|
Światła stop - trabant 600 |
| Autor |
Wiadomość |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-21, 07:25
|
|
|
| Mam prośbe do posiadaczy, bo niestety nie mam żadnego katalogu cześci z przeznaczeniem do 600 ki. Jak były rozwiązane światła stop ?, czy miały czerwone nakładki na żarówki jak w pierwszych 601 ? Jak wiadomo klosz cały pomarańczowy |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2010-10-21, 08:12
|
|
|
| Niemczańskie przepisy nie wymagały wtedy czerwnocego stopu. Dlatego np. stere MZ-tki czy simsony z tego okresu stop mają pomarańczowy. |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-10-21, 08:32
|
|
|
czerwoną rurkę szklaną nałożoną na żarówkę 6V 5W miały tylko tylne światła pozycyjne. Żarówki stopu i kierunkowskazów (6V 15W) nie miały żadnych nakładek i po założeniu klosza świeciły na pomarańczowo. W lampie jest stop u góry, kierunkowskaz na dole. Aby kierunkowskazy działały z żarówkami 15 W, musi być starego typu przerywacz z oznaczeniem 2x15W. Odradzam zakładanie zarówek 6V 21W, jakie były montowane do późniejszych 601-ek, bo łatwo uszkodzić klosz.
@Bartek, niemieckie przepisy do dziś dopuszczają pomarańczową barwę światła stop w trabancie, o ile ten trabant został wyprodukowany do 1970 roku. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-22, 07:13
|
|
|
| Wszystko jest, przerywacz odpowiedni i rurki są. Tylko nie byłem pewien czy zakładać, ok dziękuję. |
|
|
|
 |
James
Gość
|
Wysłany: 2010-10-25, 14:09
|
|
|
| Chyba, że klosze czerwone były:P |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-25, 15:30
|
|
|
| no tu akurat pomarańczowe |
|
|
|
 |
Komoon
Gość
|
Wysłany: 2010-10-28, 13:57
|
|
|
| u nas z kolei migacze mogły być czerwone-patrz warszawa m20 |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-10-28, 18:26
|
|
|
| @komoon, eksport do Polski do ok. 1970r. miał całe klosze czerwone, P50/60 i P601. Jak również do kilku innych krajów europejskich, w których tego wymagały przepisy. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-28, 18:28
|
|
|
| A czy do tego roku przepisy w jakiś sposób zabraniały pomarańczowych ? I jak to jest teraz ? Co do jednych i drugich ? |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-10-28, 19:03
|
|
|
wtedy w Polsce przepisy zabraniały pomarańczowego stopu, a kloszy dwubarwnych nie produkowali, stąd na Polskę szły całe czerwone. Dzisiaj w Polsce stop też nie może być pomarańczowy, a migacz czerwony. Czyli można stwierdzić, że stare jednobarwne klosze (i czerwone i pomarańczowe) są dzisiaj w Polsce niezgodne z przepisami.
W związku z tym karnie pochylam głowę za moje wykroczenia drogowe właśnie z tym związane i zawsze jestem przygotowany na usunięcie tej usterki, wożąc komplety dwubarwnych kloszy po tylnymi kanapami :) |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-10-28, 19:08
|
|
|
Kuchar, a to nie jest tak, że prawo nie działa wstecz i tak jak w autach do pewnego roku nie musisz miec pasów (bo nie były na wyposażeniu) to nie musisz zmieniac kolorów kierunków i stopu?
Swoją drogą jeździ u nas sporo sprowadzaonych aut z USA i mają czerwne kierunki, ciekawe kto im dał przegląd:] |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-10-28, 22:45
|
|
|
| Ano ciekawe ale to przecież HAMERYKANY!!! :| |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-10-28, 23:50
|
|
|
Ustawodawca w sprawie świateł jest jednoznaczny:
- stop - barwa czerwona
- kierunkowskazy przód, tył, bok - barwa żółta samochodowa
Nie ma wyjątków, jak w przypadku pasów, zagłówków, czy świateł awaryjnych, w które to samochód musi być wyposażony po konkretnej dacie pierwszej rejestracji. Tak samo jak w przypadku świateł, jest z trójkątem i gaśnicą, musisz je mieć. Przy czym wymaga się, aby gaśnica miała ważne badanie. |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2010-10-29, 19:56
|
|
|
| Rada w przypadku pomarańczowych kloszy jest prosta, choć niehistoryczna - czerwone żarówki. Przy czym diodówki dają bardziej długotrwały efekt. Ale to już ot |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2010-10-29, 22:25
|
|
|
mnie sie wydaje ze jednak p50/p60 szly na PL z pomaranczowymi, a czerwone byly w sprzedazy jako zapasowki w polmozbytach. Moja 600 z 1963 byla sprzedana w PL i miala od nowosci te same swiatla - pomaranczowe (w bagazniku byly 2 komplety nowych calych czerwonych z certyfikatami ale nigdy nie malowane). Jedynym problemem bylo to, ze gdy za ktoryms razem nie przeszedl przegladu, wlasciciel pomalowal pol klosza od srodka czerwona farba.
Ten sam numer spotkal moje kombi. Nie znam dokladnie jego historii,ale oryginalne klosze ktore byly w bagazniku mialy jeszcze oryginalny lakier i tez byly pomaranczowe (polowka zapaprana). Kombi tez bylo kupione w Slupsku w 1965.
Ale to tylko moje domysly. kto to dzis powie co to bylo 5 dekad temu... |
|
|
|
 |
|
|