 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
negatyw w 1.1 |
| Autor |
Wiadomość |
TrabiVR6
Gość
|
Wysłany: 2010-09-28, 22:36
|
|
|
Ja mam takie negatywy ;) I zgadzam sie z resztą co ma negatywy i glebe.Ci co nie maja to niech lepiej sie nie wypowiadają albo zaczerpną wiedzy. PozDDRo
Najlepszym i najprostszym rozwiazaniem beda dzwonki pod srodkowe mocowania wahacza.Jak pisal kolega Ptak
POPRAWIONE AdminQ |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2010-09-28, 22:46
|
|
|
| Tylko by nie siać zagrożenia na drogach (o czym wspominał XXL24H, ale w nieco innym kontekście) warto wcześniej sprawdzić stan kielichów w podłodze i uszu wahaczy. |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-09-28, 23:33
|
|
|
| hehehh ja to już mam takie szczęście że zawsze wywołuję burzę w szklance wody! Oczywiście pierwsze zdanie z poprzedniego mojego postu było ironią. Wykorzystują bo negatyw jest ale nie duży i nie szkodzi tylko pomaga mi WŁAŚNIE o to chodzi! Co do pozytywu też się zgadza dlatego najlepsze zawieszenia "starają" się ustawić koło prostopadle względem nawierzchni. Ale osiąga się taki efekt nie tylko za pomocą negatywu. Nie zapominajcie że tylne zawieszenie polo nie jest przystosowane epokowo do silnika i chodzi mi tu o seryjne rozwiązania! Trabant ma bardzo nie udana konstrukcję tylnego zawieszenia bo jest to nie zależne zawieszenie na wahaczach skośnych dzięki czemu zawieszenie na zakrętach nie trzyma geometrii,brak stabilizatora i do tego wyraźny pozytyw i lekka dupka powoduję że auto jest nerwowe i nieprzewidywalne w sytuacjach krytycznych. Bogdan ale to są samochody rajdowe przygotowywane przez ludzi którzy wiedzą co robią i biorą za to odpowiedzialność i są na dodatek profesjonalistami (nie mówimy tu o robótkach w garażu). A mi dalej chodzi o serię że sam negatyw poprawi trzymanie w zakręcie a co na prostej albo nierównościach? Jest mi ktoś wstanie powiedzieć dokładnie ile traci się przyczepności i ma to poparte badaniami w laboratoriach? Po prostu staram się dowieść że tego bez gotowego zestawu zawieszenia od jakiejś firmy nie da się solidnie prawić! A powiedzcie mi tylko jak się taki ekstremalny negatyw zachowuje w koleinach bo przy takim dużym koncie pochylenia koła to raczej stabilny nie będzie prawda? Chodzi o koleiny co najmniej 5cm z kołnierzami asfaltu albo np. drogę z Gniezna do wrześni i ta cześć pytania jest skierowana do Jonka. A Vr6 jeszcze niema aż tak dużego negatywu jak ten trabik z ifa mitiing. A ja krotko mówiąc jak będzie mnie stać zakładam amorki od koni albo BILSTEIN z podwójna regulacją i do mojej nie sportowej jazdy powinno być ok! Sprężyny powietrzne przód+tył z jakimś dodatkowym systemem stabilizacji bocznej i zawieszeni będzie na normalnym prześwicie zgrywane. |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2010-09-29, 07:25
|
|
|
Sratata... Zajmijcie się tematem a nie biciem piany na temat czy coś daje czy nie...
Co do tyłu. Ja u siebie mam dłuższe środkowe kielichy. Dało to efekt postawienia kół w pionie. Po prostu wyciąłem oryginalne (z zerwanym gwintem) i wstawiłem te wg. wzoru z ct, tyle że dłuższe o bodaj 35mm.
Teraz zabieram się za sprężyny - zamierzam osiągnąć tym lekki negatyw.
