|
Aparat zapłon 601 mechaniczny/elektronik |
| Autor |
Wiadomość |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-07-20, 12:52
|
|
|
Witam,
Zamówiłem nowy aparat zapłonowy starego typu (mechaniczny) Otrzymam go dziś. Mam pytanie: oryginalnie zamontowany jest w autku aparat elektronik. Czy potrzebne są jakieś przeróbki przy montowaniu aparatu mechanicznego ?Czy wystarczy tamten wyjąć i założyć stary.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-07-20, 13:08
|
|
|
| Śruba do mocowania krzywki jest dłuższa, inne kable od puszki do cewek (dwużyłowe) to wszystko, inne wyprzedzenie zapłonu (książka) |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-07-20, 15:02
|
|
|
| Dzięki. O to mi chodziło.Ksiązkę niestety mam tylko bardzo starą z lat 70-tych więc nic nie mogę porównywać. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-07-24, 21:10
|
|
|
Przejechałem 200 km. Silnik chodzi jak pszczółka.
Dziękuję Wszystkim za Wasze rady i cierpliwość. Elektronika będę naprawiał ale zostaję przy tradycyjnym zapłonie. Samochodzik chodzi równiutko, cichutko i płynnie. Jest naprawdę zrywniejszy i bardziej elestyczny.
Pozdrawiam
Ps. Ważne, po zdjęciu jednej z fajek silnik zwalnia i pracuje nirówno. Tak samo zachowuje się po zdjęciu drugiej fajki. Jest super.
Muszę też zająć się tymi elektronikami bo ciekawość nie daje mi spokoju. Jak to możliwe, żeby w trzech sztukach była ta sama usterka. |
|
|
|
 |
Galant - YuLaS
Gość
|
Wysłany: 2010-08-02, 07:48
|
|
|
Witam!
Elektronik ma stały kąt wyprzedzenia zapłonu, a w platynkowym masz rozchylacz z ciężarkami i kąt jest zmienny - stąd elastyczność większa.
A jaką masz "tą samą usterką" ? Padają tranzystory mocy lub rezystory się przegrzewają - powód brak wyłączenia zasilania cewki przy niepracującym silniku (jak kluczyk jest w stacyjce). |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-08-02, 14:21
|
|
|
Witam,
Po wymianie aparatu zapłonowego na mechaniczny wszystko jest OK.Elektroniki miałem trzy.Przy każdym z nich był taki sam problem (nie pracował drugi cylinder).Badałem tylko jeden z aparatów, ten pierwszy ale wszystko było OK.Teraz jeżdżę i nie myślę o tych pozostałych aparatach. Wrócę do sprawy po urlopie. Sam jestem ciekawy czy wszystkie mają te same uszkodzenie, Czy wszystkie trzy są sprawne a przyczyna tkwi gdzie indziej i jest nieznana do dziś.
Jutro wyjeżdżam na odpoczynek. |
|
|
|
 |
Galant - YuLaS
Gość
|
Wysłany: 2010-08-23, 16:30
|
|
|
| Jeśli pada iskra na tym samym cylindrze to podejrzana jest tylko i wyłącznie cewka. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-08-23, 16:55
|
|
|
A co powiesz na to, że zzamieniana była miejscami cewka, wszystkie przewody i świece. I zawsze nie palił cylinder nr 2.Stopień sprężania był w obu cylindrach identyczny. Swiece wyjęte z cylindrów miały identyczną iskrę.
po przejściu na mechaniczny jest OK. |
|
|
|
 |
Arek Mikuła (Miki)
Gość
|
Wysłany: 2010-08-24, 18:14
|
|
|
| Kolego, masz po prostu uszkodzony moduł elektroniczny , ten w czarnej puszce na błotniku. Często się zdarza, że się palą. Ja w swoim załatwiłem 3 szt. w ciągu 2 lat. Niektórzy wiedzą jak naprawić moduł wymieniając jakiś element na płytce. Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-08-24, 19:48
|
|
|
Też tak myślałęm dlayego wziąłem następny moduł z Trabanta kolegi ( u niego był sprawny).Też to samo, 2 nie działał. załatwiłem nókę nigdy nie montowaną, założyłem i to samo.Działał zawsze tylko 1 cylinder. Zmieniając sterowanie modułu powinno sie też zmienić to, że powinien zacząć działać 2 zamiast 1 ale nie. Zawsze 2 nie działął i to przy trzech modułach. Chyba to niemożliwe, żeby wszystkie trzy miały to samo uszkodzenie.
