|
[601] zawieszenie - pływanie |
| Autor |
Wiadomość |
enzo
Gość
|
Wysłany: 2010-12-09, 22:19
|
|
|
witam jestem nowym w pelni usatysfakcjonowanym posiadaczem trabanta kupilem go miesiac temu teraz korzystajac z urlopu zabralem sie za udoskonalanie go.
ale do rzeczy wszystko bylo by ok gdyby moj postrach szos nie plywal
plywanie polega na tym ze ja podczas jazdy gdy ruszam sciaga go na prawo a podczas samej jazdy strasznie go rzuca na lewo na prawo jest to o tyle dziwne ze czuje sie jakby kola samoczynnie zmienialy kierunek bez ruchow kierownicy. dokrecajac srube na przekladni zredukowalem luz na kierownicy co troche poprawilo komfort jazdy ale dalej jest jak bylo nie wiem w czym jest problem czy wiaze sie to z wyrobiona przekladnia? podpowiedzcie cos |
|
|
|
 |
Marcin Sady
Gość
|
Wysłany: 2010-12-09, 22:24
|
|
|
| możliwe ze trzeba wymienić z tyłu amortyzatory mnie tez nosiło po drodze jak kpiłem swojego wymieniłem amortyzatory i śmiga |
|
|
|
 |
TrabiVR6
Gość
|
Wysłany: 2010-12-09, 22:47
|
|
|
| Ja bym obstawiał luzy z zawieszeniu przednim |
|
|
|
 |
Rubens (Pomarańczowy)
Gość
|
Wysłany: 2010-12-10, 08:43
|
|
|
Problem przedniego zawieszenia.
A jak hamujesz to może Ciebie ściąga w prawo? Jeżeli tak masz do wymiany gumy na łączniku stabilizatora. Tania sprawa i najlepiej wymienić je z obu stron (prawe i lewe koło). |
|
|
|
 |
enzo
Gość
|
Wysłany: 2010-12-10, 14:22
|
|
|
| to na pewno nie wina tylu jak cos to 2 odp ostatnie sa dobre cos musi byc z przodem wydaje mi sie ze przekladnia jest nawet ok sprawdzilem i chodzi elegancko przesmarowalem ja tez gumu byc moze tylko czy one maja wplyw na sciaganie podczas ruszania bardziej to chyba wina przelozenia napedu ze tak zrywa w bok ale to nie przeszkadza tak bardzo jak to plywanie podejrzewam ze skoro wszystklo jest ok w przekladni to przy mocowaniu samych kol moze cos nie gractam gdzie kolo laczy sie z elementami skretnymi jak to sprawdzic |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-12-10, 14:47
|
|
|
| Najpeiej to zdjąć przednie wahacze, przejrzeć obejrzeć, sprawdzić sworznie kuliste na wahaczach i drązkach skrętnych. Odkręcić drążek stabilizatora i własnoręcznie obejrzeć wszystkie gumy innej możliwości nie ma. Przy okazji usuniesz wszystkie usterki które znajdziesz. To najlepszy sposób, jak nie potrafisz to jedź do mechanika. Test amortyzatorów w specjalistycznym zakładzie nie zaszkodzi ale najlepiej jak już ogarniesz wszystkie gumy. z tyłu generalnie to samo. Wahacze neleży zdjąć i obejrzeć gniazda oraz całe mocowania w podłodze czy nic się nie urywa co się zdarza się bardzo często, niestety trzeba zdjąć żeby cokolwiek stwierdzić. Gumy z tyłu przy okazji wymienisz jak będzie trzeba. |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-12-10, 16:23
|
|
|
| Kolega się nie pochwalił w jakim momencie "pływa". Czy na jezdni uwalonej ubitym śniegiem czy na czarnym asfalcie potraktowanym toną soli. Mi pływa na zaśnieżonej jezdni, w momencie gdy wjeżdżam na goły asfalt, pływanie ustępuje. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2010-12-10, 16:35
