcona pod kierownicą, ma oznaczenia numeryczne (teraz nie pamiętam) i napis DDR. Ma 5 nóżek, do których podpięte są 4 przewody. Jedna nóżka jest wolna. Te do których przychodzą kabelki mają oznaczenia 31, 49, 49a, i środkowy też jest podpięty.
4. Jeśli nie da się tego naprawić to z jakich aut będzie pasował przekaźnik?
5. Co jeszcze można zrobić/sprawdzić?
Z góry dziękuję za podpowiedzi! |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2010-12-16, 10:12
|
|
|
| Przekaźnik czy przerywacz, bo się pogubiłem? Do Wartburga 353 zakładałem od malucha i pasował bez problemu, weź stary na wzór tylko spisz który kabel gdzie i zapytaj w moto. Powinni coś dopasować. A bezpieczniki muszą być takie jak w instrukcji. |
|
|
|
 |
Luke
Gość
|
Wysłany: 2010-12-16, 10:32
|
|
|
| No właśnie nie jestem pewny co do nazwy. Cały czas chodziło mi o tą małą czarną skrzynkę pod kierownicą. Jak pisałem ma 5 nóżek (blaszek), do których podpięte są 4 przewody. Jedna nóżka jest wolna. Te do których przychodzą kabelki mają oznaczenia 31, 49, 49a, i środkowy też jest podpięty. |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-12-16, 13:23
|
|
|
| TO na pewno jest przerywacz kierunków bo przekaźniki mają inne oznaczenia podłączeń. Po pierwsze sprawdź dlaczego wyskoczył bezpiecznik 16 amper bo gdzieś jest ostra zwara i grozi pożarem a powinien być 8 jak dobrze pamiętam a przez tą 16 uszkodziłeś prawdopodobnie przerywacz. Sprawdź maluchowski bo przerywacz (nowego typu) kierunków i awaryjnych jest w jednym pudełku tak jak w trampku. |
|
|
|
 |
Luke
Gość
|
Wysłany: 2010-12-16, 14:40
|
|
|
Dzięki! Jakby pasował to super. Patrzyłem i na Allegro są dwa typy:
-Numer kat. 46576711
801 491Link
-Numer kat. PSA-116
800 477Link
Może ktoś doradzić, który jest właściwy i będzie pasował do Trabanta 1.1? Naprawdę się nie orientuję... |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-12-16, 15:05
|
|
|
Witam
Po dwóch dniach znów wszystko padło. Bezpieczniki całe. Nie mam kierunków, awaryjnych i klaksonu
...no właśnie bezpieczniki całe i wcześniej działało, to po co grzebać w przerywaczu? nie lepiej sprawdzić czy dochodzi napięcie, oczyścić styki bezpieczników i i dokręcić przewody do nich dochodzące.
Swoją drogą 16A się spalił? też trzeba szukać przyczyny.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Luke
Gość
|
Wysłany: 2010-12-16, 15:18
|
|
|
No tak, tylko to już zrobiłem. Napięcie dochodzi i przewody podkręcane. Sprawdzałem dwukrotnie. Po zmianie bezpiecznika nic nie było ruszane, a przestało działać. Dziś wymienię bezpieczniki na 8A nówki, tak jak na schemacie na forum.
Więc może jednak ten przerywacz. Tylko który z powyższych będzie dobry? |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2010-12-16, 15:31
|
|
|
Zauważyłem że jak załączam kilka razy np. awaryjne raz tyka wolniej raz szybciej
Ja bym powiedział że gdzieś nie masz masy, gdzieś nie ma styku... Gdybać można. Moja rada brzmi - Jedź do elektryka samochodowego. Bo jak nie masz pojęcia to wymienisz pół instalacji a będzie kakao |
|
|
|
 |
TrabiVR6
Gość
|
Wysłany: 2010-12-16, 16:21
|
|
|
Taki powinien być dobry przerywacz.W/g mnie właśnie on tobie się zjarał maiłem taki przypadek 2X Popatrz czy nie ma zwarcia w którejś lampie zobacz też masy przykręcane to ścianek bocznych pod maską.Wsadz bezpiecznik 8A taki powinien być. Aha i jeszcze moze być coś nie tak z włącznikiem od awaryjnych i on robi zwarcie.najlepiej podmień na inny jak masz.Rozumiem ze sam przerywacz podłączony zgodnie ze schematem ?
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Luke
Gość
|
Wysłany: 2010-12-17, 09:00
|
|
|
| Dzięki wszystkim za podpowiedzi. Postaram się wszystko sprawdzić i napisać co było nie tak, jak już usunę usterkę. Może komuś to pomoże w przyszłości. |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-12-17, 14:48
|
|
|
Luke podepnij wyjście na przerywaczu 49a do żarówki bezpośrednio a żarówkę do masy samochodu (karoserii) i jeśli zacznie migać to masz przerywacz ok. Mogły Ci się skończyć styki w samym przetaczniku na kierownicy. Co mogłem to dla jasności pozaznaczałem na schemacie ale dobrze by było żeby jakiś elektryk samochodowy rzucił okiem.
schemat migaczy |
|
|
|
 |
Luke
Gość
|
Wysłany: 2010-12-17, 15:06
|
|
|
| Merci ^.^ |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-12-17, 19:10
|
|
|
Małe wtrącenie do obecnych i przyszłych elektryków:
- zanim zaczniesz grzebać w instalacji, przygotuj sobie żaróweczkę 2 do 5W, około 1 mb. przewodu 0,75mm2 (linka, czyli wiele drucików) i krokodylek. Podziel przewód na dwa kawałki, ca 0,7m i ca 0,3m - przylutuj do żarówki. Do dłuższego zamocuj krokodylek, a do krótszego np. gwóźdź. W ten sposób stałeś się szczęśliwym posiadaczem uniwersalnego przyrządu przydatnego do lokalizacji usterek instalacji elektrycznej.
Teraz do Luke:
zamiast czekać aż ktoś odpisze możesz sam sprawdzić czy masz wszędzie napięcie (krokodylek do masy, a gwoździem badasz). W ten sposób znajdziesz gdzie jest uszkodzony element instalacji
Powodzenia.
JaJer |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-12-17, 21:25
|
|
|
| hhehehehheh albo multimetr (obsługa nie jest wcale taka trudna nawet dla nie elektryka :) albo "profesjonalny" próbnik z takim samym krokodylkiem, tylko kabla znacznie mniej i żarówka jest w metalowej obudowie próbnika a całe to cudo kosztuje 3,6 zł produkcja toya i DZIAŁA :D No ale bez jednego albo drugiego nic nie zrobisz chyba że jesteś wrażliwy na napięcie 12v hehehe. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-12-18, 07:58
|
|
|
hhehehehheh albo multimetr
... nooo, ale to już trzeba 15,00PLN'ów zainwestować ;) |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|