|
coś stuka w tylnym kole! |
| Autor |
Wiadomość |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-10-28, 12:09
|
|
|
| Magik, a czym miałem to zrobić, ręką? :D To był czas kiedy nie miałem pneumatycznego klucza ;p a do dokręcenia porządnie nakrętki tak żeby nie obracał się bęben musi być odpowiedni moment czego nie da mi zwykły klucz czy nasadka robiąc to ręcznie. |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-10-28, 18:49
|
|
|
| @dymatorek, najlepiej to się robi odpowiednim kluczem nasadowym obsługiwanym dłonią, prawą lub lewą, do wyboru :) Pneumat to gdzie indziej. A młotek już w ogóle. Jest mnogo sposobów, aby unieruchomić bęben. Polecam zużytą przednią półośkę od przegubów zawiasowych (starego typu) z wyjętym sworzniem kamieni. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-29, 08:22
|
|
|
| mnie spokojnie wystarcza łom z przedłużką zakładany na pokrętkę klucza. Do blokady koła 1 osoba która wciska pedał hamulca. Nigdy nie miałem większych problemów. Nie licząc zerwanego klina na czopie u Tyca. Z tą półosią niezły pomysł :) |
|
|
|
 |
Kulka
Gość
|
Wysłany: 2010-10-29, 10:07
|
|
|
| a nie prościej przykręcić lekko w powietrzu, postawić auto, i na ziemi dokręcać? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-29, 10:37
|
|
|
| tu chodzi o odkręcanie, przykręcanie to już nagroda |
|
|
|
 |
J.J.
Gość
|
Wysłany: 2010-10-29, 11:35
|
|
|
no u mnie niestety sie tylne koł ozdupiło i nasadką przedłużaną o rure z rusztowania sie nie odkręciło :/
ręczny zaciągnięty, tata trzymał wdepły hamulec.
jedynie co zostaje to palnik ;) |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-29, 13:43
|
|
|
| za krótka rurka :) Jak koło stoi to nie ma opcji żeby nie poszło. Jajer kiedyś sprzedawał patent żeby owinąć czop i nakrętkę szmata namoczoną w ropie. Ja nie stosowałem ale wszelkie penetratory wskazane. Jest jeszcze jeden pomocny sposób jeśłi będziesz wymienial łożyska to walnij dobrym młotem po nakrętce i po czopie, oczywiście przez coś. Jak rdza skleiła to powinno puścić, no i moczyć ile się da |
|
|
|
 |
J.J.
Gość
|
Wysłany: 2010-10-29, 13:56
|
|
|
| magik, ta rura miała 2m. koło się kręciło. a moczone piskane było. musze podgrzać a jak nie to flexx |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-10-29, 14:58
|
|
|
| Temperatura i drgania pomogą więc palnikiem sucz! i lekko podbijamy. Czasem trzeba cierpliwosci, ale ta metoda jeszcze mnie nie zawiodła |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-30, 07:45
|
|
|
| zobaczymy co ja powiem jak będę tylne bębny w 600ce szarpał :) Hamulce rozkręcone, płynu nie ma :/ a wachacze z 64 na pewno :) |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-30, 07:47
|
|
|
| jj w takim razie patent Kuchara z półosią i tatę za kółko, trzeba mieć w sobie trochę mc gyvera :) |
|
|
|
 |
Galant - YuLaS
Gość
|
Wysłany: 2010-11-02, 10:36
|
|
|
| odkręcanie może być pneumatem jak nie mamy jak zablokować koła. Dokręcam kluczem dynamometrycznym 1 m długości tegoż klucza i jedną ręką 126 Nm spokojnie daję radę. Klucz za 125 zł - rewelacji nie robi ale przy nie "komercyjnym" używaniu wystarcza - polecam. PS Śruby wahaczy też tym dokręcam i bez niespodzianek w trasie. |
|
|
|
 |
|
|