|
Cewki do zapłonu elektronicznego |
| Autor |
Wiadomość |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-04-28, 13:45
|
|
|
Witam,
Mam problem z zapłonem w jednym z cylindrów. Nie zaglądałem jeszcze do modułu ani płytki z halotronem ale sprawdziłem świece i cewki. Świece są dobre (nowe) ale zapłon w cylindrze współpracujący z jedną z cewek szleje. Silnik wchodzi na wysokie obroty. po zamiane cewek usterka ta przechodzi na drugi cylinder. Wnioskuję więc, że to cewka. Mam pytanie: jakie cewki współpracują z zapłonem elektronicznym. Jeszcze ich nie wyjmowałem i nie odczytywałem oznaczeń. W domu mam jakieś dwie ale nie wiem czy podejdą do elektronika.( jedna to polska:42-07 ,druga też polska: 4220). Proszę o jakieś oznaczenia lub po czym można je odróżnić.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-04-28, 14:46
|
|
|
| polskie najlepiej jak nie ma innych, ja jeździłem z powodzeniem. Miałem zelmotowskie. Na oznaczenia nie zwracałem uwagi, mam sporo polskich jak coć pomogę i może uda się znaleźć komplet, foto najlepiej wskazane |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-04-28, 18:38
|
|
|
Dzięki za odpowiedź,
jutro będę w garażu to zrobię fotki. Jak żadna z tych zapasowych, które mam nie odpali to poproszę o dalszą pomoc. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-04-29, 02:34
|
|
|
Witam.
Oryginalne moduły EBZA nie stabilizują prądu cewki wiec nie wolno stosować cewek tzw "elektronicznych" - przeznaczonych do elektronicznych układów zapłonowych/.Można i należy stosować dowolne cewki 12v o rezystencji uzwojenia pierwotnego większej niż 3 ohmy.Tak wiec do naszych elektroników stosujemy cewki np.Zelmot 4220 oznaczone tez jako BE200B
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-04-29, 13:57
|
|
|
Dzięki za wszystkie informacje. Właśnie wróciłem z garażu. Wszystko już OK. Nie były to jednak cewki. Okazało się, że padł moduł. Nie wiem jeszcze co w nim padło ale wymieniłem na nowy i jest super. A przyczyną był śnieg. Otóż w zimę (wtedy zaczęły się moje problemy z autkiem), odpaliłem go i przejechałem kilka metrów i stop. Później już tylko szalał.Obroty bez kontroli, z reguły bardzo wysokie. Nie dało się jeździć.Kiedy otworzyłe pokrywę silnika okazało się,że w komorze jest pełno śniegu.Aż był ubity. Myślę, że po uruchomieniu silnik zagrzał się trochę, śnieg zaczął topnieć zamieniając się w wodę i spowodował zwarcie. Może między przewodami od wysokiego a przewodami sterowania modułem.
W każdym razie już jest OK.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Barył
Gość
|
Wysłany: 2010-04-29, 14:57
|
|
|
| Te moduły nie lubią wilgoci, a co dopiero wody w duzej ilosci.... |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-04-30, 07:10
|
|
|
Czyli można wszystkich użytkowników Trabantów z tymi modułami przestrzec żeby uważali w zimę na śnieg w komorze silnika. Ja już teraz pomyślę (mądry Polak po szkodzie) o jakimś uszczelnieniu tej przestrzeni między maską a podszybiem (oczywiście tylko na zimę).
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-04-30, 07:20
|
|
|
| jak się tam nie grzebie to wszystko jest ok. Wiadomo przy myciu komory trzeba uważać, ale tylko wtedy. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-04-30, 11:56
|
|
|
Dzięki,
Chyba kupię jeden na zapas. Może nie będzie nigdy potrzebny a gdyby co, to już będę miał.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
|
|