|
Ograniczniki zwisu wahaczy 601 |
| Autor |
Wiadomość |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-05-04, 17:12
|
|
|
| Witam, mam kolejne pytanie.Miałem kiedyś Trabanta 600. Były tam oryginalnie zamontowane takie skórzane pasy z przodu i z tyłu, których zadaniem było ograniczenia opadnięcia wahaczy w chwilach kiedy Trabi zbyt mocno podskoczył. Czy w 601 tez było coś podobnego ? Putam , ponieważ zdarzy mi się podskoczyć podczas jazdy (polskie drogi) i wtedy słychać uderzenie w zawieszeniu, |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2010-05-04, 17:14
|
|
|
Montowano do lat 70tych wahacze z takimi paskami (w roczniku 72 jeszcze są).
Podejrzewam, że coś się zmieniło w konstrukcji amortyzatorów, co pozwoliło na zrezygnowanie z tego rozwiązania. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-05-04, 17:16
|
|
|
| montowano, z tym że wahacze miały ucho. Wcześniej były jednostronne amortyzatory, stąd rozwiązanie |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-05-04, 17:41
|
|
|
| A w 76 już na pewno tego patentu nie było. |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-05-04, 22:05
|
|
|
| paski ograniczające montowano do momentu wprowadzenia amortyzatorów z wewnętrznym ogranicznikiem skoku (07.1973) |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-05-05, 09:00
|
|
|
| zamontować można jak ktos chce, w niczym nie przeszkadza z normalnymi amorami |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-05-05, 09:14
|
|
|
tak można sobie zamontować
trzeba mieć tylko odpowiednią karoserię do tych pasków, o wahaczach nie wspominając |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-05-05, 09:40
|
|
|
| to wiem |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-05-05, 10:40
|
|
|
Bardzo dziękuję za informacje. Mój obecny jest 1986 a więc mnie to nie dotyczy. Muszę tylko bardziej uważać na nasze ukochane jezdnie.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
J.J.
Gość
|
Wysłany: 2010-05-05, 11:22
|
|
|
OT
Marian jaki masz kolor helmuta?
bo ostatnio kula sie tam zielony sedan z jasnym dachem :)
no i ladna polowka jest na dworcowej i wartburg 311 chyba tez gdzies tam lata :) |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-05-05, 12:11
|
|
|
| Mój to przepiękny beżowy, sieżo pomalowany w zeszłym roku. W tym będę go dopieszczał (polerka i takie tam różne buzery. (Ale zawsze zgodne z oryginałem). Niedaleko mnie parkuje w ogródku pięknie odrestaurowany stary zielony Wartburg z białym dachem. Na chodzie. Z tego co wiem są jeszcze w Grudziądzu dwa 601 ale ostatnio dość długo garażują po ogródkach obrastając zielenią. A swoją drogą nie moge sobie poradzić z kulturą współużytkowników parkingu. Moje autko przynajmniej raz w tygodniu zdobywa kolejną rysę na boczkach. Szcególnie dostają drzwi. Zastanawiam się czy nie przykleić jakichś bumowych delikatnych listew. Może właśnie coś w kolorze beżowym. |
|
|
|
 |
|
|