|
1.1 - Zwarcie?! |
| Autor |
Wiadomość |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2009-11-17, 16:04
|
|
|
Witam... otóż nagle nie wiadomo skąd po dłuższym nie awaryjnym użytkowaniu Traba i po krótkiej trasie ok 15 km wyłączywszy silnik jego ponowne uruchomienie było niemożliwe ponieważ:
-rozrusznik kręcił jakby akumulator był doszczętnie wyładowany.
(obrócił pół obrotu, czasem jeden) i padł już totalnie.
Na pierwszy ogień poszły klemy i przewody ( zostały wymienione, wyczyszczone i dokładnie przykręcone)
drugi zamysł to padł alternator tudzież alternator daje książkowe ładowanie jest OK. wiec przyszła kolej na rozrusznik (zatarte tuleje) - niestety rozrusznik perełka działa jak marzenie jest OK wiec pozostaje tylko kwestia zwarcia, które pobiera około 3-4 V na wyłączonym zapłonie. Bezpieczniki się nie palą, akumulator sprawny na 100%. Próbowałem zlokalizować na której linii może się to dziać wyciągając pojedynczo bezpieczniki- niestety pobór prądu nadal istnieje co o może być przyczyną? Odłączanie wszystkich odbiorników w samochodzie sprawi dużo zachodu... Jakieś pomysły? czy ktoś już też tak miał? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-11-17, 17:48
|
|
|
no to sprawdź też stacyjkę |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2009-11-17, 19:22
|
|
|
| Stacyjka jest w porządku |
|
|
|
 |
Mici125
Gość
|
Wysłany: 2009-11-17, 19:29
|
|
|
| Nie jestem pewien, ale czy przyczyną mógłby być wadliwie działający jeż? On nie jest podłączony przez żaden bezpiecznik. Spróbuj odłączyć przekaźnik. |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2009-11-17, 22:57
|
|
|
| Jeż jest odłączony... przekaźnika nie ma a wszystkie przewody do niego zostały porządnie zaizolowane... Mierzyłem miernikiem przewody do akumulatora bez akumulatora i jest przebicie nie wiadomo gdzie... odłączyłem plusowy od stacyjki przyłożyłem miernikiem do plusa i do masy na budzie i dalej jest przebicie, odłączyłem przełącznik świateł i dalej to samo... Wychodzi na to że będzie trzeba zdjąć deskę... Inaczej się nie dostane żeby obejrzeć co jest grane... |
|
|
|
 |
Dawid
Gość
|
Wysłany: 2009-11-18, 00:13
|
|
|
Kolego uściślij proszę odnośnie tego poboru. Czy napięcie spada o te "3-4V" czy masz tu na myśli coś innego bo prąd mierzy się w Amperach. Mierzenie oporu pomiędzy klemami jest troszkę pozbawione sensu wg mnie, bo przy włączonym przełączniku świateł multimetr może pokazać Ci opór ok 0,5 Ohm i wcale to nie będzie oznaczało zwarcia. Napisz też czy akumulator zostaje w takiej sytuacji rozładowany czy też na chwile "słabo kręci". Jeśli dysponujesz mocnym amperomierzem (min 10A) to włącz go szeregowo z akumulatorem na postoju, przy wyłączonych światłach i innych odbiornikach. Zmierzony pobór prądu powinien być poniżej kilkudziesięciu mA (czuwanie radia, ew alarmu itp). zmierz też jakie napięcie ma akumulator odłączony od instalacji.
pozdrawiam! |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2009-11-18, 00:19
|
|
|
Spadek napiecia o 3-4V to niezłe iskrzenie przy podłączaniu klem. Skoro wyeliminowałeś jeża, wyeliminowałeś bezpieczniki, jedyna opcja jest rozrusznik.
