|
Brak mocy na zimnym silniku [1.1] |
| Autor |
Wiadomość |
Zalew
Gość
|
Wysłany: 2009-11-02, 18:55
|
|
|
| Ok, jak bede miał chwile to sprawdze. Teraz wpadlem na pomysł ze to moze palec/kopułka sie zużyła, też tam zajrze. pamietam ze kiedys tez cos niedomagal trabancik zanim calkowicie sie palec przepalil... |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2009-12-18, 19:18
|
|
|
| Odkope temat gaznik powiedzmy jest ok zapłon tez auto chodzi rowno cicho nie dusi sie nie zalewa gaznik suchy.Podejrzewam termostat bo dopiero po dłuszej jezdzie auto sie nagrzewa a poprzednio tzn w zeszłą zime 1-2km juz na pmaranczowym i w srodku piekło 3-4km juz tem robocza a teraz z 7km i dopiero pomarancza i w srodku lodowka Ale do rzeczy czy zpieprzony termostat moze byc winny za spalanie 15l/100km ostatnio robie krotkie trasy po miescie 10-20km,wiadomo auto przez wiekszosc na ssaniu Ssanie działa bo sprawdzałem |
|
|
|
 |
wnuq
Gość
|
Wysłany: 2009-12-19, 11:24
|
|
|
| jesli np termostat sie juz całkowicie otworzył i nie wrócił to moze to byc to bo silnik jest cały czas na duzym obiegu.... |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2009-12-19, 17:56
|
|
|
| I tak własnie jest bo nagrzewa sie bardzo długo na ssaniu tez strasznie długo chodzi a w srodku tez zimno ale tez w trasie mi dzisaj w ciul zerzarł 4os na pokładzie predkosc 80-90 najwiecej 110 bez krecenia a i tak wyszło 10l |
|
|
|
 |
Andrzej doctor
Gość
|
Wysłany: 2009-12-20, 11:34
|
|
|
| Witam ja mam taki problem żę autko w lato ok chodziło teraz jak jest zimno to wogóle nie ma mocy mam silinik 600 max predkość 60km/h a w lato śmigał jak szalony |
|
|
|
 |
Sebastian
Gość
|
Wysłany: 2009-12-20, 12:47
|
|
|
| Moze pali CI na jeden gar? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-12-20, 14:08
|
|
|
| dokładnie, ja bym nowe świeczki proponował, byle nie iskry ;) |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2009-12-21, 08:43
|
|
|
| Przy tych temperaturach silnik nagrzewa się wolniej, i ogrzewanie jest dużo słabsze - to normalnka. Weź pod uwagę że jest -15 co najmniej, a w zeszłą zimę takich mrozów nie było. Mój też do -5 zachowuje się normalnie, a przy obecnych mrozach pali 10 gazu (normalnie 7.5) i ledwo grzeje. Taki urok. Termostat i cały układ mam OK, termostat na 87C, chłodnicy nie zastawiam. |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2009-12-21, 10:37
|
|
|
| Mnie jz zaczoł wariowac gdzies przy +5 A ty papieju jak pamietam jezdzisz na dłusze trasy |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2009-12-21, 10:43
|
|
|
| Ale to spalanie 10l to norma, zwłaszcza na mrozie i z 4 osobami. No jeżdżę, coś koło 60km w jedną stronę codziennie. Też nagrzewa się dłużej i ogrzewanie zaczyna działać dużo później i słabo. Taki chyba ich urok. Jakbyś miał cały czas otwarty termostat, to przy takich mrozach nigdy byś nie zagrzał silnika, zwłaszcza przy niezasłoniętej chłodnicy. |
|
|
|
 |
|
|