Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[1.1] kontrolka akumulatora
Autor Wiadomość
taurusa
Gość
Wysłany: 2010-03-21, 20:51   

Po włączeniu zasilania zapala się czerwona kontrolka akumulatora bez kluczyka w stacyjce ! Gdy włożę kluczyk i przekręcę to gaśnie - świeci tylko olejowa ! Po zapaleniu wszystko zgaszone czyli niby o.k ! Zawsze było tak że obie kontrolki świeciły dopiero po przekręceniu kluczyka w stacyjce i obie gasły po odpaleniu! Co to może być , mam nadzieję , że jest ładowanie i nie padnie mi zaraz akumulator !??
 
 
Bartek Dobrzyński
Gość
Wysłany: 2010-03-21, 21:02   

Najpierw zacznij używać kropek zamiast wykrzykników;) Zwarcie na stacyjce ? Może masz stały +15
 
 
szkielu
Gość
Wysłany: 2010-03-22, 13:20   

sprawdź czy Ci się bezpieczniki nie stykają :) u mnie tak było.
 
 
Sebastian
Gość
Wysłany: 2010-03-23, 22:01   

mam nadzieję , że jest ładowanie i nie padnie mi zaraz akumulator Najszybciej sprawdzisz odlaczajac na chodzie, na chwile dodatnia kleme do akumulatora. Jak silnik nie zgasnie to znaczy ze ladowanie jest.
 
 
Arek Mikuła (Miki)
Gość
Wysłany: 2010-03-23, 23:21   

Nie polecam ściągania klemy plusowej podczas pracy silnika, celem sprawdzenia ładowania-może Ci popalić tą skromną elektronike. Może być więcej niż 14,4V. Najlepiej niech Ci sprawdzą ładowanie w zakładzie elektromechanicznym. Co do kontrolki, że się pali, to możesz mieć uszkodzoną diodę prostowniczą w alternatorze. Też tak miałem, ale w 601 i zlokalizowałem i wymieniłem to sobie sam. Powodzenia w manewrach.
 
 
RAV
Gość
Wysłany: 2010-03-24, 19:22   

Jak przedmówca.W życiu nie należy ściągac klemy przy pracującym silniku!Wiem...odezwą się głosy:nie raz tak robiłem i nic się nie stało.DDR!
 
 
taurusa
Gość
Wysłany: 2010-03-31, 05:24   

Sprawdziłem i jest za niskie napięcie więc pewnie poszła dioda prostownicza lub alternator bo po przejechaniu około 40 km akumulator rozładowany . Może mi ktoś polecić adres w Krakowie gdzie to naprawią i jakie to mogą być koszty .
 
 
RAV
Gość
Wysłany: 2010-03-31, 17:44   

Tańsza opcja niż naprawa to używka.Ja polecam elektryka koło Malborskiej w przecznicy lub p.Misterka z ul.Podgórki Tynieckie.Ale pewnie skasują za to trochę ;)
 
 
XXL24H
Gość
Wysłany: 2010-03-31, 20:53   

u nie za naprawę panowie zawołali 50 zł nie zależnie co jest uszkodzone. A lepiej napraw swój bo jak wstawisz używkę to nie wiadomo co ci padnie i kiedy (ja tak miałem - najpierw regulator napięcia a 2 dni później łożyska się zatarły). A aku to masz do kitu bo ja na moim 55Ah jeździłem ponad tydzień po mieście na światłach i był co chwile zapalany a śmigam na LPG i dłużej kręcę. ;)
 
 
Dymatorek
Gość
Wysłany: 2010-11-17, 09:13   

Witam Panów ponownie ;) Mam takie dwa pytanka odnośnie właśnie kontrolki ładowania i samego alternatora.
1. Zmieniłem zegary na te od skody 120L. Gdy podłączyłem przewód od kontrolki ładowania pod zegar skody to dzieje się taka dziwna rzecz. A mianowicie gdy odpalę samochód kontrolka się nie świeci i ładowania należytego nie ma, coś ok. 10-11 V i światła coraz to słabiej świecą . Gdy przygazuję zapala się kontrolka ładowania a światła zaczynają mocniej świecić natomiast po zmierzeniu ładowania na biegu jałowym wynosi ona ~12,3 V , gdy przygazuję wzrasta ona do 13,5 V maksymalnie. A powinno być ok. 14,7 V. Czy regulator napięcia ma jakiś próg który przekroczony gasi tę kontrolkę? Dodam też że po wymianie zegarów zwróciła moją uwagę żarówka w kontrolkach trabantowych wyglądała jakby wystrzeliła, wybuchła. No i na koniec dodam że akumulator wyzionął ducha. Zasiarczył się na amen. Kupię nowy tudzież chciałbym mieć sprawny altek. Tak wiem, czytałem posty z tym związane i postaram się w niego zerknąć, jeśli mi się nie uda niczego ustalić oddam go wtedy do znajomego ;p

