Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Problem z silnikiem od 601
Autor Wiadomość
Arek Mikuła (Miki)
Gość
Wysłany: 2010-02-26, 19:16   

To jak załatwisz garaż, to w tedy bierz się ostro do sprawdzania wszystkiego co koledzy podpowiadają, włącznie z rozebraniem silnika. W zasdzie obiawy, które wymieniłeś mogą pasować do weielu podpowiedzi kolegów, ale okaże się wszystko w pranu. To powodzenia w manewrach.
 
 
WeT(macq)
Gość
Wysłany: 2010-02-26, 19:39   

wiecie co, z bezsadadnym celowaniem w zapłon to bym się wstrzymał. Miałem dwie podobne sytuacje, z tym, że do końca nie gasł, ale nie dało się tym za bardzo jeździć. W pierwszym poleciał moduł, w drugim okazało się, że uszczerbało się lekko koło zamachowe i zmieliło uszczelniacz. Nic nie syczało o dziwo. Ja zrobiłbym jednak podmianę zapłonu.

Co do układu zasilania, to popuść korek, albo go odkręć, ewentualnie dobrze przepchaj otworek odpowietrzający.

Fakt faktem, zapłon ruszaj tylko w ostateczności, też raczej stawiałbym na układ zasilania, ale zapłonu nie ma co wykluczać. Trabant (a zwłaszcza ddrowska elektronika) potrafi być czasami złośliwy.
 
 
WeT(macq)
Gość
Wysłany: 2010-02-26, 19:40   

Tfu, źle się wyraziłem w pierwszym zdaniu. Chodziło mi o to, że zapłon warto sprawdzić, nie ma co go od razu wykluczać. Sorki za errate.
 
 
MARIAN B.
Gość
Wysłany: 2010-02-26, 21:41   

Bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie uwagi i rady. Znalazłem w swoich zapasach nowiutki moduł zapłonu i cały czujnik do aparatu zapłonowego. Jak sprawdzenie układu zasilania nic nie da to podmienię zapłon. Sam jestem cholernie ciekaw przyczyny tej usterki. Zatkany otworek w korku zbiornika paliwa też brałęm pod uwage i wszelkie próby robiłem bez korka.Wygląda na to, że wszystko jest OK i silnik powinien śmigać a.....on nie chce.Może faktycznie "ZEMSTA HONEKERA".
 
 
wnuq
Gość
Wysłany: 2010-02-27, 08:07   

nie lubie takich wirtualnych dywagacji, ale silnik jest bardzo prosta konstrukcją którą równie łatwo spiętrolić.Osobiscie moje doświadczenia mówią mi że awarie maja bardzo prostą przyczyne.Jeśli Marian uważasz że dobrze zrobiłeś silnik i nie zamieniłeś stawideł..wał masz nowy a nie reg. to ja obstawiam ze coś nie tak jest z układem zasilania.zapłon jeśli masz iskrę na jednym i drugim cylindrze i jest ona mocna to nie ma co obstawiać zapłonu.
ta gumka którą wymieniłeś to przy dobrych wiatrach ma 20lat moze to jednak ona?zmień gaźnik na jakiś sprawdzony
 
 
JaJer
Gość
Wysłany: 2010-02-27, 09:01   

Witam!
Też stawiam na "gumkę - wyraźne silnik nie ma wolnych obrotów! reszta "chodzi".
Marian jeszcze raz zabierz się za gaźnik.
Pozdrawiam.
 
 
MARIAN B.
Gość
Wysłany: 2010-03-02, 14:56   

VICTORIA !!
Z przyjemnością mogę poinformować, że Trabant znowu działa.Najgorsze jest to, że nie wiem co mu było. Pogoda trochę polepszyła się więc ponownie wymontowałem gaźnik. ponownie rozebrałem, przemyłem, złożyłem i założyłem do Trabiego. Odpalił od pierwszego razu. Są jeszcze problemy z regulacją wolnych obrotów ale to już "pikuś" w porównaniu z tym co się działo uprzednio. Przyczyny nadal nie znam. Gaźnik był czysty, wszystkie dysze drożne. pomogło rozebranie i ponownwe złożenie.
Tak wię serdeczne dzięki Wszystkim,którzy starali się mi pomóc. Szcególnie dla Jajera, który do końca trafnie obstawiał usterkę gaźnika.
Pozdrawiam
 
 
Voo Doo
Gość
Wysłany: 2010-03-02, 22:54   

Marian właśnie wystąpiłeś w programie Mamy Cie!!!
 
 
MARIAN B.
Gość
Wysłany: 2010-03-03, 12:17   

Tak myślałem, że to jakiś sabotaż. Ciekawe tylko kto mi to zafundował ?
W każdym razie niezbadane są wyroki dotyczące Trabantów. Grunt, że chodzi szkoda tylko, że tyle dni musiał stać.
Pozdrawiam
 
 
Mac-601
Gość
Wysłany: 2010-03-03, 13:13   

Mogę uwiarygodnić tą historie bo miałem to samo:

Jakiś czas temu trabant zaczął spalać coraz więcej benzyny wiec pierwsze co zrobiłem to zabrałem sie za gaźnik. (potem się okazało że wywalało mieszankę z bloku silnika pod cylindrami ale to inna historia)

Więc rozebrałem cały gaźnik, z książką "Gaźniki samochodowe" w ręku, przeczyściłem, przedmuchałem skręciłem, żeby nie było, liczyłem obroty, nie pozamieniałem dysz itp.

Założyłem gaźnik i te same objawy - pracuje z ssaniem, na wysokich obrotach a na wolnych od razu gasł, jakby ogóle nie dostawał paliwa na biegu jałowym.

Więc rozebrałem i przeczyściłem i przedmuchałem jeszcze raz, wymieniłem uszczelkę przy rozpylaczu, skręciłem i dalej to samo.

Właściwie koniec historii bo założyłem inny gaźnik, wyregulowałem i działa a ten rozkręcany leży na półce i nie mam motywacji żeby go dalej badać. Więc na razie czarna magia a kiedyś się trzeba będzie za niego zabrać żeby nie było, że gaźnik jest jakąś materią tajemną co by go zwykły śmiertelnik nie mógł rozebrać i złożyć.
 
 
MARIAN B.
Gość
Wysłany: 2010-03-03, 16:09   

Mac-601, wychodzi na to, że wystąpiłeś w tym samym programie co ja.Ciekawe kto nas tam wkręcił. A tak serio. Jaki to jest gaźnik (ten, który nie chce odpalać i leży). Może sprzedałbyś mi go. To byłby już mój piąty. Może z tych pięciu udałoby mi się złożyć jeden dobry na czarną godzinę.
Pozdrawiam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 12