|
koło zamachowe |
| Autor |
Wiadomość |
Trabanciarz DDR
Gość
|
Wysłany: 2009-11-23, 19:52
|
|
|
| Poszukuję porady ponieważ już drugi raz poluzowało mi się koło zamachowe ono jest na klinie. Co zrobić żeby już ten klin nie spadał??? Dzięki za porady |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-11-23, 21:01
|
|
|
| chyba najlepiej porządnie dokręcić odpowiednim momentem za pomocą klucza dynamometrycznego. No i porządnie zaklepać zabezpieczenie. Może go nie masz ? albo zniszczone |
|
|
|
 |
WeT(macq)
Gość
|
Wysłany: 2009-11-23, 21:14
|
|
|
| Wywalić klin i skręcić bez niego :) Dobrze zabezpieczyć i jest na lata. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-11-23, 21:30
|
|
|
| jeśli koło trzyma bez klina to przecież z klinem trzyma tym bardziej. Chyba po coś fabryka to wymyśliła. Ja bym jedynie inne koło dał. Bo jak się to samo luzuje to może już zniszczone |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2009-11-23, 21:46
|
|
|
| Mi też się wydaję , że powinieneś sprawdzić stożki na wale i kole. Muszą pasować do siebie idealnie, Spróbuj bez klina jak pasują. załóż koło na wał i zobacz czy możesz nim "pobujać" . Jeżeli tak to koło do wymiany.Ja w moim mam zamiast klina mały bolec i on wytrzymuje. Ale z dokręceniem koła trzeba uważać. Siła podana w książce ale trzeba dobrze zablokować koło, żeby dobrze dokręcić nakrętkę. Ja zrobiłem nawet e tym celu specjalny "przyrząd". W kontowniku 50 x 50 wyciąłem 20 zębów, które zazębiają się z zębami koła a druga strona kątownika ma otwory służące do przykręcenia tego przyrządu do obudowy silnika, na dwie śruby M 10. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2009-11-23, 21:48
|
|
|
Też uważam że zniszczona jest powierzchnia stożków w kole i wale. Stożek na wale i kole jest tak dopasowany że sam się klinuje po odpowiednim dokręceniu (dlatego trudno zdjąć koło po odkręceniu nakrętki) Klin jest jak najbardziej potrzeby. (współwyważenie)
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-11-23, 22:17
|
|
|
są prostsze sposoby na zblokowanie wału nie trzeba dorabiać przyrządów. Wystarczy położyć silnik a w otwór koła pasowego włożyć pręt. Tyle że w odpowiedni otwór bo niektóre otwory są wyważające i łatwo coś ukruszyć w ten sposób.
Jeśli na czopie wału są jakieś nierówności to nie ma gwarancji że na tym czy na innym kole nie będzie podobnego problemu. Pod koło zamachowe wchodzą dwie duże podkładki które stykają się tylko wewnętrznym obwodem i dodatkowo mniejsza podkładka falista która wypełnia obwód tych większych podkładek. Mam nadzieję że są |
|
|
|
 |
TrabiVR6
Gość
|
Wysłany: 2009-11-24, 13:19
|
|
|
| Jakim momentem należy dokręcić koło ? |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2009-11-24, 14:43
|
|
|
| W/g Skurskiego koło należy dokręcać momentem 13...15 kGm. |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2009-11-24, 14:58
|
|
|
jeżeli poluzowało się koło zamachowe na wale i tak jeździło jakiś czas (nawet krótki), to zarówno wał, jak i koło są na złom. Tym bardziej, gdy piszesz, że zakręcone, powtórnie się poluzowało. Uszkodzone są stożkowe powierzchnie wału, koła i prawdopodobnie gniazda klina. Tak jak Marian i JaJer piszą: sprawdź osadzenie koła na wale bez żadnego klina i nakrętki. Nie ma prawa drgnąć czy wahać się na boki.
Dokręcając nową nakrętkę mocującą koło zamachowe, blokuj je tylko i wyłącznie(!) za wieniec zębaty. Moment dokręcania: 140 Nm. Ideałem by było, gdyby silnik zamocowany był sztywno w stojaku, a nie leżący na ziemi i trzymany nogą :) Powodzenia |
|
|
|
 |
Trabanciarz DDR
Gość
|
Wysłany: 2009-11-24, 17:02
|
|
|
| koło zamachowe zostało założone nowe nie używane bo sam je kupowałem i jeden dzień pojeździłem na zmienionym kole zamachowym i poluzowało się więc za wszystkie porady dziękuję i będę próbował dalej coś z tym robić |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2009-11-24, 20:22
|
|
|
No to chyba masz odpowiedź. Masz uszkodzony wał. Jeżeli założysz znowu nowe koło to też je wykończysz. Nawet jeżeli po przykręceniu będzie ci się wydawało, że trzyma jak cholera, to kiedy silnik wejdzie na obroty znowu wszystko się urwie (ciężar koła, siła odśrodkowa, zmiana prędkości obrotów silnika...)Przykro ale chyba czeka ciebie wymiana wału.W moim mieście, kiedyś "za komuny" był zakład gdzie szlifowano wały i cylindry do Robura i IFY. Tam też kiedyś dałem do naprawy wał Trabanta właśnie do regeneracji miejsca gdzie wał łączy się z kołem (po obluzowaniu się koła i ścięciu klina). Zrobili to super ale czy dziś ktoś się w to bawi i czy zrobi to dobrze ?
Co do dokręcenia koła i jego zablokowania. Nadal uważam, że aby dobrze dokręcić koło trzeba je unieruchomić za zęby. Unieruchamiając za koło pasowe robimy błąd.Możemy uszkodzić koło pasowe lub wał, który jest w tym wypadku pośrednikiem w przeniesieniu tak dużej siły.Poza tym koło pasowe jest osadzone na mniejszej powierzchni, ma mniejszy klin, jest słabiej dokręcane. Jak ma więc wytrzymać tak duże obciążenia związane z dokręcaniem koła pasowego.
Chciaż trzeba przyznać, że wielu tak robi i czasami się im udaje. A czasmi kończy się tak jak w tym przypadku.
Jak widzisz sposoby są różne a wybór zależy od ciebie. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-11-24, 20:42
|
|
|
kolega z tego co wiem jest początkujący i nie ma co go straszyć. Można popełnić wiele błędów. A podejrzewam że głównym powodem było niedokręcenie i złe zabezpieczenie nakrętki. Niech sprawdzi wszystko jak napisane wyżej.
Należy kupić w motirexie nowe zabezpieczenie i nakrętkę. |
|
|
|
 |
Ptak
Gość
|
Wysłany: 2009-11-25, 00:03
|
|
|
| ja proponuję oprócz tego że zakładając koło troche je wbić na wał przez klocek drewniany młotkiem(ostrożnie zeby nic nie skrzywić) to jeszcze gwint posmarować hermetykiem (uszczelniaczem do silnika) wtedy jest pewność że nakrętka po dokręceniu ani drgnie:)b |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-11-25, 08:49
|
|
|
| ptaku nie p...l głupot. wystarczy rozdział w książce przeczytać żeby mieć pojęcie. Krok po kroku opisane |
|
|
|
 |
|
|