Ja stawiam na ułamaną blaszkę wspomagającą dającą napięcie na cewkę zapłonową przy automacie rozrusznika. Wpadła miedzy styki i robi zwarcie. ROZLUTUJ automat i sprawdź. |
|
|
|
 |
Dawid
Gość
|
Wysłany: 2009-11-18, 00:28
|
|
|
| Możliwe jest też że ma mocno wypalone styki w automacie rozrusznika i czasem słabo przewodzą przy rozruchu co daje takie efekty lub kończą się szczotki. |
|
|
|
 |
Grzesiek
Gość
|
Wysłany: 2009-11-20, 13:03
|
|
|
| Kolego sprawdź przede wszystkim ten pobór prądu przy wyłączonych wszystkich odbiornikach. Jeśli jest rzeczywiście w zakresie kilku mA, to winowajcą jest rozrusznik (tulejki lub szczotki). Możesz również sprawdzić jaki masz pobór włączając po kolei odbiorniki. Może któryś z nich jest wadliwy i powoduje zwarcie. Chociaż w ciemno stawiałbym na tuleje rozrusznika, bo spadek o 4V to raczej nie należy do małych. Powodzonka |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-05-11, 19:57
|
|
|
| odgrzewam ;] ponieważ nie jestem elektrykiem a spec wyruszył w podróż kieruję pytanko do Panów czy jest jakiś sposób aby sprawdzić miernikiem na którym bezpieczniku mam lekkie przebicie? Co dzień rano chcę gdzieś jechać i dupa blada ;/ A Podtrzymanie pamięci radia wykluczam bo jest tak znikome dla aku że nie powinno mieć wpływu. Ściągam obie klemy z akumulatora i co dalej? W czwartek jadę na tydzień do wrocławia i nie widzi mi się brać ze sobą prostownik i przedłużacz :D Byłbym wdzięczny za rady :D |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-05-11, 20:18
|
|
|
| sprawdzenie ładowania to I-sza czynność, być może alternator do regeneracji |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-05-11, 20:27
|
|
|
| no ładowanie książkowe ;] nie wiem czy to może mieć związek z tym co się dzieje na zegarach? Pokazuje mi że jest zagotowany, czujnik poziomu płynu hamulcowego pomimo odłączenia kabla nadal się świeci i pokazuje że jest mało płynu a jest go po korek oraz nie pokazuje mi jaki jest stan paliwa w zbiorniku mimo ze zaleje go do połowy to i tak nie pokazuje tak jak powinien. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-05-11, 21:25
|
|
|
W takim przypadku wirtualnie się nie da.
Może po prostu aku ma już dość, a może coś innego?
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-05-11, 22:46
|
|
|
| A to ładowanie książkowe to ile konkretnie jest przy włączonej szybie, dmuchawie światłach długich i stopie? Powinno być 13,8 v chyba że masz jakiś super subbwofer i na uwieszane halogenów dodatkowych. A co do znalezienia co Ci rozładowuje to ja bym zaczął od wyłączenia wszystkiego ( odepnij od zasilania, alarm, radio,elektryczne szyby jeśli mają funkcję komfort i lampkę w kabinie). I sprawdź z wpiętym szeregowo miernikiem ile Ci pobiera powinno być zero (na wyłączonym kluczyku). Jak coś będzie to wypinaj korki aż będzie zero ale nie zapomnij o pojedynczym korku pod obudową kierownicy. Wbrew pozorom nie zajmie to dużo czasu a jedna z najlepszych metod! Zwarcie może też być na altku i rozruszniku nie zapomnij tego odpiąć ale na końcu. Napisz co po badaniu znajdziesz. |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-05-11, 23:56
|
|
|
| półtora roczny akumulator ma już dość? A te fagasy jeszcze takie drogie ;/ Za taki lepsiejszy aku trzeba wyłożyć co najmniej 300-350 zł. Sprzęty jakie posiadam w samochodzie to wzmak, centralny i radio i te trzy odbiorniki mogą być przyczyną? :/ Jutro zbadam |
|
|
|
 |
|
|