|
|
|
| Mi auto pływało wczoraj rano jak wracałem z roboty. Do tego wszyscy dziwnie jechali max 20 na godzinę i nawet koleś w A6 nie podjął pościgu jak go wyprzedziłem. Zagadka wyjaśniła się jak wysiadłem z auta - dobrze że złapałem się drzwi bo bym poleciał. Przy okazji potwierdziło się, ile daje dociążenie tyłu w Wartburgu (wożę bloczki, a co) i zimówki. Auto było tylko trochę niestabilne na szklance. |
|
|
|
 |
Rubens (Pomarańczowy)
Gość
|
Wysłany: 2010-12-10, 17:49
|
|
|
| Ja miałem taką sytuację na czarnym asfalcie. To były wybite elementy gumowo metalowe od drążka stabilizatora. Ma to kolosalny wpływ na tor jazdy, jest to jedyna rzecz która ustawia wahacz w odpowiedniej pozycji. Jak zdejmiesz koło to się tobie wszystko wyjaśni (oczywiście jeżeli jest to wersja 1.1). |
|
|
|
 |
enzo
Gość
|
Wysłany: 2010-12-10, 18:32
|
|
|
| mam model 601 wersja de lux plywanie nie jest spowodowane opadami sniegu. na czarnej suchej prostej plaskiej drodze asfaltowej bez kolein auto przy okolo 30 km/h tak jak pisalem plywa. faktycznie chyba bede musial rozebrac wymienione elementy i posprawdzac |
|
|
|
 |
Maciej Dendyss
Gość
|
Wysłany: 2010-12-10, 20:23
|
|
|
| Mi tak 1.1 pływało jak zostało ok 30% jaskółki i sanki wyrwały jedno mocowanie a drugie w 1/2. Ale w 601 po prostu by się złamał :P |
|
|
|
 |
Paweł-Yogi
Gość
|
Wysłany: 2010-12-10, 21:25
|
|
|
| Jeśli to 601 to posprawdzaj tulejki gumowo metalowe w wahaczach oraz na resorze może są powybijane.Ewentualnie jeśli ściąga podczas hamowania to masz zastałe samoregulatory musisz je powyciągać oczyścić i od nowa zamontować.Jeśli nadal ściaga podczas jazdy to możesz mieć zbieżność źle ustawioną. |
|
|
|
 |
Enzo
Gość
|
Wysłany: 2010-12-11, 00:01
|
|
|
| plywanie a zbieznosc to 2 rozne rzeczy jak nie masz zbieznosci to ci sciaga na jedna ze stron natomiast moje plywanie objawia sie tym ze go rzuca na boki i trzeba ciagle katrowac raz w lewo raz w prawo zeby jechal prosto czasem wydaje mi sie jakby kola skrecaly niezaleznie :) ale kocham tego trabanta |
|
|
|
 |
Voo Doo
Gość
|
Wysłany: 2010-12-11, 00:42
|
|
|
| No to jeżeli podajesz info że masz wrażenie że koła skręcają niezależnie to ja bym zaczął od przekładni, która poprostu może być rozwalona. Nie daje mi spokoju jeszcze to że laga na resorze może być pęknięta i to właśnie może się też tak objawiać... |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-12-11, 03:10
|
|
|
Jedź kolego na szarpaki w stacji diagnostycznej i dokładnie zobaczysz gdzie masz luzy. Koszt niewielki, a ile można zobaczyć. Amortyzatory też tam sprawdzisz.
Ja stawiam na przekładnie i wszystkie końcówki drążków, resor i tuleje metalowo gumowe, oraz zwrotnice.
Jakie masz przeguby zewnętrzne? Jak są to zawiasy to musisz taki stan polubić. Oczywiście wszystkie końcówki musisz mieć sprawne, a pływanie będzie zdecydowanie mniejsze.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
|
|