|
Wymiana zarowki w innym aucie niz Trabant |
| Autor |
Wiadomość |
Pietrek "ELV15&a
Gość
|
Wysłany: 2010-10-20, 16:23
|
|
|
A jak już się dokopiesz do jakiejś usterki to okazuje się że musisz wymienić jeszcze 5 innych części bo ta wadliwa jest połączona z nimi w taki sposób, że nie da rady je zdekompletować.
Nie mam dużej styczności z nowymi autami, ja mam tylko Trabanta, a tata ma Lagunę I, która nie jest jeszcze aż tak napakowana "nowoczesną techniką". Ale dużo czytam o tym jak producenci robią w balona klientów w tygodniku "Auto Świat".
Jeden z wielu przykładów: w jakimś Turbodieslu (chyba Skodzie Octavi) zrobiła się dziura w kolektorze wydechowym. Niestety kolektor został fabrycznie zespawany z turbosprężarką (!) czyli kupno tego zestawu to koszt 9000 zł. Gdyby kolektor nie był zespawany z turbiną, kosztowałby pewnie nie więcej niż 1000 zł w ASO.
Czytając takie artykuły dumnie zadzieram nosa, że jeżdżę samochodem, w którym nawet demontaż silnika może wykonać ktoś kto potrafi odróżnić go od skrzyni biegów. I nie stracić przy tym wszystkich nerwów. No chyba że śruby zardzewiałe i zapieczone... |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-10-20, 16:36
|
|
|
Ja dorzucę jeszcze jeden kamyczek do ogródka. Mianowicie sprzedaż części regenerowanych jako nowe.
Dalej wałkując przykład aut francuskich:] Belka skrętna. Regenerowana belka do berlingo/partnera w jednym z dobrych warsztatów regeneracji kosztuje około 1100zł z montażem. Operacja może trwac 4 godziny (zostawiasz swoja, montowana jest gotowa z półki) lub dzień (demontaż, regeneracja i montaż tej samej). Warsztat chwali się, że salony u nich robią regeneracje i sprzedają jako nowe. I nie jest to bezpodstawne:] |
|
|
|
 |
Kumpelek
Gość
|
Wysłany: 2010-10-20, 16:53
|
|
|
| gonzo:) wymiane zarówek z przodu w fordzie ka, to tez robiłem tak że reflektory musialem wyjmować:/ na szczeście bez zdejmowania zderzaka całkowicie.. |
|
|
|
 |
robak
Gość
|
Wysłany: 2010-10-21, 02:07
|
|
|
| no dobra.. a ja marudzilem, ze musialem sobie tylko reke polamac, a tu widze, ze ciezsze (znacznie ciezsze) przypadki sa. widac to sie nie zmienilo - Brac Trabantowa zawsze pocieszy :) |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2010-10-21, 08:16
|
|
|
| Oj tam. A gdybyście chcieli znaleźć przepust z kabiny pod maskę w Ducato - trzeba wywalić ten ogromniasty reflektor. Albo zmienić żarówkę w KIi cee'd. Tyle że jako osoba która do niedawna robiła to codziennie a teraz trochę rzadziej jestm na to odporny... Są wynalazki. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-22, 09:13
|
|
|
| a ja wczoraj zostałem poproszony o wymianę zimeringa wału przy kole pasowym w skodzie 105. narzędzi nabrałem pół bagażnika... Nawet niepotrzebnie się przebrałem. Wymiana zajęła ok 15 min :) Jestem zaskoczony prostota budowy skody. Tam po prostu wszystko jest na wierchu. Czeka mnie jeszcze wymiana tłumika i poduszek silnika, dostęp jest taki że moge operować dowolnymi kluczami i to bez dziwnych pozycji gimnastycznych. Sama przyjemność. dodam jeszcze tyle że tłumik tylny kosztuje 64 zł :D |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-10-22, 10:21
|
|
|
miałem 105L z '83 roku, w 3 lata przejechałem 150 tys. km. Kochane autko było :) Należało jedynie pilnować sprawności układu chłodzenia (12l cieczy), bo raz przegrzana momentalnie gubiła ciśnienie oleju na panewkach i paliła olej. Pozostałe mechanizmy bez zarzutu, benzyny spalała tyle co maluch :) Do serwisowania idealna, bo w komorze silnika zmieściłyby się jeszcze ze dwa takie silniki.
To tylko potwierdza, że drzewiej lepiej z tym serwisowaniem było... |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-10-22, 10:32
|
|
|
| no kurde, ściągniecie deski z zegarami w skodzie jest o połowę prostsze niż w trampku! :o w skodzie 4 śrubki i schodzi a w trampku 8 :D |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-22, 10:59
|
|
|
| na pewno nie licznika, bo już przetrenowane :) |
|
|
|
 |
mateusz105l
Gość
|
Wysłany: 2010-10-22, 17:23
|
|
|
| Skoda Jędrzeja?;> |
|
|
|
 |
|
|