2. Zmieniając np. średnice koła pasowego o połowę na altku zwiększę Voltarz czy Amperaż, czy może nic nie zmienię oprócz tego że będzie się obracał dwa razy szybciej? Nie mówię że ma to być rozwiązanie mojego problemu, chciałbym po prostu wiedzieć co to zmienia, jakie były by tego wady i zalety ;p Czysta ciekawość.
 
 
Ptak
Gość
Wysłany: 2010-11-17, 12:02   

Kolego przeczytaj co masz na alternatorze napisane. Napięcie znamionowe: 14V, teoretycznie nie powinno ono w praktyce przekraczać 14,4V przy wyższym napięciu akumulator szybciej sie zuzywa. 14,7 to jak masz coś nie tak z regulatorem. Sprzęt ma conajmniej 20 lat więc 13.5 V to niezły wynik i powinien wystarczyć. Sprawdź czy kontrolka ładowania w zegarach skody - zarówka ma takie same parametry co w trabantowej kontrolce. jeśli nie ma - alternator nie dostanie odpowiedniego prądu wzbudzenia i go do życia nie pobudzisz. spróbuj podłączyć wzbudzenie na krótko i wtedy pomierzyć napięcia. Jeśli będzie ok to wiesz już co było problemem.

Ad.2 Co do zmiany średnicy koła pasowego. Jak nad wszystkim pracował nad tym sztab specjalistów. Ja już się nauczyłem żeby nie poprawiać fabryki bo zawsze jest coś kosztem czegoś. Zmniejszysz koło pasowe - lepsze ładowanie na wolnych bo sie alternator szybciej kręci, ale większy opór dla silnika=większe spalanie i szybsze zużycie alternatora
Powodzenia
 
 
Ptak
Gość
Wysłany: 2010-11-17, 12:05   

jeszcze jedno przez co miałem w Wartburgu 3 alternatory chociaż pierwszy był jak sie pozniej okazało dobry... wymien przewód ładowania miedzy altkiem a plusowa klemą aku. na pierwszy rzut oka nie widac uszkodzen a u mnie była przerwana izolacja w jednym miejscu i w srodku sie utlenił i trzymał na 2 (!) miedzianych drucikach
 
 
XXL24H
Gość
Wysłany: 2010-11-17, 12:16   

co do podłączenie zegarów to ci za wiele nie pomogę ale jak dobrze pamiętam to do kontrolki musisz mieć podpięty plus i wtedy zapali się przy przekręconym kluczyku a zgaśnie przy ładującym altku! Prawidłowe napięci ładowania powinno wynosić 14,4 a jak masz 14,2 pod obciążeniem to masz super sprawny altek i dobre kable! Co do 2 to po pierwsze szybciej zniszczy się altek o ile wytrzyma 2 razy wyże obroty co do lądowania to było by na 100% przy połowie obrotów silnika! Woltażu ani amperażu poza nominalne wartości na alternatorze nie przekroczysz, właśnie po to jest regulator napięcia żeby było 14,4 utrzymywane a więcej niż 54A altek trabontowy nie wyprodukuje! To na tyle z wiedzy nie elektryka! :D

P.S. Bardzo ważne przed mierzeniem napięcia ładowania sprawdź naciąg paska /wymień ta przyjemność to 6 zł a może podnieść napięcie o 0,7V ja przynajmniej tak miałem a paska nie było słychać!
 
 
XXL24H
Gość
Wysłany: 2010-11-17, 12:20   

Ptak ma rację co do kabla to groszowe sprawy a też dużo poprawia! Ja dałem 10 kwadrat z końcówkami jakieś 7 zł ;D No i wymień kabel masowy akumulator ana miedziany koniecznie!!!
 
 
Dymatorek
Gość
Wysłany: 2010-11-17, 14:01   

Ptak to co mogło być powodem zasiarczenia akumulatora? Na gwarancji powiedzieli że moja wina a potem nawet prostownik do odsiarczania i dolewanie wody destylowanej nie pomogło. Przez ostatni tydzień nie było dnia żebym nie musiał podpinać prostownika. Zwarcia też nigdzie nie ma, miernik milczy pod tym względem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11