|
1.1 - Zwarcie?! |
| Autor |
Wiadomość |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-05-15, 07:09
|
|
|
| Prawda jest taka że nie da się wytłumaczyć jak ktoś nie rozumie podstaw elektryki samochodowej. |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-05-15, 22:29
|
|
|
| Jak nie ma konkretnych wskazówek to wiesz... nigdy tego nie pojme... |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-05-15, 23:25
|
|
|
Jak nie ma konkretnych wskazówek to wiesz... nigdy tego nie pojme...
Już bardziej konkretnej wskazówki być nie może:
Ja nie widzę innej drogi tropienia zwarcia niż wpięcie miernika miedzy aku i kabel. Wyciągać/wkładać wszystkie bezpieczniki, mierzyć, mierzyć i jeszcze raz mierzyć. Wskazania amperomierza będą wyrokiem. Łatwo ograniczyć pole poszukiwań do grup konkretnych urządzeń. Schemat w łapki i JAZDA ! ;) |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-05-18, 11:39
|
|
|
Dymatorek: Ja myślę że te "brakujące" wolty i niekręcenie rozrusznika to nie zwarcie, a uszkodzony akumulator. Poziom elektrolitu w aku jest dobry?
Jak nie masz czym pomierzyć to jedź do elektryka, zmierzy specjalnym przyrządem aku i wszystko będzie jasne. Pomiary nie zajmą więcej jak trzy minuty i nie powinny być kosztowne.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-05-18, 11:46
|
|
|
Zapomniałem zadać pytanie:
- czy jak "kręcisz rozrusznikiem to kontrolki "wariują" ?
- włącz lampkę oświetlenia kabiny i obserwuj jej stan podczas kręcenia rozrusznikiem, ale w tym przypadku wynik nie będzie jednoznaczny. Tak samo lampka mocno przygaśnie jak będzie słaby aku i uszkodzony rozrusznik.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-05-18, 15:48
|
|
|
| piszę w tym temacie bo sam go założyłem wiec nie było sensu zakładać po raz enty wątku o problemach z elektryką ;] ja wiem że to zwarcie nie jest bo już bym traba pozamiatał na szufelkę ;p kontrolki nie wariują ale wiem już ze to wina radia ;/ nie wiem dlaczego bo jest podłączone jedynie podtrzymanie pod ostatni bezpiecznik a samo zasilanie pod bezpiecznik (po zapłonie) tzn ze na wyłączonym zapłonie radia nie posłucham, na włączonym tym bardziej bo ładuje mi gaz do filtra chyba że sterownikiem zamknę elektrozawór. Trab stał 5 dni z wyjętym całkowicie radiem i odpaliłem bez problemu także jeśli chodzi o radyjko to dam sobie radę ;] |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-05-20, 13:09
|
|
|
| Jajer tak niema wykształcenia w tej dziedzinie ale sam dłubie i nie wsiadam na ludzi tak jak ty a tu masz tekst i poczytaj montaż radia jasno wynika że obudowa radia niema nic wspólnego z masą na kablu radia. Po za tym obudowa ma chronić przed zakłóceniami przynajmniej w każdym urządzeniu elektronicznym spełnia również taką funkcję a o ile mi wiadomo to radio samochodowe również zalicza się do tej kategorii. A po za tym zamiast krytykować mój pomysł w taki sposób to trzeba było powiedzieć jak to sprawdzić, czy może być przejście między obudową a kablem masy albo napisać o tym że wystarczy wstawić bezpiecznik taki sam jak na kablu plusowym. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-05-20, 21:02
|
|
|
jasno wynika że obudowa radia niema nic wspólnego z masą na kablu radia.
Być może dla Ciebie jasno wynika! Więc rób tak jak uważasz i nie powielaj BZDUR!!!
Jeszcze lepiej będzie nie zabieranie głosu w sprawie na której się nie znasz.
Wyraźnie napisałem, że minus zasilania jest galwanicznie połączony z obudową(zobacz, że nikt tego nie zakwestionował). Możesz to łatwo sprawdzić podłączając miernik. Jak nie masz miernika to bateria i żaróweczka pokażą Tobie jaka jest prawda. (oczywiście żaróweczka podłączona w szereg z baterią, minusowym przewodem zasilania radia i jego obudową)
I jeszcze moja rada: bardzo Ciebie proszę nie udzielaj rad jeśli się nie znasz.
Tu jest przykład Twoich rad:
- Tylko nie "izoluj urządzeń od masy" tylko odepnij ich masę od karoserii myślisz że to wystarczy?, a antena wiesz jak jest podłączona?
Co do bezpiecznika na minusie nie będę się wypowiadał.
Jeśli uraziłem to serdecznie przepraszam.