Co do przodu - myślę, że zostawię tak jak jest, ale niżej |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-09-29, 10:22
|
|
|
kolega zadał proste pytanie, wnoszę, że kierował je do osób z doświadczeniem w temacie, tzn. takich, które budowały zawieszenia z ujemnym kątem pochylenia kół i na takich zawieszeniach jeździły. Takich osób, wieloletnich zresztą użytkowników tego forum, jest sporo. I kilku z nich "zaistniało" w tym temacie.
Niestety, znów najwięcej do powiedzenia i snucia teorii mają Ci, których jeszcze z rok temu na tym forum nie było, a trabanta na obrazkach oglądali, o dłubaniu przy zawieszeniach nie wspominając. Aż żal czytać te wypociny. Aby nie ciągnąć dalej OT, sam nie podejmuję się konfrontacji z tymi mądrościami.
Poza tym kolega nie pytał o zasadność, czy zalety i wady ustawienia pochylenia kół na minus, tylko jak to zrobić. To może oprócz Ptaka wypowie się ktoś co, jak, gdzie i kiedy z tymi zawieszeniami?
Osobiście popełniłem dotychczas jeden taki samochód, nie jeżdżę nim ekstremalnie "sportowo", więc trudno mi uważać siebie za autorytet w tym wątku. Niemniej trabant przejeździł bezawaryjnie trzy sezony, kierowcy i pasażerowie tego auta żyją i mają się dobrze, inni uczestnicy ruchu też nie leżą po rowach, więc od siebie napiszę, co my robiliśmy.
- tył: mocowania wahaczy wymienione na toczone stalowe, środkowe dłuższe o 30 mm, krótsze utwardzone sprężyny, amortyzatory KYB od poloneza,
- przód: wahacz vw polo 86c, krótsze utwardzone sprężyny, wkłady amortyzator KYB vw polo 86c. Ponieważ wahacz od vw jest nieznacznie krótszy od wahacza od trabanta 1,1, aby uzyskać właściwy kąt pochylenia przedniego koła, rozpiłowaliśmy (w kształcie fasolek) otwory mocujące kolumnę mcphersona do zwrotnicy. Rozpiłowując trochę dalej, uzyskaliśmy bardzo delikatny ujemny kąt pochylenia przednich kół. Oczywiście na koniec była ustawiana geometria.
20 tys. km, z czego duża część z przyczepą i żadnych śladów niewłaściwego zużycia opon.
Zapraszam do wypowiedzi prawdziwych fachowców, bo inaczej teoretycy zagdaczą temat. Zresztą nie pierwszy i podejrzewam, niestety, nie ostatni.
Pozdrawiam
Kuchar |
|
|
|
 |
J.J.
Gość
|
Wysłany: 2010-09-29, 10:55
|
|
|
Taki negatyw uzyskasz przy podcięciu wahaczy.
Na oponach wysoko profilowych zrobisz sporo km, na niskich profilach opony zmieniasz po 1500km.
Jeśli nie chcesz obniżać trabanta, to dzwonki wyprostują ci koła > www.601.pl tam masz zdjęcie przed i po jak to wygląda u Zbukowskiego.
Jeśli będziesz wymieniał mocowania wahaczy ( dzwonki o których pisał Kuchar ) nie będą ci potrzebne dzwonki jak u Zbuka.
z przody w polo niestety ciężko zrobić negatyw, ale pewnie ktoś coś by wymyślił.
jeśli powieliłem to odpowiedzi to sorry, ale jak zobaczyłem temat o f1 to nie chciało mi się czytac. |
|
|
|
 |
maxxx601
Gość
|
Wysłany: 2010-10-04, 18:12
|
|
|
Powierzchnia styku opony z takim negiem jest niewielka (widać mokrym kołem po suchym) ale na zakrętach powoduje efekt samozakleszczania. Jeździłem trabantem tita, przejechałbyś się XXL to by ci wątroba uchem wypłynnęła :D
Jędrek diagony najlepsze :)
I rada oczywista - przy majstrowaniu z dzwonkami inwestujcie w twarde dłuższe śruby 10.9 i dokręcajcie momentem. |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2010-10-05, 21:15
|
|
|
| Obcinanie sprężyn może być,najlepiej jak to są twardsze sprężyny ale wyginanie czy dospawywanie wahaczy w aucie który oprócz wystawianie na zloty ma służyć do jazdy mnie przeraża. |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-10-05, 21:53
|
|
|
| Podzielam opinie przedmówcy po za tym kwestia przeglądu na legalu. |
|
|
|
 |
Dawid
Gość
|
Wysłany: 2010-10-05, 22:09
|
|
|
Bogdan 611, XXL24H...
