 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
do Trabanciarek |
| Autor |
Wiadomość |
radzieckii
Gość
|
Wysłany: 2006-03-29, 08:36
|
|
|
| Uważajcie, żeby Kazimieła nie kupiła Tłabanta, bo wtedy będziecie musiały być Tłabanciałkami i każda będzie musiała sama napławiać swoją Tłabantę kluczą, młotką, albo inną narzędzią. W ostateczności będzie mogła popłosić Tłabancałkę płci przeciwnej z Kluby "Całtona Tłabanta" o pomoc, albo do wałsztaty. Ja nie widzę nic niestosownego w określeniu "Trabanciarka", dla mnie to jak kolega i koleżanka i nie brzmi tak bezsensownie jak "psycholożka". Frania nie łam się, 1,1 można wyszykować tak, żeby jeździł i się nie psuł, wszystko przyjdzie z czasem. Klubowicze pomogą bez względu na płeć, chociaż dziewczynie pewnie chętniej ;) Pozdro |
|
|
|
 |
Karola
Gość
|
Wysłany: 2006-03-29, 11:20
|
|
|
Jestem TRABANCIARĄ i wcale mi to nie przeszkadza |
|
|
|
 |
Maciek
Gość
|
Wysłany: 2006-03-29, 11:51
|
|
|
A ja wam powiem, że w ciągu 4 dni, 4razy wyciągałem silnik, łapy mam tak brudne że nie da się ich domyć (próbowałem wszystko - pumex, ajax, cif, woda utleniona, proszek, szczotka plastikowa Rossman 1,99zł). I póki co ani ze mnie trabanciarz, ni trabanciarka. Po prostu wk*****ny jestem maksymalnie, a poziom frustracji przekroczył już dawno krytyczny.
Bezpłciowe pozdrowienia dla wszystkich ludzi z duroplastu. |
|
|
|
 |
Wojtek K
Gość
|
Wysłany: 2006-03-29, 14:18
|
|
|
Wytykasz mi stereotyp, bo mam ochote tylko tankowac i jeżdzić, a parę linijek dalej pozwalasz lasce która ma na to ochote kłasc się pod samochód i naprawiać, gdzie konsekwencja? :)
????????????????????????
No nie żebym się czepiał ale ...
Niestety, ale sama się w ten stereotyp wpisałaś. Masz ochotę tylko jeździć i tankować. OK. Ale Trabant też ma czasem ochotę... się s********ć. I co wtedy?
Absolutnie zrywając z wszelakimi stereotypami staniesz na poboczu, otworzysz maskę i... Właśnie.
Po krótkiej chwili z piskiem łysych opon zatrzyma się zdezelowany, podgnity kaszel i któż z niego wysziądzie?
(zupełnie już stereotypowy) koleś w spodniach wyposażonych w kilka białych pasków. Oczywiście będzie miał tylko chęć odzielenia Ci niezbędnej pomocy. Ty oczywiście przystaniesz na ową, filuternie się do rzeczonego uśmiechając. Ów, widząc korzystny dla niego obrót sprawy będzie się zapewne ślinił w otwór po świecy ( bo tylko na to wpadnie)...
Jestem TRABANCIARĄ i wcale mi to nie przeszkadza
To akurat wiem |
|
|
|
 |
Wojtek K
Gość
|
Wysłany: 2006-03-29, 14:27
|
|
|
wysziądzie = wysiądzie
odzielenia = udzielenia
dla czepialskich. |
|
|
|
 |
Maciek
Gość
|
Wysłany: 2006-03-29, 14:41
|
|
|
Chyba nie bardzo rozumiecie mojego wołania o pomoc, więc korzystając z chwili kiedy jestem przy kompie i wycinam kolejny zestaw uszczelek pod cylindry postaram się wam go naświetlić. Jak mój nick sugeruje jestem mężczyzną, niestety sytuacja z moim #$@&*!(@% Trabantem jest tak frustrująca, że mażę o tym, aby ktoś przyszedł i zrobił to za mnie, bez względu na płeć ty również Sylwio. Podejrzewam, że po tym wszystkim mój poziom wiedzy jest niższy od poziomu sztampowej postaci rewolucji (emancypacji) trabantowej, jaką została Frania.
