 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
chwile zwatpienia |
| Autor |
Wiadomość |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2006-04-02, 22:36
|
|
|
@Syl, masz rację. Ale jak sie kocha to się też i wybacza . Ojciec kiedys przejechał kilkaset km na gumce od włosów - coś tam sie urwało przy gaźniku (601) i gumka trzymała całość. Dojechał do domu, jeździł potem dalej... Jaki samochód takie coś toleruje? Trabant! |
|
|
|
 |
ali
Gość
|
Wysłany: 2006-04-02, 23:48
|
|
|
Ej ludziska a co za przyjemność mieć jakiegoś Daewoo które sie nie psuje (podczas trwania gwarancji) ani to ładne ani nie ma klimatu ani historii.
A trabant? zawsze można coś przy nim zrobić, części tanie, do większości napraw wystarczy klucz 10 13 śrubokręt i młotek a ile zabawy przy naprawianiu A spoty, zloty? żadne niepsujące sie auto nie zna czegoś takiego, ilu znajomych można poznać przy naprawach... no i najważniejsze co było już na forum pisane: za mercedesami już sie nie rozglądają, teraz podziw wzbudzają auta z klimatem, z historią !!!
Ja tam lubie czasami kląć na traba ale tylko jak sie mu należy a jak on jest dla mnie miły to i ja dla niego (jakiś dodatkowy chrom czy woskowanie) |
|
|
|
 |
Hania & Arthas
Gość
|
Wysłany: 2006-04-03, 06:06
|
|
|
Ja co chwilę tak mam. Co chwilę coś się sypie i już liczę ile kasy w tym miesiacu będę musiał dać na naprawy i ile będę musiał sobie odmówić. Wczoraj np. poszła boczna szyba od kierowcy i tak się wkurzyłem że już chciałem dawać ogłoszenie że sprzedam Traba ale po tym jak odstawiłem autko do naszego mechanika który mi wszystko zrobi wcale nie za wygórowaną cenę postanowiłem że jeszcze trochę się pomęczę i pewnie będę się męczyła tak długo aż z Traba nie powstanie autko na zupełnie nowych częściach a uwierzcie ze dużo mi do tego już nei brakuje.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Mateusz105l
Gość
|
Wysłany: 2006-04-03, 15:00
|
|
|
a dzis trampek mnie mile zaskoczyl
wczoraj meczylismy sie z odpaleniem trabanta po remoncie silnika. krecil, ale iskry nie bylo. pozniej ogromny huk i dym z rury. no to zamknalem go i pojechalem z Kamilem na spot. Dzis z Arkiem znowu sie wzielismy za niego, wymienilismy cewki, modul i kable do swiec i zapalil!! oczywiscie zrobilem od razu kilka honorowych rundek po osiedlu, ale wacha sie skonczyla, na szczescie blisko parkingu wiec nie musialem daleko pchac :) |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-04-03, 18:45
|
|
|
| Hehe a mi cholerna benzyna z watkemu (rzeszowiacy wiedza o co chodzi) zatkala gaznik.... grr caly dzien roboty i wkoncu zapalil :) Ale ladnie syfu duzo w tej benzynie bylo... |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2006-04-04, 15:49
|
|
|
| a mi odpadł wydech,tzn rura miedzy kolektorem a przednim tłumikiem, nigdzie nie mają rury tej średnicy wiec stoi, a ja posuwam na piechote mimo ze trabi ma pełny zbiornik gazu.Cholera mnie bierze ale pewnie jak go zrobie to znow mi przejdzie...do nastepnej awarii... |
|
|
|
 |
frania
Gość
|
Wysłany: 2006-04-04, 16:17
|
|
|
No dołączę sie do tego milutkiego narzekania, które i moje samopoczucie podbudowuje i polepsza :0)
Już setki razy mawiałam, [choć kariera moja jeżdżacej trabantem nie za długa], że kosztuje mmnie on za dużo nerwów i stresów,że niekiedy jak sie już wszystko naraz piprzy,a samochód akurat na gwałt potrzebny,tak sie naklnę na niego, że aż sama sie dziwię jakie ja słowa znam, bywał już nawet strach przed wsiadaniem do niego i jazdą, czy wogóle gdzieś dojadę...ale trabancik to trabancik, jakieś wyczucie ma do psucia sie w dobrych momentach np. w moim przypadku jakoś tak bywa że najczęściej koło samego domku, czy akurat przy innym wpadku :0)...Uzależnienie gorsze niż niejedno inne...;0) Tylko, że kto nie posiada trabantosa ten tego nie zrozumie,niesttety a tak jest z większością moich bliskich... no i klapa, cały czas słyszę żebym auto zmieniła. Ale ja trwam przy nim uparcie... przywiązałm sie już okropnie...Tylko te ciągłę usterki i naprawy mogłyby tak kieszeni nie nadwyrężać wtedy to byłoby super...i mogłabym sie skupić na mimo wszystko przyjemniejszych sprawach, oczywiście związnych z trabantem...;0)
Pozdrawiam wszystkich akurat denerwujących i łamiącycch sie..będzie dobrze!!! |
|
|
|
 |
emilia j.
