|
[1.1] Nacinane tarcze do Trapolo |
| Autor |
Wiadomość |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2010-09-12, 21:44
|
|
|
| To może tylko ja mam taką siłę w nogach że mi brak serwa nie przeszkadza:) |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2010-09-12, 21:45
|
|
|
| O Wartburgu. Serwo by się przydało, ale w Wartburgu jest z tym problem ze względu na mocowanie pompy hamulcowej, w Trabancie łatwiej. W Wartburgu na śliskim bardziej przydaje się worek cementu w bagażniku, przez co auto zdecydowanie lepiej prowadzi się w warunkach zimowych. Sprawne hamulce jednak wystarczają w zupełności. |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-09-12, 21:59
|
|
|
| no ja mam w bagażniku 45-cio litrową butle gazu, najczęściej pełną, myślałem że w burgu jest więcej miejsca jak w trabie na serwo ;p ale cóż, mogę się mylić, tudzież zwracam honor ;] |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2010-09-12, 22:09
|
|
|
| Tu nie idzie o miejsce, bo tego jest. Ale zakładanie serwa to ciężka sprawa, trzeba by przerabiać całe mocowanie pompy, jak i sterownie, czyli cały ambaras między pedałem a pompą. Co nie zmienia faktu, że miło byłoby mieć. A sama butla to za mało. Wartburg najlepiej prowadzi się zimą jak podróżują nim 4 osoby. Na pusto tył ucieka i potrafi zarzucić znienacka. |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2010-09-12, 22:27
|
|
|
| Tak samo w Trabancie dupa tańczy,jak się przyzwyczaiłem do tego to jazda tym autem w zimie stała się bardzo przyjemna i wolę taką charakterystykę niż wyjeżdżanie przodu tak jak to ma miejsce np.w Audi 80. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2010-09-12, 22:58
|
|
|
| Ja po wylądowaniu w rowie zdecydowanie nie lubię już takiej jazdy. Nie wiem ile jeździłeś trabem, ale przy codziennej jeździe to przestaje być zabawne a zaczyna być niebezpieczne, zwłaszcza jak musisz być w robocie o 6 rano i wyjeżdżasz z domu przed piątą - ciężko wtedy myśleć o czymś innym niż wyro, a co dopiero mieć fun z zarzucania tyłem... |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2010-09-15, 22:35
|
|
|
| Pierwszy tysiąc za nami. Hamulce się ładnie dotarły, jedynie klocki okazały się lipne, popiskują. Hamowanie skuteczne, ale trzeba mieć na uwadze jedno - hamują skutecznie, ale i intensywnie się grzeją. Na szczęście w czasie jazdy tak szybko jak się grzeją, tak szybko stygną. Coś za coś. Ciekawe jak się to ma do tych gazów spod klocka... |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-09-15, 23:09
|
|
|
| idzie zima ;) będzie chłodzenie ;p |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-09-16, 11:28
|
|
|
A jakie klocki zamontowałeś Papieju? Każdy klocek może piszczeć, dlatego wymyślono smary miedziowe do prowadnic i pasty nakładane na zewnętrzną część klocka co by absorbowały drgania i eliminowały piszczenie.
A co do zarzucania:) To nie tylko Tabanty i Wartburgi...śmigam Citroenem Berlingo, krótka jedynka i dwójka, turbodiesel i pusty bagażnik dają się nie raz we znaki. Dlatego dociążam autko kostką brukową:P jest ciężka, można ją w bagaju poukładać tak, że się nie przesuwa, a przez to nie robi szkód;) Worka cementu się bałem, bo jak się rozpruje to będzie masakra:D |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2010-09-16, 21:47
|
|
|
| Klocki formy klocki. Nie pamiętam, ale żadna górna półka. Pan wyjął to z dolnego regału w sklepie. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2010-10-04, 11:30
|
|
|
| Kolejny tysiak za nami, w sumie już nieco ponad dwa. Klocki sprawdzone, nie wykazują jakiegokolwiek zużycia. Powinno się na nich zrobić 20-30 tys spokojnie. Podważam teorię o szybszym zużyciu, chyba że ktoś jeździ z nogą na hamulcu, tudzież z przyblokowanymi tłoczkami w zacisku. Nie wiem jak trzeba jeździć, aby klocki zajechać w 5 tys... To taki delikwent nowe tarcze zakłada chyba co 30 tys |
|
|
|
 |
chrisp
Gość
|
Wysłany: 2010-10-06, 14:34
|
|
|
Witam Panowie,
Powiem tak:
mój trabant 1,3 jest używany w sporcie (kjs, rallysprint itp), tarcze nacinane i wiercone mikoda, klocki raczej tańsze, nie pamiętam nazwy, jeżdżę juz dwa sezony (w każdym co najmniej 10-12 imprez + treningi) i klocki zużyte w 2/3... Tarcze się nie grzeją nawet przy slikach 14" 195 szerokich, a skuteczność hamowania o wiele lepsza niż na zwykłych tarczach także polecam ten zestaw :) A co do serwa nie est mi potrzebne :) Lotus Elise też nie ma serwa i daje radę...
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-10-06, 21:36
|
|
|
| No i wszystko w temacie! Mniejsze tarcze ale lepiej chłodzone też sobie radzą. A można jeszcze doprowadzić dukty powietrza do dodatkowego chłodnia ale to już raczej dla totalnych ekstremalistów. |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2010-10-06, 23:43
|
|
|
Jaki problem jest zrobić nawiewy powietrza na tarcze?
Widzę że ktoś oprócz mnie też jest zdania że serwo w lekkim aucie nie jest konieczne. |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-10-07, 02:14
|
|
|
| Bogdan nie bierzesz poprawki że moim samochodem może smigać moja żonka i z tego powodu zakładam siłownik pneumatyczny (automat) na ręczny bo albo zapomina albo za słabo zaciąga eheheh no cóż ...... Nie no a tak zupełnie poważnie to przecież przy sprawnych hamulcach czy to w trabim czy w nawet maluchu serwo nie jest konieczne i hample są przyzwoite a jeśli chodzi o sport to nie wskazane |
|
|
|
 |
|
|