Jakakolwiek zmiana w konstrukcji samochodu, obojętnie czy na zloty, czy na co dzień, powinna być wykonana w sposób profesjonalny i nie stwarzający zagrożeń!
Zarówno cięta sprężyna jak i spawany wahacz to igranie ze śmiercią jeśli spawał to mały Jasio w stodole!
Skrócenie sprężyny w zakładzie kosztuje 50zł/szt... (wydaje mi się że to niska cena za poczucie bezpieczeństwa swojego i innych)
Co do pytania w pierwszym poście to zależy jak duże ma być pochylenie kół. sposoby już opisane we wcześniejszych postach.
Przód jedynie poprzez zmianę kąta połączenia amortyzatora ze zwrotnicą.
Tył skrócone sprężyny i amortyzatory dobrane lub dzwonki albo spawacz z papierami i modyfikacje wahaczy...
PozDDRawiam i życzę udanej modyfikacji zawiechy :) |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2010-10-05, 22:53
|
|
|
Myślałem że to oczywiste że takie przeróbki robi się w warsztacie a nie w stodole,tak żeby było zgodnie ze sztuką:)
Pytanie do XXl24H,wsadzasz do tego trabanta tyle wodotrysków i tyle wzmocnień,powstanie auto wielkości trabanta a o masie Poloneza,jak chcesz rozwiązać kwestie zawieszenia i mocowania go do nadwozia bo jak wiadomo nie zawsze seryjne zawieszenie w seryjnym Polo daje rade?
A wspomaganie oczywiście będzie? |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-10-05, 23:14
|
|
|
| Wspomaganie już jet od corsy b elektryczne. Przednie kielichy zostały wzmocnione i mają rozpórkę i są niezespawane dodatkowymi zastrzałami do przednich słupków a ta dalej do dachu, tył też ma rozpórkę i wzmocnienia kielichów do ramy wzmacniającej całą karoserię! Co do przednich kolumn Macphersona dostały amorki od polo i są wzmocnione, zmiana konwencjonalnych sprężyn na powietrze w toku (z wizytą u tokarza oczywiście). Tył dostanie toczone kielichy (m14)ale to dopiero po piaskowaniu a wahacze postaram się jakoś dyskretnie wzmocnić płaskownikiem ale to jak się do nich dobiorę. Co do amortyzatorów do od poloneza trucka a i zostaną przerobione na wkłady. Wytoczona na nowo grubsza i mocniejsza skręcana obudowa do amora z polaja i oczywiście z obniżeniem poduszki powietrznej jak najniżej i żeby nie obcierała o nadkole i koło! Wahacze dostaną 30mm odsadzki do piast żeby było do czego przykręcić tarczówki. Chyba wszystko! Czy ja wiem czy to takie wodotryski może raczej trochę więcej modyfikacji ale wszystko z głową! Ale oczywiście możecie uważać jak chcecie. Pozdro |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2010-10-05, 23:41
|
|
|
| Można by pomyśleć cały przód dać od Polo/Lupo przeróbka popularna w Rzeszy,tył pomyśleć o adoptowaniu belki np.od polo i oczywiście hamulce też polo. |
|
|
|
 |
TrabiVR6
Gość
|
Wysłany: 2010-10-06, 00:01
|
|
|
Bogdan 611 Z tym przodem jest super pomysł(wiadomo niemcy)
Żałuję ze tego nie zrobiłem dużo ułatwia sprawę ale nastepny projekt bedzie na tą modłę :D
Ciekawostka:
Niemcy dlatego spawają cały przód pd POLO/LUPO ponieważ Trabant na serii powyżej 75 koni nie bedzie dopuszczony do ruchu
PozDDR |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|