Pozdrawiam i idę się napić mixolu. |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-03-29, 14:57
|
|
|
| Pozdrawiam i idę się napić mixolu. nie przejmuj sie, ja tak mialem dwa miesiace w tamtym roku. Tez silnik wydzieralem i bylem na maxa wqr.ony... wkoncu po wsadzeniu nowego silnika powiedzialem ze jak nie bedzie chodzil to go pieprze niech stoi.... odpalilem i cos zgrzyta. W przyplywie madrosci dokrecilem rozrusznik i hula do dzisiaj. mowie ci jutro bedzie lepiej :) |
|
|
|
 |
emilia j.
Gość
|
Wysłany: 2006-03-29, 16:25
|
|
|
| i skończyło sie rumakowanie! |
|
|
|
 |
frania
Gość
|
Wysłany: 2006-03-29, 19:14
|
|
|
| No kilka dni nie zaglądałam na stronkę , a tu prawdziwa "dyskusja" kulturowa rozgorzała, i jeszcze ja to ujął Maciek jakąś rewolucjonistką zostałam;0), no takiej roli to sie nie spodziewałam :)...no cóż płeć bilogiczna istnieje i nic, nikt tego nie zmieni,co do płci kulturowej i umiejętności to oczywiście to tylko konstrukcja, każdy jest indywiduum niepowtarzalnym :)... |
|
|
|
 |
Grzesiek N. [601]
Gość
|
Wysłany: 2006-03-29, 20:12
|
|
|
Popieram stwierdzenie że kobieta jest stworzona do celów wyższych niż mechanika, aczkolwiek przyznaję że kobieta, z którą możnaby grzebać przy trabancie i siedzieć godzinami w warsztacie rozmawiając o dieslu, krzyżaku, bagnecie i mając świadomość że nie myśli ona że to spodnie, rycerz i broń to dla mnie ideał. [Do Feministek: w tej wypowiedzi, jak sugeruje buźka, zawarty sostał żart, nie dyskryminacja] :)
Dodałbym jeszcze tylko, że równouprawnienie równouprawnieniem, ale i tak większość dzieci jak ma problem natury psychologicznej to biegnie do mamy, a tacie zostaje naprawianie rowerka. Tak jesteśmy zaprogramowani, trudno. :] |
|
|
|
 |
frania
Gość
|
Wysłany: 2006-03-30, 15:55
|
|
|
Jeszcze tylko mała poprwaka do mojego ostaniego posta -zagalopowałam sie w stwierdzeniach, a płeć bilogiczną również można w przecież dzisiejszych czasach zmienić, więc nic nie jest tak do końca ustalone raz na zawsze, w końcu mamy postmodernistyczną rzeczywistość...Co do "żyłek mechanicznych" u dziewczynek i chłopców, to w dużym stopniu zależy od edukacji, ja z moim tatkiem jak byłam małą naprawiałam popularnego "komarka" i wielce mnie to interesowało ;0), no póżniej mi tylko to trochę zaintersowanie minęło;)
A teraz już zupenie z innej beczki... nie dawniej niż wczoraj oglądłą taki filmik, gdzie jednym z "głównych bohaterów" był Fiat 500, i znalzła sie tam tak scenka, jak mnoga ilość takich fiacików mknęła na tle sielskiego krajobrazu,takie ujęcie panoramiczne...a czy ktoś może zna jakiś filmik, z trabancikami w rolach głównych właśnie, rozgrywającymi sie w sielskich krajobrazach??? Może ktoś posiada jakieś stare filmiki reklamowo-propagandowe??
