|
Problem z silnikiem od 601 |
| Autor |
Wiadomość |
Ptak
Gość
|
Wysłany: 2010-02-21, 18:06
|
|
|
jeśli wszystko co już zostało opisane nie pomoże to proponowałbym sprawdzenie stawideł. Nie wiem czy wał nowy wkładałeś czy regenerkę, przy regenerkach zwykle nie regenerują kołków na których są stawidła i potrafi toto spaść. Ewentualnie czy nie założyłeś stawideł odwrotnie.
powodzenia! |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-02-21, 20:56
|
|
|
Marian: - najgorszy z możliwych przypadek: zapieczone, lub popękane pierścienie.
Jak wszystkie poprzednie sugestie nie rozwiążą problemu, sprawdź kompresję.
Obserwuj czy dzieje się to na zimnym, ciepłym silniku jak też zawsze.
Sprawdź nawet w ten sposób: luz i kręcisz wentylatorem, powinieneś wyczuć czy silnik ma kompresję, czy też słabą kompresję.
UWAGA!!!
przed wszystkimi "operacjami" sprawdź czy nie poluzowały się cylindry na mocowaniu do bloku. (jak cylindry poluzują się to karter nie napełnia się mieszanką, jak też do cylindrów nie dostaje się mieszanka paliwo/powietrze bo w karterze nie ma ciśnienia)
Wymień świece na NGK, w ten sposób wyeliminujesz jedną z przyczyn i to niewielkim wkładem finansowym. (roboty też niewiele)
sorki, ale na odległość i wirtualnie, można wiele "gdybać" - przyczyna może być zupełnie inna.
Moje wypowiedzi nie powinny prowadzić do kapitalnego remontu silnika.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-02-24, 16:20
|
|
|
Witam ponownie,
Kupiłem świece, założyłem i żadnej różnicy. Jest tak jak było.Sprawdziłem (tak jak radził Jajer)zamocowanie cylindrów do bloku, jest OK. Kompresja też jest. Sprawdziłem tylko poprzez obracanie wiatrakiem ale jest wyraźny opór przed górnymi punktami.
Przypomnę usterkę: silnik działa tylko na wysokich obrotach przy włączonym ssaniu.Lekkie zejście z obrotów i silnik zaraz wyłącza się. Tak jakby został wyłączony zapłon.Na tych wysokich obrotach może chodzić swobodnie tak długo aż go wyłączę.Paliwo w komorze pływakowej jest.Sprawia takie wrażenie jakby iskra była tylko przy wysokich obrotach.
Jak zrobi się cieplej będę szukał dalej i podzielę się znowu "nowinami".
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2010-02-24, 16:48
|
|
|
| Zdejmij tylny tłumik z rury i odpal. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-02-24, 17:48
|
|
|
| Tego z tłumikiem jeszcze nie próbowałem. Będę miał z tym trochę problemu bo nie mam garażu ale coś załatwię i spróbuję. Tylko że tłumiki (przdni i tylny) są nowe i oryginalne. Przejechałem na nich ok. 300 km. i po odpaleniu z tłumika wydobywają się spaliny. No ale może faktycznie coś tam siedzi. Mógłbym podejrzewać , że ktoś mi tam czegoś napchał gdyby nie to, że Trabi zaczął szaleć podczas jazdy powrotnej z miasta do domu. Ale sprawdzę i to. Dzięki za sugestie. |
|
|
|
 |
misza
Gość
|
Wysłany: 2010-02-24, 21:17
|
|
|
| Więc to nie tłumik, 300 km to za mało na zapchanie. Jeśli na samym paliwie działa/ssanie/ a bez niego nie, sprawdz dolot powietrza/ filtr/ moze mysz wciagnęłło:) |
|
|
|
 |
Voo Doo
Gość
|
Wysłany: 2010-02-25, 00:04
|
|
|
a ja dodam od siebie że nie celuj w zapłon bo to by ci w ogóle nie zapalił. Konstrukcja jest na tyle prosta że nie zdarzają sie takiego typu usterki jakie opisujesz przy zapłonie. Opór który wyczuwasz jest naturalny jeżeli nie wykręcisz świec w końcu dokonujesz kompresji tylko że siłą mięśni ale to z drugiej strony potwierdza poprawnośc skręconego silnika i to że powietrze nie jest wypychane. Jeżeli wydmuchałoby uszczelki głowicy lub cylindrów przeważnie towarzyszy temu dźwięk charakterystycznego świszczenia oraz sam silnik pracuje głośno.
Napisz jeszcze czy przy demontażu przestawiałeś zapłon tj wyjmowałeś rozkręcałeś itp... i w ogóle czy masz halotron czy może młoteczki? |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-02-25, 10:33
|
|
|
| Mam zapłon elektroniczny, który ustawiałem stroboskopem.Do momentu wystąpienia awarii wszystko działało super.Tak jak piszesz żadnych przedmuchów nie ma. |
|
|
|
 |
machoony
Gość
|
Wysłany: 2010-02-25, 14:05
|
|
|
ja miałem podobną sytuacje, ze silnik przy odpalniu wchodził na wysokie obroty po wymianie uszczelek kolektor, blok silnika.
regulowalem linke gaznika i jest ok. |
|
|
|
 |
Voo Doo
Gość
|
Wysłany: 2010-02-26, 01:29
|
|
|
Miałeś tak bo musiałeś zdjąć obudowę silnika i po zakończeniu prac to swoista korekta ustawień a nie żadna usterka. Nasz kolega ma tu dużo poważniejszy problem nad którym trzeba się zastanowić jak widać...
