 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
chwile zwatpienia |
| Autor |
Wiadomość |
Mateusz105l
Gość
|
Wysłany: 2006-03-31, 17:43
|
|
|
przegladam sobie to forum od dluzszego czasu, jeszcze nie widzialem, zeby pojawil sie podobny temat.
wiec, pewnie nie jeden z nas mial slabsze momenty, kiedy to ciagle pojawialy sie nowe problemy w jego aucie, zastanawial sie nad sensem calego tego "zamieszania". wlasnie ja mam dzis takie uczucie. kupilem traba w grudniu, dzis wsadzilem silnik po remoncie, czesciowo jest podlaczony. ale ciagle wyskakuja nowe problemy- a to maska nie chce sie zamknac, a to kierunkowskaz nagle przestaje dzialac, uszczelka zaczyna odlazic, problemy ze zlozeniem aparatu zaplonowego. w dodatku wszystko robie sam(poza wyjatkiem remontu silnika, w ktorym bardzo mi pomogl sasiad). dopiero zaczynam przygode z trabantem, a juz mam dosyc. pewnie jutro znowu wezme sie do roboty i znowu wroce do domu z przeswiadczeniem, ze nie zrobilem dzisiaj nawet polowy roboty i bedzie obsuniecie w czasie.
czy tez macie czasem takie odczucie, ze najchetniej rzuciibyscie wszystko w diably i dali sobie spokoj?
pozdrawiam |
|
|
|
 |
Piotr Czaiński
Gość
|
Wysłany: 2006-03-31, 18:34
|
|
|
| no ba, ale budzisz sie rano z lepszym nastrojem i wrcasz by skończyć to co zaczołeś....to jest choroba cos jak uzależnienie:-) |
|
|
|
 |
bartekp
Gość
|
Wysłany: 2006-03-31, 18:45
|
|
|
| Przeżywam to cały czas, kupiłem trabanta w lipcu tamtego roku i od tamtej pory przechodzi remont! Co troche wychodzą nowe rzeczy, silnik wyjmowałem już 5 razy :( Z każdym dniem pojawia się coś nowego a lista kosztów się powiększa! Ale nie żałuję zakupu i wydatków bo w końcu to mój trabancik:):) |
|
|
|
 |
vader
Gość
|
Wysłany: 2006-03-31, 19:07
|
|
|
| mialem chwile zwatpienia jak mi sie kolo urwalo przednie na zakrecie. wsadzilem w bagaznik, zaciaglem trampka na parking obok z jakimis dobrymi ludzmi i pojechalem do domu autobusem strasznie wkurzony i zdenerwowany bo to troche jednak niebezpieczne bylo... a wieczorem juz nim smigalem po szybkiej naprawie na parkingu... a pozniej urwany kielich amortyzatora, hamulce, zamek drzwi, zaplon, silnik, progi, skrzynia biegow na autostradzie... i tak w nieskonczonosc mozna wymieniac chyba... ale zawsze po dluzszej albo krotszej chwili bralem narzedzia i wracalem do trampka... |
|
|
|
 |
Syl
Gość
|
Wysłany: 2006-03-31, 20:13
|
|
|
Heh... każdy chyba ma chwile zwątpienia. Ja juz kilka razy rzucałam bardzo niecenzuralnymi słowami i obiecywałam Trabowi szybki koniec na szrocie.
Niebawem mija rok od nabycia mojego Diablowozu. Przejechał u mnie jak na razie trochę ponad 8tys km, z czego zapewne okolo 200 na sznurku, a ze stanu z chwili kupna została sama buda (ale podłoga została poprawiona), skrzynia biegów z półosiami i sprzęgłem (idzie do wymiany) i dwa przednie koła. Niektóre elementy (jak np. silnik, akumulator, alternator, dolny zapłon) były wymieniane lub remontowane kilkakrotnie. Skrzynia umiera. Nie miałam ani jednej podróży w obie strony bez awarii. Teraz, dzień po powrocie z ponad 300km trasy, wysypało mi się sprzęgło. W tamtą stronę zagotowałam akumulator (padł regler). I co? No i nic. Będzie naprawiony, będzie dalej śmigał. Okresy międzyawaryjne ma coraz dłuższe (sięgają już nawet 1000km) :) więc rokuje nadzieje.
Żal mi tylko, że na jesieni miałam kupić dobry komplet kluczy nasadkowych z grzechotką, ale kasa rozeszła się na nagłe naprawy. Bywa.
Chyba przy tym aucie trzeba się uzbroić w cierpliwość, a poza tym warto znać kogoś, kto może pomóc cokolwiek, a nie będzie tylko wysyłał mailowo do sklepu z częściami i do warsztatu. Ale o to to już coraz trudniej.