Pozdrawiam wszystkich bezpłciowo i płciowo, jak kto woli;)) |
|
|
|
 |
Marcin/Niutek
Gość
|
Wysłany: 2006-03-30, 21:59
|
|
|
| Szanowni Panśtwo Trabant ma to do siebie ze sie skrzaczy raz na jakiś czas Ja miałem o tyle dobrze ze walił mi sie zawsze pod blokiem po powrocie naprawde z długiej podróży Wiec rano na kanał i odjazd. Mozecie kląć kopać być wqrwieni ale to i tak nic nie da Jest robota do wykonania więc trzeba ja zrobić bez nerwów bo to wcale nie pomaga. Ale za to jaka frajda jak nareperujesz idziesz do srodka przekrecasz zapłon a Trabi chodzi Wrażenia z przeprowadzonej naprawy bezcenne Za wszystko inne zapłacisz Master Card |
|
|
|
 |
gajos
Gość
|
Wysłany: 2006-03-30, 22:11
|
|
|
mozesz mzienic wyglad zewnetrzny, a nie plec biologiczna jako taka.. To ze jakis meski fajfus nalyka sie kobiecych hormonow nie zrobi to z niego kobiety :D
A ja jestem facetem (jakby nie patrzec) i jestem dupa z mechaniki, ale Trabanta nie oddalbym za zadne skarby. Jak nie wiem co sie z moim trabem dzieje, to pytam,prosze i zawsze ktos chetny do pomocy sie znajdzie. Nie uwazam, zeby to byl jakis powod do wstydu - nie kazdy musi byc od razu mechanikiem zeby jezdzic samochodem. Natomiast jesli kogos kreci lezenie pod samochodem (ew. zwisanie "w pol" pod maska i grzebanie w silniku) to plec chyba nie gra tu roli... |
|
|
|
 |
Marcin/Niutek
Gość
|
Wysłany: 2006-03-31, 08:44
|
|
|
| Ja również nie miałem zielonego pojecia o samochodach zanim nie kupułem Trabanta. Ale jak zaczeło się psuć więc na początku prosiłem ojca zeby pomógł zdjagnozować co sie mogło zepsuć bo kiedyś sam przy mojej drobnej pomocy zlozył sobie sam nowego Poloneza z części. Ale wciągnałem się i mój Trabi nigdy nie stał na warsztacie Zawsze poproszę jakiegoś kolegę Trabanciarza i sam sobie naprawiam sprzęt Trabant jest na tyle nieskomplikowany ze jak zaczniesz juz przy nim dłubać to i ty się wciagniesz w mechnike To naprawde nic trudnego Powodzonka |
|
|
|
 |
MAXIMUS
Gość
|
Wysłany: 2006-04-03, 07:24
|
|
|
Cieszcie się że są - tak szybko odchodzą !!!
Piszę to w kwestji "naszych" Trabanciarek, bo mam pewne doświadczenie w tym temacie, a mianowicie:
Moja obecna żona Karolina, jak tylko ją poznałem, stała się wierną fanką Trabanta (z wyboru czy... - tego nie wiem?). Przez 3 miesiące pomagała mi bardzo mocno (od rana do nocy) w pracy nad budową Trabanta 1,6 GTI.
Do dziś całe okolice wspominają: "Jakby nie Karolina to nigdy byś nie skończył tego Trabanta"
Ale....
Ponad rok temu została matką mojego pierworodnego, a niedawno drugiego poczętego i wypadła z "obiegu". Sam muszę nieść to "brzemię" na własnych rękach i widzę, że z nią było to dużo łatwiejsze.
Zachącam wszystkich do takiej współpracy z drugą połową, przecież Trabant to nie tylko mechanika!!!
A wszystkim Trabanciarkom życzę udanych związków z Trabanciarzami - czy to możliwe??? - przekonaj się sama!!! |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|