Jeszcze pytanie do wszystkich:
Czy od początku mojej bytności na forum ktoś "ucierpiał" z powodu rad jakie proponowałem?
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-05-20, 23:00
|
|
|
| no właśnie miałem to sprawdzić na żywca ale chwilowo brak radia pod ręką. Antenę sprawdzę przy okazji ale z nie powinna mieć masy z karoseri z tego co wiem. A co do bezpiecznika na masie to czy możesz mnie uświadomić bo jakoś widziałem takie podłączenia i zdawały one egzamin a bezpiecznik tutaj miał by zabezpieczyć dodatkowo radio przed pociągnięciem masy w trakcie rozruchu silnika. Natomiast dziwi mnie to że nie skrytykowałeś ani nie miałeś uwag do mojego pomysłu o wstawieniu elektromagnesy od rozrusznika zamiast wyłącznika głównego masy. |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-05-20, 23:02
|
|
|
| a tak z innej beczki ma ktoś schemat licznika od polo 1.1??? Licznika stanu paliwa i temperatury oczywiście! |
|
|
|
 |
kuzyn353
Gość
|
Wysłany: 2010-05-20, 23:19
|
|
|
Tylko nie spal jakimś zwarciem tego Trabanta.
Jajer dobrze gada i zaufaj mu :) |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-05-21, 05:40
|
|
|
Antenę sprawdzę przy okazji ale z nie powinna mieć masy z karoseri z tego co wiem.
NIC NIE WIESZ I NIE PISZ BZDUR!!!!!!!!!!!!!
Chyba przeprosiłem Ciebie, ale jeśli chcesz .... wojny słownej na własne życzenie to proszę bardzo:
elektromagnes od rozrusznika jako wyłącznik masy:
- szkoda mojej klawiatury.
- kup książkę "PODSTAWY ELEKTROTECHNIKI" i ją dokładnie przeczytaj kilka razy!
- ze swoją instalacją elektryczną możesz robić co chcesz. I tu pytanie: Po co Ci schemat "licznika" jak nie będziesz umiał go przeczytać. Tam oprócz typowych elementów elektrycznych dochodzą jeszcze elementy elektroniczne. Poza tym to nie jest licznik, a wskaźnik. (on nic nie zlicza, a tylko wskazuje)
- zmień nick na: XXXXXXXXXXXXX(albo jeszcze więcej X)L NIEREFORMOWALNA JEDNOSTKA.
- zwracaj uwagę na podstawowe literówki w swoich wypowiedziach.
Jeszce lepiej będzie jak z instalacją elektryczną nic nie będziesz robić, wyjdzie to jej na zdrowie. |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-05-21, 09:46
|
|
|
| hehe ;) spokooojnie za bardzo się nakręcacie ;) są fachofcy i FACHOWCY ;p każdy zawsze będzie miał inne racje ;] analogicznie do polityki ;] wszyscy siedzą w tym samym gównie a i tak każdy swoje :D |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-05-21, 11:19
|
|
|
| ok Jajer nie mam ochoty się z nikim kłócić i nie oto mi chodzi! A co do schematu masz rację wskaźnika a z jego odczytaniem jakoś sobie poradę ale bez tego nie znam wartości uszkodzonych elementów tak więc jeśli go masz to był bym bardzo WDZIĘCZNY! Co do niku to może i masz rację ale taki już zostanie bo jestem nie reformowalną jednostką :) Co do instalacji to nic jej nie będzie bo w końcu od czego mam bezpieczniki a nowe obwody też są na bezpiecznikach! Nic się nie zjara! Pozdro |
|
|
|
 |
robak
Gość
|
Wysłany: 2010-05-21, 14:28
|
|
|
| Dymatorek: problemy ze wskazywaniem na tablicy i ogolne cyrki z elektryka mialem jak poluzowal sie kabelek na... kopulce. Sprawdz czy tam wszystko trzyma jak powinno. Mialem to z 5 lat temu. U mnie byl brazowy. Zacisk popuscil i tablica szalala. Sciagnalem zacisk, kombinerkami poprawilem, zalozylem ponownie i cacy bylo pozniej. A jesli chodzi o problem z odpalaniem, to ladowanie tez mialem ksiazkowe - niby wszystko ok, ale w koncu wymontowalem dziada z auta, poszedlem do goscia co mial zaklad naprawiajacy rozruszniki, alternatory, itp i co sie okazalo? 2 diody spalone. Nie wiem, nie rozumiem, nie chce wiedziec dlaczego ladowanie pokazywalo, ze jest idealne, a w praktyce byly problemy. Facet wymienil te diody, alternator zalozylem na chodniku u niego i problem zniknal. |
|
|
|
 |
|
|