|
Poważny problem z silnikiem 601 |
| Autor |
Wiadomość |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-07-08, 14:24
|
|
|
Witam Wszystkich,
Z gaźnikiem chyba nie jest tak źle. To znaczy, że nie tylko on był przyczyną tych wszystkich problemów.Otóż gaźnik już zrobiony ale mam o wiele poważniejszy problem. Szukałem już pomocy u miejscowych mechaników i nikt nie chce (nie potrafi) mi pomóc. Cała nadzieja w Was !!
Otóż silnik chodzi tylko na 1 cylindrze (co słychać i przede wszystkim czuć).
Obiawy:
Auto słabe, kopci ,chodzi nieregularnie.
Co zrobiłem:
Silik po kapitalce.Sprężanie 8,9 (było 8,7, później 9,0, teraz 8,9 - po przejechaniu 400 km)
Wymieniłem świece na NGK (dwa komplety), zamieniałem cewki (jedną kupiłem nową),kupiłem nowe przewody wysokiego napięcia, ustawiałem zapłon na stroboskopie. I NIC !!
Zawsze cylinder nr 2 nie działa. To znaczy, po zdjęciu fajki z tego cylindra silnik nie zmienia obrotów. Po zdjęciu fajki z 1 gaśnie momentalnie.
założyłem nowy układ zapłonowy (moduł i płytkę ze sterowaniem). Bez rezultatów.
Swieca od 1 ładna siwa, gorąca.Świeca od 2 lekko ciepła (chyba tylko od ciepłoty całego silnika), mokra, czarna.Zamieniałem przewody sterujące cewkami (zielony z białym) i znowu nie działał cylinder 2.Zamieniałem świece, cewki, przewody wysokiego i bez efektów.Cewki obie podczas pracy ciepłe.Po zdjęciu przewodów wysokiego ze świec iskra przeskakuje do masy zarówno z 1 jak i z 2 cewki.Podczas regulacji wyprzedenia zapłonu 2 cylindra nie ma żadnej różnicy w pracy silnika.Ewidentnit cylinder 2 nie pracuje.
Wiem, że wygląda to na niemożliwe. Ale tak u mnie jest. Co robić bo już tracę nerwy i chęci.
TRABI601s |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-07-08, 15:06
|
|
|
Jeśli wszystko jest sprawne i wchodzimy w etap szukania usterek wydumanych to przeklejam post z poprzedniego tematu.
Jeśli jesli wszystkie podzespoły są sprawne, to jedyny element którego nie wymieniłeś to wiązka moduł-cewki. Poza tym, sprawdź iskrę bezpośrednio na świecach. Oraz czy iskra przeskakuje przeskakuje pomiędzy kabem i wkręcona świecą...Może jakimś cudem uciekła ci masa z cylindra... |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-07-08, 15:12
|
|
|
| Czy masz sprężanie na cylindrze przy wkręconej świecy, pokręć za wentylator. Może masz miernik zakończony gumą, nie wkręcany i guma zatyka jakieś nieszczelności. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-07-08, 15:44
|
|
|
| Moduł sprawdzałem. Wymieniałem na inny.Przy wyjętych fajkach iskra przeskakuje między fajkami a masą.Teoretycznie wszystko jest OK a w cylinder 1 nie działa. |
|
|
|
 |
MarkusM
Gość
|
Wysłany: 2010-07-08, 16:28
|
|
|
Może jest gdzieś jakieś dziwne przebicie.
Proponuję odpalić traba w nocy, podnieść maskę i pooglądać czy gdzieś czasem nie skacze dziwna iskra po obudowach silnika. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-07-08, 16:50
|
|
|
A może to będzie sposób. Nie próbowałem takiego nocnego odpalania.zaraz dziś pójdę do garażu.
