 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
koło zamachowe |
| Autor |
Wiadomość |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2009-11-25, 10:13
|
|
|
ptaku, nie propaguj druciarstwa. Miejsce hermetyku dziś, kiedy istnieją nowoczesne masy uszczelniające (i nie mówię tu o czerwonym silikonie), jest na półce w garażowym muzeum. Hermetyk, po odparowaniu swojego rozpuszczalnika, którym jest spirytus, twardniał, pękał i rozszczelniał zaklajstrowane nim połączenie. Do solidnego unieruchamiania połączeń gwintowych jest specjalna pasta, ale ona w trabancie nie jest nigdzie potrzebna.
Wracając do meritum tematu: to połączenie stożkowe poprzez tarcie przenosi cały moment obrotowy z silnika, klin pełni tu w zasadzie funkcję ustalającą koło względem wału. Dlatego obie te powierzchnie muszą być idealne. |
|
|
|
 |
Trabanciarz DDR
Gość
|
Wysłany: 2009-11-25, 15:50
|
|
|
| Dzięki jeszcze raz za informacje drogim kolegom:))) Będę szukał problemu i naprawimy go jakoś PozDDRawiam Wszystkich Trabanciarzy |
|
|
|
 |
WeT(macq)
Gość
|
Wysłany: 2009-11-30, 10:08
|
|
|
| Mi ścięło klina, bo nie dokręciłem dobrze koła- mój błąd. Podupczyło stożek na wale i zamach. Stwierdziłem, że z tego i tak już nic (a szkoda, bo wał nowy) więc poczyściłem, założyłem bez klina i odpaliłem silnik. Powiem Wam, iż się nie odkręciło, a dzisiaj wyciągnąłem silnik i koło tak siadło, że cięzko było je zbić :) |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-11-30, 10:28
|
|
|
| widzę że preferujesz kowalskie naprawy silnika. Niedobrze :/ Masz jakąś książkę do trabanta ? uczenie się na własnych błędach jest kosztowne |
|
|
|
 |
WeT(macq)
Gość
|
Wysłany: 2009-11-30, 20:49
|
|
|
Książka czasami mija się z praktyką. Nie mówię, że 'podręcznik' skurskiego to bubel, ale zastanów się- masz wał z kopniętym stożkiem (na dodatek nowy), nikt tego nie zrobi, a auto stoi. To już lepiej zakręcić bez klina i cieszyć się jazdą, niż kombinować nowy wał. Masz bardzo dobre podejście jeśli chodzi o porządne odrestaurowywanie pojazdów, to cieszy. Niestety mój trab nie jest igiełką i nigdy nie będzie, za dużo juz w nim przeróbek. Z zasady nie jestem druciarzem, pracowałem już w różnych serwisach samochodowych i z nikąd za druciarstwo z hukiem nie wyleciałem :) Niestety Polska rzeczywistość jest taka a nie inna, ja się cieszę, że jeździ, Ty mógłbyś mieć wyrzuty sumienia, że nie ma tego cholernego klina.
jeśli koło trzyma bez klina to przecież z klinem trzyma tym bardziej Klin z zasady nie przyjmuje całego obciążenia koła. Jeśli stożek jest dobry i zamach dobrze dokręcony to spokojnie będzie to chodzić bez klina. Natomiast klin jest bezpiecznikiem, który się zetnie jak moment przekroczy pewną wartość (co spowoduje poluzowanie koła i...tak, tak, zniszczenie stożka :P). Bez bezpiecznika w postaci klina faktycznie możemy nawet ukręcić wał. |
|
|
|
 |
Galant - YuLaS
Gość
|
Wysłany: 2009-11-30, 21:01
|
|
|
Witam!
Tylko się kolego nie obraź, ale czy czasami nie hamujesz silnikiem?
Jeśli silnika używamy tylko do rozpędzania auta to bez klina tylko dokręcamy nakrętkę.
Hamowanie silnikiem powoduje szarpnięcia i ścinanie klina oraz zabezpieczenia.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-11-30, 21:02
|
|
|
| oczywiście w tej sytuacji to już nie ma innego wyjścia. Skoro ma nowy wałek to trzeba go jakoś spożytkować. Jedyne co mogę to stwierdzić fakty i życzyć tego żeby ta konstrukcja wytrzymała. Krzywdy nie zrobi |
|
|
|
 |
Ptak
Gość
|
Wysłany: 2009-12-01, 15:19
|
|
|
| jeśli bez klina się nie odkręca to winny był klin który był zbyt wysoki. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|