|
[1.1] Odpala i gaśnie |
| Autor |
Wiadomość |
Paweł PewQ
Gość
|
Wysłany: 2010-08-13, 10:11
|
|
|
Witam!
Otóż mam następujący problem i przedstawię jak to się stało... Cofając trabantem po dziurawej drodze auto podskakiwało i nagle zgasło. Próbując go zapalić auto odpala w momencie przekręcenia rozrusznika a puszczając kluczyk trabant gaśnie... tak jakby odcinało mu zapłon a kluczyk jest w pozycji kiedy wszystko powinno być okej. Jeżeli przekręce kluczyk i będe go trzymał aby kręcił rozrusznik to zapala a wciskając gaz auto wchodzi na wysokie obroty! Puszczajać kluczyk gaśnie. Odpinałem kable od stacyjki i próbowałem odpalać na ostro lecz nic to nie zmieniło więc myślę ze stacyjka jest w porządku... Proszę o pomoc! |
|
|
|
 |
kuzyn353
Gość
|
Wysłany: 2010-08-13, 12:26
|
|
|
Opornik cewki się rozłączył, uszkodził albo przepalił. Cewka jest podłączona szeregowo przez opornik, który w czasie kręcenia rozrusznikiem jest ominięty. Po to aby w czasie kręcenia rozrusznika, kiedy w instalacji dochodzi do spadków napięć, napięcie na cewce było odpowiednie.
Na 100% opornik cewki.
Idź po kablach i go znajdziesz. Możesz go ominąć i na cewkę będzie szło nieco większe napięcie. Nie powinna się przepalić ale gwarancji Ci nie dam :) Na dojazd do domu bym się nie przejmował, ewentualnie skontrolował czy cewka się zbyt mocno nie grzeje. |
|
|
|
 |
kuzyn353
Gość
|
Wysłany: 2010-08-13, 12:30
|
|
|
| Sprawdź czy napięcie w ogóle dochodzi do opornika przy kluczyku w pozycji do jazdy. Być może gdzieś dalej się coś rozłączyło. |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-08-13, 12:59
|
|
|
wszystko to prawda, co kuzyn napisał, ale najpierw sprawdź po prostu bezpiecznik na którym jest obwód zapłonu, bo objawy świadczą, że zapłon nie dostaje napięcia po stacyjce. Skrzynka bezpieczników w trabantach jest jaka jest i bezpieczniki lubią sobie nie kontaktować, szczególnie po jeździe po dziurawej nawierzchni
Pozdro
Kuchar |
|
|
|
 |
kasq5510
Gość
|
Wysłany: 2010-08-13, 18:12
|
|
|
| miałem to samo i zanim wymieniłem opornik podłączałem opornik przez żabkę do plusa;p efekt był taki że gdy zapalałem musiałem podnieść maskę podłączyć i zapalić gdy gasiłem wyjmowałem kluczyk a auto gasło dopiero gdy zdjąłem żabkę;p rzadka awaria, gdybyś chciał opornik mam |
|
|
|
 |
Paweł PewQ
Gość
|
Wysłany: 2010-08-18, 23:12
|
|
|
| Znalazłem opornik i go rozebrałem... znajdował się tam zwinięty w sprężynkę drut który był przerdzewiały i w ogóle nie połączony do pinów opornika. Na szrocie z wartburga dorwałem sprawny taki sam opornik... trabant pali i działa lux! :) Dziękuje bardzo za pomoc. |
|
|
|
 |
|
|