Zimą zajmę się nimi. Narazie jeżdżę na mechanicznym. |
|
|
|
 |
TrabiVR6
Gość
|
Wysłany: 2010-08-24, 21:49
|
|
|
A tak z innej beczki :)
Czy można połączyć mechanicznego z elektronikiem ?
Chodzi mi o to żeby było wyprzedzenie zapłonu ale bez platynek albo coś w ten deseń :] |
|
|
|
 |
Galant - YuLaS
Gość
|
Wysłany: 2010-08-24, 22:23
|
|
|
nie chce mi się wierzyć żeby uszkadzało to moduł, ale winna może być płytka z hallotronem.
Prawidłowo działa w ten sposób: przez połowę obrotu wału jedna cewka jest zasilana, moment zmiany biegunowości magnesu powoduje zanik zasilania na cewce i iskrę, druga połowa obrotu ładuje drugą cewkę i zmiana polaryzacji magnesu powoduje iskrę na drugim cylindrze. Płytka hallotronowa zawiera hallotron i diodę zabezpieczającą przed odwróceniem zasilania. Zielony przewód zwierany jest do masy przez hallotron przy polu magnetycznym w danym kierunku. Jeśli tu jest problem (wystawiany jest np. plus) to może uszkadzany jest moduł hybrydowy w module zapłonu (taka biała płytka lutowana na sztorc).
Czy można połączyć oba systemy? Można - jeździłem tak ponad rok (nie miałem płytki hall więc musiałem sobie radzić).
Opis:
- w aparacie mechanicznym odpinamy kondensatory
- w module wylutowujemy moduł hybrydowy (tak - to białe w pionie) lub przecinamy ścieżki prowadzące do tranzystorów (tych 3 nóżkowych małych prostokącików)
- przewód od platynki prowadzimy do ścieżki łączącej tranzystor z modułem hybrydowym. Działa nawet bez podciągania do zasilania przez rezystor.
Co to daje ? Silna iskra i zmienny kąt wyprzedzenia zapłonu.
PS. Będzie zima to skończę moduł na procku i będzie można sobie krzywą modyfikować :D |
|
|
|
 |
Dawid
Gość
|
Wysłany: 2010-08-24, 22:31
|
|
|
Są takie układy które będą posiadały wspomniane przez VR6 cechy, z jednym wyjątkiem... platynki na dole zostają a dodany zostaje u góry układ (najczęściej oparty na tyrystorach), który odciąża styki platynek.
zapobiega to wypalaniu się styków i ma wpływ na czas zanikania impulsu na cewce co z kolei wpływa na zwiększenie energii iskry na świecy... :)
schematy są dość proste i łatwo taki układ zbudować samemu mając pewne pojęcie o elektronice...
W google'u szukajcie po hasłem zapłon tyrystorowy :) |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-08-25, 07:26
|
|
|
dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie dwóch modułów GL-200 prod. Telpod (2x25 zł na alle...). Muszą one współpracować z cewkami przystosowanymi do układów elektronicznych np. 4226 Telpod.
Moduł pozwala zachować zalety młoteczkowego układu zapłonowego (zmienny kąt wyprzedzenia zapłonu) i jednocześnie chroni styki platynek przed wypalaniem. Stabilizuje prąd pierwotny cewki, daje "silniejszą" iskrę i odcina zasilanie zapłonu, gdy silnik nie pracuje. EBZA nie ma tego odcięcia i dlatego przegrzewa i pali sobie tranzystory mocy i rezystory.
Marian: a nie miałeś Ty u siebie w trabie dwóch przypadkowych cewek, jednej zwykłej, a drugiej od elektronika? Bo przypuszczam, że w takim przypadku EBZA nie będzie działać poprawnie. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-08-25, 09:04
|
|
|
Jeśli chodzi o cewmi. Obie bły identyczne i oryginalne przystosowane do EBZY. Ale i one były zamieniane miejscami i nadal nic. Ciągle 2 nie działała. Zapomniałem napisać, że wraz ze zmianami EBZY zmieniałem również czujiki halotronowe (całe płytki).
To co sie działo z tymi zapłonami do dziś jest niewytłumaczalne.Bbjawy w końcu zskazywały na uszkodzenie 2 cylindra i gdybym nie założył mechanika to rozbierałbym silnik. Niby wszystko było OK a w sumie nie działało.Czsami podobno tak jest. |
|
|
|
 |
|
|