|
Problemy elektryczne po wodowaniu... |
| Autor |
Wiadomość |
sandacz
Gość
|
Wysłany: 2010-06-09, 06:49
|
|
|
Witam, przy ostatniej powodzi musiałem przejechać przez kilka naprawdę głębokich kałuży (ok 30 - 40 cm) i Trabi przejechał bez problemu natomiast na następny dzień zaczęły się usterki, a mianowicie:
1.Brak rozruchu -automat rozrusznika był mokry w środku ale z tym już sobie poradziłem.
2.Brak wolnych obrotów zarówno na gazie jak i benzynie...
3.Nie działa wskaźnik temperatury silnika oraz nie załącza się wentylator... (czy te dwa są jakoś ze sobą połączone?)
Jakieś pomysły?
Dziękuję z góry i pozDDRawiam. |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-06-09, 11:20
|
|
|
Nie posiadam polówki, ale wtrącę taki ogólnik. Po takich przeprawach należy uzbroić się w cierpliwość oraz odpowiednie narzędzia. Każde możliwe połączenie elektryczne, które mogło się znaleźć pod wodą należy rozłączyć, wysuszyć, złożyć i potraktować jakimś preparatem do połączeń elektrycznych (takim w sprayu). Nawet jeśli nie wiesz od czego dana wtyczka/połączenie jest;)
Sprawa dotyczy nie tylko silnika i jego osprzętu ale też np. przednich kierunkowskazów, które są odporne na wilgoć, ale nie na zatapianie:P |
|
|
|
 |
Bross.
Gość
|
Wysłany: 2010-06-09, 12:25
|
|
|
| Trabi musi wyschnąć miałem to samo z moim 1,3 wszystko oprócz rozrusznika się unormowało - cierpliwość - środki w spreju do połączeń elektrycznych , czyszczenie to pomaga. |
|
|
|
 |
Kozak
Gość
|
Wysłany: 2010-06-09, 14:15
|
|
|
| Głębokie kałuże to były po drodze na Węgry, najlepsze do suszenia jest sprężone powietrze, samo nic nie wyschnie zrobi się więcej korozji i będzie jeszcze gorszy styk. |
|
|
|
 |
MARSZAL84
Gość
|
Wysłany: 2010-06-09, 19:16
|
|
|
| wyczysc rozrusznik luknij do alternatora itd do stykow ja uzywam preparaty o nazwie chyba kontakt usuwa rdze i polepsza przewodzenie |
|
|
|
 |
sandacz
Gość
|
Wysłany: 2010-06-10, 07:16
|
|
|
Witam,
Wszystkie usterki usunięte :)
1.Brak rozruchu
1.Automat rozrusznika był mokry w środku ale z tym już sobie poradziłem.
2.Brak wolnych obrotów zarówno na gazie jak i benzynie.
2.Elektro zaworek w gaźniku był poluzowany i trochę zaśniedziały więc nie było masy.
3.Nie działa wskaźnik temperatury silnika oraz nie załącza się wentylator... (czy te dwa są jakoś ze sobą połączone?)
3.Wentylator działał cały czas tylko nie zdążył się silnik nagrzać na postoju. Jeśli chodzi o wskaźnik to była to wina zaśniedziałej końcówki na kablu który jest pod aparatem zapłonowym (chyba niebiesko żółty) a prowadzi on do przekaźnika od "jeża".
Dzięki wszystkim za pomoc i pozDDRawiam! :) |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-06-10, 09:22
|
|
|
| Samochód na pewno jest ci wdzięczny za przegląd elektryki;) |
|
|
|
 |
sandacz
Gość
|
Wysłany: 2010-06-10, 11:44
|
|
|
No na pewno jest wdzięczny choć przeglądem elektryki bym tego nie nazwał ;)
PozDDRawiam i do zobaczenia na trasie :) |
|
|
|
 |
|
|