Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
POMÓŻCIE biednemu studentowi...
Autor Wiadomość
Mati_1985
Gość
Wysłany: 2006-04-07, 19:41   

Zastanawiam sie co mam zrobic...
Kupilem traba 601 de luxe w styczniu... dlugo stal... chwile pochodzil mu silnik i padl... od tamtej pory nic... kreci, iskra jest, ale nie odpala... moze sie zalal?

Totalnie sie na tym nie znam. Jesli kto z Lodzi moglby mi przy nim pomoc zeby wrocil na drogi Lodzi... bym byl zobowiazany.
W zamian oferuje wielkie PIWO! :-)

POMOCY!
 
 
Kargul
Gość
Wysłany: 2006-04-07, 20:05   

HHmmm może zawiesił ci się pływak w gaźniku?? weź go popukaj jakimś kluczem:D A jak nei pomoże to najel benzynki w cylindry i moze odpali( jak odpali to wina gaźnika), skoro iskra jest ok to raczej z zapłonem nie masz problemu. Nic innego mi do głowy nie przychodzi:) Niepoddawaj sie i czasem nie myśl o sprzedaży traba!!!!!! To autko z duszą!!! Pozdro
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-04-07, 20:37   

Mogl sie zatkac gaznik albo rozwalic zaplon. Ale wirtualnie nic nie zrobi wiec lodzianie do roboty!! :D
 
 
Lewy81
Gość
Wysłany: 2006-04-08, 06:19   

Najlepiej zadzwon..:) 6028-825-736 :o) Niema takiego Trabanta ktorego bysmy nie uruchomili..:)
 
 
Lewy81
Gość
Wysłany: 2006-04-08, 06:19   

zaduzo cyferek mi sie napisalo...:)

602-825-736
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-04-08, 17:44   

DLACZEGO !!!!!!

??

wiele osób TUTAJ, radzi żeby nalewać benzynę DO CYLINDRÓW !!!!

Przeciez to jest totalna głupota !!
Zalewanie silnika na własne życzenie i w dodatku trzeba jeszcze świece odkręcać !!

Jeśli chcecie podać "dawkę rozruchową" to lejcie benzynę poprzez ten wąż który idzie do filtra powietrza...

ocziwiście rozsądne ilości... jeśli ktoś naleje tam pół litry benzyny to niech sie nie zdziwi że nie zapalił...
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-04-08, 19:20   

Przeciez to jest totalna głupota !!
Zalewanie silnika na własne życzenie i w dodatku trzeba jeszcze świece odkręcać !!
Rozumiem ze ja ktory stosuje te metode, i ci ktorzy mi radzili, ktorzy notabene sa madrzejsi ode mnie to debile?????? ja NIGDY nie zalalem tak silnika! Wiadomo ze leje sie koreczek po miksolu a nie pol litra, to chyba kazdy wie, wiec tego nie musze tlumaczyc. Jesli chcesz powiedziec ze jestem debilem lejac benzyne w cylindry to powiedz to. Ale nieraz ten sposob ratowal mnie z opresji. Gdybym nie lal w cylindry w zimie to bym sobie mogl pomarzyc o odpaleniu auta
 
 
Mateusz105l
Gość
Wysłany: 2006-04-08, 19:44   

benzyna? ja robilem tak, ze lalem troszke oleju do pod swiece, ale to po wsadzeniu silnika po remoncie.
 
 
Nikita
Gość
Wysłany: 2006-04-08, 21:06   

nie wiem jak to dziala w 2t ale moze tez jest taki srodek jak samostart rewelacja psikasz w filtr powietrza pare krotkich serii i krecisz widzialem to w akcji jak nie moglismy diesla po tych mrozach odpalic pol godziny lechtania i nic a poszlismy po to 3 psikniecia na filterek i odpalil na dyg chyba to jest do wszystkich silnikow wiec do 2T tez bedzie a kosztuje to moze z 15 zloty a spokoj z kreceniem dlugim
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-04-09, 16:38   

chyba mnie co niektórzy nie do końca zrozumieli tak jak chciałem...

ten kto już ma "obcykaną" metodę lania benzyny do cylindrów - OK ! (pomijam już niepotrzebne zadawanie sobie trudu odkręcania świec.. jak ktoś nie ma co robić, niech sobie odkręca... pomijam też to, że w końcu gwint w głowicy może mieć dość takich manewrów).

ALE...

Ktoś kto jest żółtodziobem, może naprawdę nalać za dużo...
A co w przypadku gdy naleje WIĘCEJ, niż objętość komory spalania w zwrocie zewnętrznym tłoka ????
Ciecz jest nieściśliwa więc można sobie narobić biedy.

DWA:
Jeśli nalejesz benzynę do gaźnika poprzez rurę z filtra powietrza to:
- napewno łatwiej zapali bo będą bardziej sprzyjające warunki do powstania odpowiedniej mieszanki;
- benzyny nalejesz więcej, więc dłużej w ten sposób silnik popracuje;
- jest bez porównania szybciej;

co do samostartów - ja kiedyś pożyczyłem od kolegi wartburga 353 który nie wiedzieć czemu miał spore problemy z odpaleniem na mrozie, więc robiło się różne kombinacje w stylu - jeden odpala, a drugi dolewa benzynę do rury filtra, aż silnik zacznie chodzić samodzielnie;
wpuszczanie gazu do zapalniczek żeby silnik zapalił, itp itd.

wszystko w 100% skuteczne...

i na marginesie, jeśli chodzi o małą dawkę rozruchową to lepiej dać benzynę czystą, zawsze toto łatwiej się zapali a nie ma możliwości żeby się silnik zatarł przy paru sekundach pracy na suchej benzynie... (czy tam na gazie)
 
 
JaJer
Gość
Wysłany: 2006-04-11, 21:17   

To ja "sprzedam" taki mały patencik na wlewanie paliwa do silnika bez zbytnich operacji.
Potrzebna będzie strzykawka i igła.
Igłę wbijamy w gumowe kolanko nad gaźnikiem, a strzykawkę chowamy np. koło akumulatora. W razie potrzeby zasysamy ze zbiornika paliwko strzykawką, a następnie wtłaczamy do gaźnika za pomoca wczesniej zamontowanej igły. Prawda jakie proste :)
Wykrecanie swiec tez ma swoje plusy, zawsze można sprawdzic jak wyglądają.
Pozdrawiam
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-04-14, 12:48   

oooo, i świetny patent !!!!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11