Dzięki za pomysł. |
|
|
|
 |
Kozak
Gość
|
Wysłany: 2010-07-08, 17:15
|
|
|
| Na początek zobacz czy masz prawidłowy simmering na wale po stronie koła zamachowego, później pytanie czy są dobrze założone stawidła i tłoki :) |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-07-08, 18:34
|
|
|
| Uszczelniacz od strony koła zamachowego jest nowszego typ, podwójny pierścień, nowiuteńki. Stawidła i tłoki nowe założone dobrze.Ten silnik dobrze pracował do czasu tych silnych mrozów w zimę. Od tamtego czasu same problemy. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-07-08, 21:10
|
|
|
| Jeszcze myślę o jednym.Biorąc pod uwagę wszystko co się dzieje (dobre sprężanie, iskrę, dopływ paliwa)tak sobie myślę, czy przyczyną nie będzie zły moment zapłonu w drugim cylindrze. Skoro wszystko jest niby OK a zdjęcie fajki z drugiego cylindra podczas pracy silnika nic nie powoduje to znaczy, że ten cylinder nie pracuje w odpowiednim czasie (może zapłon następuje kiedy tłok jest na dole). Czy może tak być ? I mam jeszcze pytanie, czy ten układ elektroniczny może działać dobrze na 1 cylindzrze a na 2 źle.Czy podział na sterowanie zapłonem następuje dopiero w module czy już w czujniku w aparacie zapłonowym ? |
|
|
|
 |
MarkusM
Gość
|
Wysłany: 2010-07-09, 08:12
|
|
|
Nie chciałbym wprowadzać w błąd ale z tego co pamiętam to do czujnika na dole idą 3 przewody we wspólnej izolacji. Jeden to plus, drugi minus, trzeci sygnał. Ten sygnal trafia na moduł i w module następuje wygenerowanie drugiego sygnału na drugi cylinder przesuniętego względem pierwszego o 180 stopni. Jeżeli głupoty piszę to proszę mnie poprawić.
Natomiast ja kiedyś miałem tak że na obydwóch świecach miałem iskrę w tym samym momencie (absurd). Wymieniałem moduły, czujniki cewki, kable, świecie i nic. W końcu kiedyś w wielkie desperacji odpaliłem go pod wieczór jak kolega przyjechał i po podniesieniu maski słychać było dziwny trzask. Patrzymy, a tam TAKIIII łuk przeskakuje od obudowy filtra powietrza (tzn. tej rury wlotu powietrza) do metalowego zakończenia rury ciepłego powietrza na obudowie silnika (przeskakiwała nawet przez tą rurę która jest naciągnięta na tą metalową i idzie do tzw. tłumika przedniego). Taśma izolacyjna i po sprawie.
Tak że stąd moja propozycja odpalenia w nocy i oblukania. Spróbowałeś?
Jakie efekty? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-07-09, 10:27
|
|
|
| dokładnie i ja myślę że kabelki gdzieś, zdjąbym na próbę też osłonę zapłonu, jak styki za bardzo odgięte to będzie przebicie, Warto sprawdzić też dokładnie króciutki kabelek łączący cewki |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-07-09, 10:56
|
|
|
| Może byc też zlamany kabel gdzies nawet w izolacji, przyda się miernik i będzie pewność na 100% |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-07-09, 12:48
|
|
|
Zapłon elektroniczny. Kabelki sprawdzone. Są OK.Sprawdzałem działanie EBZA na żarówkach. Też wszystko OK. Czujnik przełącza, EBZA przekazuje napięcia raz na 1 raz na 2 cewkę. Iskra na wyjętych świecach , podczas obrotu czujnikiem przełą sie na przemian na 1 i 2 świecę.
Po krótkiej jeździe oba cylindry gorące, świece też. ALE !! Po zdjęciu fajki z 1 cyl silnik gaśnie momentalnie. Po zdjęciu fajki z 2 cyl. chodzi bez zmian. czyli nadal 2 cyl. nie pracuje.
połączyłem tez odrębnym kablem masy dwóch świec. Nic nie pomaga. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-07-09, 13:12
|
|
|
to proponuję rozłożyć płytkę zapłonową odzielić płytkę 1 go cylindra od drugiego, może być tam jakiś syfek. Jak świece zamienisz to dalej gaśnie na tym samym cylindrze ?
Płytka założona prawidłowo ? bo ostatnio widziałem taką do góry nogami i tez działało. Przyłączenia kabelków powinny być na godzinie 10 mniej więcej |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-07-09, 13:26
|
|
|
Mam dwie płytki. Obie sprawdziłem. Czyściutkie, dobrze złożone.Wyprowadzenia są w okolicach godz. 10. Zamieniałem i swiece i cewki i przewody wysokiego napięcia. 2 cyl. zawsze nie pracuje.
Na podłączonym tylko 1 cyl. mogę normalnie silnik odpalić i chodzi. Na podłączonym 2 kompletnie nie żyje, nawet nie kichnie.
Kompletnie nie wiem o co chodzi. Niby niemożliwe a jednak takie cuda się u mnie dzieją.
zastanawiam się czy nie zdjąc cylinder i zobaczyć może coś mechanicznie. Chociaż sprężanie tak jak w 1 czyli 8,9. Nie mam pojęcia.Może stawidło się urwało ? |
|
|
|
 |
|
|