Co do powrotu do tematu jeżeli wyeliminowaliśmy już masę usterek pora zacząć analizować to jako temat awarii. Dziwię się tylko że jeszcze Magik nie zabrał głosu bo wydaje mi się że mógłby stwierdzić czy takie objawy mogą mieć związek z samym ustawianiem wału bądź zabiegów mu towarzyszących. Ja niestety nie zabierałem się za takie rzeczy więc trudno mi tu wyciągać słuszne tezy. No i cały czas niestety zastanawiam się czy jajer nie miał racji w temacie pierścieni...
Wspominałeś że awarii towarzyszył silny mróz a silnik był ośnieżony. Pytanie czy zwróciłeś uwagę czy przypadkiem nie pękła jakaś część bloku silnika w wyniku nagłej zmiany temperatury? Śmiem podejrzewać że ze względu na mrozy to mogło się móc zdarzyć chociaż mogę się jednak mylić. |
|
|
|
 |
machoony
Gość
|
Wysłany: 2010-02-26, 08:09
|
|
|
ale pisał o wysokich obrotach. poprawiłem linke i było ok.
a podobny problem z pierwszego postu miałem też jakiś czas temu. jechał, jechał po czym gasl. ustawianie zapłonu nic nie poprawiło.
padła idea aby niedokręcać korka paliwa (ponoć podobny problem ma adic).
gdy osia jeżdziła groszkiem do pracy miała taki problem. gdy silnik się dusił wyciągała ssanie i jechała dalej. po kilkunastu sekundach wracało do normy.
od jakiegoś czasu problem zniknał i groszek śmiga aż miło :) |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-02-26, 13:41
|
|
|
MARIAN na 98,99% stawiam na układ zasilania! Szczególnie gaźnik! Ta największa śruba regulacyjna jest uszczelniana oringiem. Oring jednocześnie stanowi stabilizację. Jak sparcieje, staje się twardy i kruchy. Śruba się w takim przypadku potrafi wkręcić, lub całkowicie wykręcić.
Sam do uszczelnienia stosuję taśmę hydrauliczną teflonową, którą nawijam w rowek tak aby wystawała, sprawdzone, działa.
Czyli tak:
zdejmujesz atrapę, sprawdzasz czy masz śrubę.
Jak masz to sprawdzasz jej położenie (wkręcenie i czy nie chodzi luźno).
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-02-26, 16:26
|
|
|
Witam,
U mnie nadal nic nowego.Co do śruby od reg. wolnych obrotów. Jest na miejscu. Przy remoncie zmieniłem oring i to nawet na oryginalny.Jeśli chodzi o ewentualne złe ustawieniu wału, stawideł itp. to raczej też nie wchodzi w grę. Wszystko było dobrze ustawione, części nowe, oryginalne.Może faktycznie coś z blokiem ?
Trudno jest mi cos zdiagnozować ponieważ tak jak pisałem autko stoi pod blokiem. Nie mam garażu a jak go już załatwię to musi mnie ktoś zaholować bo sam w tym stanie nie dojadę.
Zanim jednak to nastąpi , za radą Jajera jeszcze raz sprawdzę po kolei układ zasilania. Jeszcze raz gaźnik. Może w przyszłym tygodniu.
Najgorsze jest to, że padła mi też jakaś zębata w skrzyni biegów w samochodzie, którym jeżdżę na codzień.Tak więc ma dwa samochody, dwa problemy. Fatalnie zaczął się ten rok. Jak coś znajdę dam znać.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-02-26, 17:47
|
|
|
Marian:
Jakie masz uszczelniacze na wale?
Może one stanowią przyczynę? Szczególnie ten najpodlejszy, czyli uszczelniacz koła zamachowego (ten w obudowie przykręcanej na 3 śruby).
Jeszcze raz przypomnę, że można gdybać na odległość. Nie bierz wszystkich moich wypowiedzi za podstawę naprawy. Wirtualnie bardzo trudno zdiagnozować usterkę.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2010-02-26, 18:48
|
|
|
Na wale mam dwa różne uszczelniacze. Od strony koła zamachowego ten metalowy dwupierścieniowya od strony koła pasowego zwykły gumowy zimmera.Najgorsze jest to, że nawet nie mogę wysłuchać czy gdzieś nie "dmucha" bo silnik jak już odpali to chodzi na tak wysokich obrotach, że słychać tylko hałas silnika i wydechu.
Najchętniej wyjąłbym silnik, założył do autka jeszcze raz i zaczął wszystko od nowa. |
|
|
|
 |
|
|