Wytrwałości życzę. |
|
|
|
 |
Pawel Ziemkowski
Gość
|
Wysłany: 2006-04-01, 01:58
|
|
|
| Syl Dzieki Tobie trzymam jeszcze tego majego..... jak potrzebujesz pomocy moge Tobie pomoc przy naprawach mi Ktos pomaga za co bardzo mu Dziekuje wiec i ja chce pomoc Komus a jezelei moge pomoc Tobie,znam sie na kilku podkreslam kilku rzeczach wiec jak moge to pomoge daj mi tylko znac ;)) |
|
|
|
 |
Pawel Ziemkowski
Gość
|
Wysłany: 2006-04-01, 02:00
|
|
|
| Dodam tylko tyle ze mialem 601 i tesknie za tym :] teraz mam 1.3 i 1300 problemow a ile kasy na to potrzeba to nie wspomne.... ale nic narazie jestem dzielny [PozDDro ludziska nie rezygnujmy z tego jak ze ciezkiego ale jakze pieknego hobby :) |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2006-04-01, 08:32
|
|
|
| heh... Z mojego od chwili kupna został tylko silnik lepszy troche frędzlowaty więc i tak niebawem go wymienie. Co do chwil zwątpienia... przeżywam je prawie za każdym razem jak wsiadam do tego samochodu. Ale ponoć jeździ coraz lepiej :D |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2006-04-01, 11:00
|
|
|
Cholera to widze ze zeczywiście macie problemy Umnie jezeli chodzi o polówke to od 50 tyś prawie nic powazniejszego sie nie zepsuło, oprócz zeczy złuzywających sie najbardziej , (rozrusznik,klocki,świece itp.
A 353 to inna historia ....były momęty ze robiłem nim nawet po 40 tyś bez awariiii
a czasem to 20 km i umiera :) ale nigdy nie zawiudł mnie na trasie ...zawsze gdzieś dojechałem na naprawe ( czasami na jednej śrubie na kole zamachowym ) ale dojezdzałem :P raz było nawet tak ze wjechałem do garazu na wymiane śrób w kole zamachowym bo juz sie tłukło zgasiłem samochodzik i koło odpadło całkiem...heheheh ale zawsze po naprawie chodził jak zegarek :) |
|
|
|
 |
Mateusz105l
Gość
|
Wysłany: 2006-04-01, 18:54
|
|
|
ja dzis podjalem kontynuacje prac przy trampku
i wszystko jest juz zlozone, podlaczone(oprocz aparatu zaplonowego,ktory musze polutowac). w koncu swiatla sa dobrze ustawione i nie wypadaja przy trzasnieciu drzwiami ;)
maska sie zamyka bez problemu. gdyby nie Kamil i Adrian( wielkie dzieki dla was) nic bym nie zrobil- co 3. glowy to nie jedna, podobnie z parami rak. jutro bedzie proba odpalenia i jak zagada to jade na spocik do dwoch kolek.
podsumowujac dzisiaj sie przeprosilem z trabantem |
|
|
|
 |
Mateusz105l
Gość
|
Wysłany: 2006-04-01, 19:26
|
|
|
| sorry, nie Adrian tylko Arek, znany tez jako majster :> |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2006-04-01, 20:38
|
|
|
Nie martw się, każdy z nas ma chwile zwątpenia. Ja także. Ileż to razy nachodziło mnie pytanie "Po cholerę się męczę z 16 letnim samochodem? Nie ma lepszych? Są!". Ale jak wsiądę do niego, posiedzę troszku, pogłaskam go po desce rozdzielczej, to odchodzą ode mnie czarne mysli. Trabek to Trabek. Mnie na szczęście praktycznie nie zawodzi, trasy po kilkaset km nie stanowią dla mnie problemu, ale zawsze coś tam jest do zrobienia: a to szyba, a to gdzieś cieknie, a to coś się urwało. Czego można żądać od kilkunastoletniego samochodu?
Każda naprawa czy dłubanie to wyzwanie dla właściciela. Jak coś nie wychodzi, to najlepiej odłożyć do nastepnego dnia. A z rana znów pełen energii zabierzesz się za dłubanie. Tak to już jest z Trabantami: jak się zarazisz, to po Tobie - w dobrym tego słowa znaczeniu
Głowa do góry - Trabanty są kochane. |
|
|
|
 |
Syl
Gość
|
Wysłany: 2006-04-01, 21:16
|
|
|
| No właśnie - jak nie zawodzi, to jest super. Ale jak zawodzi Cię co chwila mimo ogromnego wkładu pracy, cierpliwości, środków i zawracania głowy innym, to naprawdę można mieć chwilami dość. O tym, że cieknie, że działa jedna wycieraczka, że się wieszak od tłumika po raz dziesiąty urwał i wisi na drucie, że się przewód paliwowy przetarł - nie liczę tego jako usterki, bo to szybkonaprawialne drobiazgi, z którymi da się jeździć. Taki urok. Ale jak po raz kolejny ma AWARIĘ (nie usterkę) dokującą go w garażu na miesiąc, to zaczynasz wątpić. |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-04-01, 21:57
|
|
|
| o tak bylo duzo chwil zwatpienia. W grudniu robilem konserwacje, wieczory spedzone na polu, odmrozone rece, caly w bitexie, jak postawilem na kola to silnik zamarzl... po 2 dniach kiedy zapalil wszelkie watpliwosci zostaly rozwiane. Jezdzil! Po 2 tygodnia lezenia na boku. Moge takie sytuacje wymieniac bez konca. Trabant jest czasem nieprzewidywalny. Nieraz trzeba kombinowac, bo nie ma odpowiedniej czesci, to podklepac, to dutem zwiazac i jechac. Ale jak juz wszystko jest wporzadku to sie super jezdzi trabikiem :] |
|
|
|
 |
shardac
Gość
|
Wysłany: 2006-04-02, 11:47
|
|
|
| A Helmut ostnio nauczyl mnie, ze hamowanie ebz ejdnego tylnego kola jest mozliwe. :/ |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|