|
światła - puszka obok bezpiecznikow |
| Autor |
Wiadomość |
janush
Gość
|
Wysłany: 2009-06-03, 10:31
|
|
|
Od dłuższego czasu światła włączałem ręcznie, sięgając ręką za skrzynkę z bezpiecznikami.
Zaczęło się od kiepskiej zmiany świateł mijania na drogowe (nie zaskakiwały, gasły), potem żeby włączyć mijania światła drążkiem przy kierownicy trzeba było n prób. Następnie już pozostało mi tylko ręczne włączanie świateł ; )
Aż tu nagle i to się spierniczyło... odpadła ta blaszka, która na przemian załączała dorogwe/mijania, oczywiście mowa o tej puszeczce za bezpiecznikami.... właśnie, jak to się nazywa... przerywacz?! przełącznik świateł?! ; )
od czego zacząć naprawę... całą tę puszkę trzeba by wymienić?!
może ktoś posiada to ustrojstwo? [kraków]
wszelkie wskazówki mile widziane.
jak doraźnie włączyć światła!?
dzieki |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-06-03, 15:42
|
|
|
| można spróbować odkręcić i ew wymyć mechanizm i przesmarować. Jeśli to nie pomoże to tylko wymiana. akurat ta usterka to coś normalnego. Jeśli cewka w środku się nie przepaliła to raczej powinien działać po wyczyszczeniu. Nazywa się to włącznik elektromagnetyczny świateł drogowych/długich |
|
|
|
 |
janush
Gość
|
Wysłany: 2009-06-03, 21:08
|
|
|
ooo, dzięki, bo nawet nie wiedziałem jak to fachowo nazwać.
jakoś grzebiąc palcem udało mi się zapalić światła, nawet daje radę przełączyć na drogowe... taka mini blaszeczka nad "zwojem'
spróbuję odkręcić, przeczyścić a jak nie to wymienię całość.
Rozumiem, że zabrudzenia mogą być powodem tego, że wcześniej, zanim się totalnie nie zepsuło, światła nie zaskakiwały gdy włączało się je drążkiem przy kierownicy... chyba ma to sens nawet jakiś ; ) |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-06-04, 15:12
|
|
|
| a jest na przykład tak że włączasz palcem a wyłączasz normalnie ? |
|
|
|
 |
janush
Gość
|
Wysłany: 2009-06-04, 15:54
|
|
|
nie.
Tak jak piszesz było wcześniej, teraz odpadała, tak jak pisałem, ta blaszka, co to załączała odpowiednie światła, i za cholerę nie umiem jej z powrotem zamontować ;)
teraz paluch głęboko i śmiga ;]
na dniach się za to wezmę to napiszę co mi się udało zdziałać. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-06-04, 16:10
|
|
|
| aaa to kombinuj i nie pogub niczego |
|
|
|
 |
Pietrek "ELV15&a
Gość
|
Wysłany: 2010-10-18, 07:37
|
|
|
Witam. Mam podobny problem ze światłami.
Zakładając ostatnio tą półeczkę pod kokpitem odpadła mi jakaś blaszka i sprężynka. Nie wiem skąd to, ale przestał mi działać ten wspomniany w tym wątku włącznik elektromagnetyczny, więc jak się domyślam wypadło to właśnie z niego. Teraz nie mogę zmieniać świateł mijania na drogowe wajchą od kierunkowskazów, tylko muszę to robić podobnie jak janush - paluchem sięgać za bezpieczniki. Czy ktoś ma może zdjęcie jak ten przełącznik wygląda oryginalnie? Chciałbym zobaczyć gdzie ta blaszka ze sprężynką była. A może to nie od tego jest i może jest jakiś inny powód czemu mi to nie działa. Jak zawsze będę wdzięczny za pomoc. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-18, 07:53
|
|
|
| tylko będzie Ci ciężko ją założyć z powrotem, musisz najpierw wymontowac ten przekaźnik. Jak juz wymontujesz to na pewno dojdziesz to proste urządzenie, dodam tyle że blaszka trzyma się tam na takiej spręzynce której nie wolno niechcący rozciągnąć. |
|
|
|
 |
Pietrek "ELV15&a
Gość
|
Wysłany: 2010-10-18, 11:21
|
|
|
| No właśnie, ta sprężynka też wypadła. I teraz pytanie: a gdzie ma być zamontowana ta sprężynka? Przekaźnik wymontowałem, obadałem, i nie mam pojęcia jak to być ma. Pod cewką, nad cewką...? |
|
|
|
 |
Pietrek "ELV15&a
Gość
|
Wysłany: 2010-10-18, 11:26
|
|
|
Ta blaszka mniej więcej 3~4 cm długości, kształt trójkąta z jednej strony ma jeden taki "ząbek", a z drugiej dwa mniejsze.
Nie rozciągnięta sprężynka ma długość małego paznokcia u dłoni.
Czy mówimy o tym samym? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-18, 11:54
|
|
|
| tak dokładnie |
|
|
|
 |
Pietrek "ELV15&a
Gość
|
Wysłany: 2010-10-18, 13:41
|
|
|
| Okey, już wiem jak to ma być, założyłem, ale jeszcze muszę to dobrze wyczyścić, bo przełącznik ciężko chodzi. Dobra, dzięki! |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-18, 15:10
|
|
|
| wiem że plastikowy przełącznik który jest tam w środku taka huśtaweczka oryginalnie była smarowana smarem stałym. Popróbuj |
|
|
|
 |
Pietrek "ELV15&a
Gość
|
Wysłany: 2010-10-18, 18:10
|
|
|
| Dobrze wiedzieć, bo właśnie to mi ciężko chodzi. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-19, 07:55
|
|
|
| elektromagnes musi mieć siłę żeby to przesuwać. często spada z urządzenia przykrywka, kurz przyrasta do smaru i usterka gotowa. |
|
|
|
 |
|
|