Gość
|
Wysłany: 2006-04-04, 20:53
|
|
|
coś się porobiło i znów tylko na jedno koło z przodu hamuje :( grrrrrr! ale za to mam fajne, nowe oponki!!
fajny wątek, można swoje bieżące frustracje tu wyrazić. |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2006-04-04, 21:05
|
|
|
| Frania-zgadzam sie w 100%;d .ja jakis czas temu dostałem odszkodowanko za swoja glupote(tak,za to tez placa;d)i myslalem ze go pomaluje,zapodam CB i jeszcze zostanie a widze ze to sie niedlugo rozejdzie na bieżące naprawy... |
|
|
|
 |
gonzo
Gość
|
Wysłany: 2006-04-05, 17:05
|
|
|
| ja tam nie narzekam, chociaz moje koromysło przedłuza sobie sen zimowy... |
|
|
|
 |
Paweł Bross
Gość
|
Wysłany: 2006-04-12, 00:20
|
|
|
No umnie Też Były ale To Było Tak... Oddałem na 5dni Pomarańcze do Elektryka ze Sprawnymi hamulcami
jak odbierałem ją to jadąc Markiewki z 90groszy wyskoczył mi Pieszy ,naga na hamulec ,a Trabi Bokiem !!! zadziałała tylko lewa stron z tyłu
no nic skontrowałem i tak trzymałem ... redukcja gaz i skrzyżowanie bokiem Perfekt mało!! Otwarły się drzwi od pasażera!! ale brat złapał. Nic się niestało i dojechałem cały z bananem na tważy do garażu. :) Trabi To Auto niespodzianka Nigdy Nic Niewiadomo.
pozDDRawiam |
|
|
|
 |
Nikita
Gość
|
Wysłany: 2006-04-12, 10:47
|
|
|
| chcialbym zobaczyc miny ludzi ktorzy widzieli ten manewr hehe trabi bokiem przesz krzyzowke hehe :D:D |
|
|
|
 |
emilia j.
Gość
|
Wysłany: 2006-04-12, 22:12
|
|
|
| a trabi tyłem, bokiem, przodem, drugim bokiem, tyłem i znów pierwszym bokiem ? wypadek przy pracy :) |
|
|
|
 |
radzieckii
Gość
|
Wysłany: 2006-04-14, 13:43
|
|
|
| Mateusz nie łam się. Nawet nieźle wczoraj na Górczewskiej wyglądał ten Twój Trabi. To ja Cię obtrąbiłem i następnym razem też będę trąbił ;p |
|
|
|
 |
Mateusz105l
Gość
|
Wysłany: 2006-04-14, 20:25
|
|
|
aaaa. to teraz juz wiem, kto mnie obtrabil ;)
no wracalem do domciu, trabi juz mota na opony wstege szos. wszystko ladnie pieknie, tylko tyle zre paliwa, ze opada kopara. ok. 10 litrow na 100km, co prawda gaznik jest wyregulowany na oko, podobnie zaplon. rozumiem, ze silnik jest na dotarciu, ale...
i tu moje pytanie do trabanciarzy. czy ktos z warszawy podjalby sie regulacji mojej 601ki? oczywiscie za odpowiednia oplata, jakis tymbark, czy cos ;) |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|