|
Trabant 1.1 - Zużycie paliwa 20-25l/100km |
| Autor |
Wiadomość |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2009-11-14, 09:32
|
|
|
U Jerzego to polówka jeździ w oślim zaprzęgu.
Jak na taką kombinację to i tak zbyt wiele pali ;)
Chyba że ma gaźnik od wektry? |
|
|
|
 |
timonxxx
Gość
|
Wysłany: 2009-11-14, 19:20
|
|
|
| Co do spalania 4.5-5 to mi takie wyszło na trasie po kupnie (szczecin-warszawa). W drodze do Zwickau w 2 osoby miałem koło 5.0L-5.5L/100km. W mieście było max 6-7. Potem wsadziłem gaz bo i tak 10l gazu na 100km się bardziej opłacało. Ale 22L/100Km to ciężko by było bez wycieków. Na ciągle włączonym ssaniu już w 1.3 miałem spalanie 11L-12L/100Km w mieście. A w poprzednim wechikule przy resztkach uszczelki pod głowicą, nieznanym przebiegu i kiślu w chłodnicy zamiast płynu to spalił rzeczywiście 22L/100, ale gazu, który nawet nie był regulowany. Więc najprawdopodobniej wyciek. Może gdzieś kapie w przewodach przy pompie i kapie na kolektor dolotowy. Wtedy podczas jazdy nic nie czuć bo się odrazu gotuje. Można obejrzeć wszystkie przewody bak-gaźnik a po za tym sam bak. Czasem puszcza w połowie na zgrzewie jak przerdzewieje. |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2009-11-15, 23:31
|
|
|
Chciałem zdac relacje z mojch weekendowych walk z gaznikiem teraz to jestem w stanie go rozebrac i złozyc o kazdej poze dnia i nocy niezaleznie od spozycia
1 z pływakiem to jest mozna powiedziec ze zegarmistrzowska robota bo jakas tam setna milimetra za duzo to wtedy nie daje paliwa a za mało to przelewa
2 przy naprawie zaworu iglicowego(bo od niego zaczeła sie moja trałma) zastosowałem zestaw naprawczy od wartburga 1.3 Czy iglica i gniazdo sa identyczne z tym z 1.1 bo pasowac pasowało i czy przez nie moze byc problem z regulacja pływaka.
3 Przy czyszczeniu mając do dyspozycji zestaw dysz z 1.3 podmieniłem na takowe i mimo regulacji fachowca efekt jest taki ze mam za bogatą mieszanke i auto zamiast jechac to na wysokich obrotach zamiast przyspieszac to jagby sie dusiło/zalewało i tak na prostym góra 120 z góry w bólach 140 a dawniej na prostej 145-150 bez problemu dlatego takie praktyki przy seryjnch elementach silnika odradzam!!!!!! (iżynierowie z Zwickał przy doborze dysz wiedzieli co robią) bawiłem sie teraz w wymiane jednej dyszy bodajrze paliwowej(taka nie regulowana w komorze pływakowej)zakłałem spowrotem tą z 1.1 i juz miałem problemy z uruchomieniem i obrotami |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2009-11-16, 08:19
|
|
|
Przydał by się z miesiąc spokoju,tak zeby nie inwestować nic w auto domyć ręce ze smaru i nie zaglądać na to cholerne forum techniczne.
Kupiłem Trabanta 1.1 w Krakowie, dojechałem nim do Gdańska (koszt benzyny był wyższy od ceny zakupu). Poświeciłem na dopieszczenie 2tygodnie. Trabant jeździ bez grzebania w nim. Oczywiście sprawy bieżące trzeba robić niezwłocznie!
Jak wszystko zrobisz prawidłowo to autko odwdzięczy się bezawaryjną jazdą, a tak więcej czasu spędzasz przy pseudo naprawach niż jeżdżeniu.
2004 październik - zakup.
2005 październik - zlot w Krakowie w pierwszą rocznicę zakupu.
2006 październik - zlot w Krakowie w drugą rocznicę zakupu.
(to tylko część)
Jeżdżę do tej pory i ręce mam już dawno domyte. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-11-16, 09:17
|
|
|
tak to jest jak się kupuje tanie trabanty. Czy nie lepiej (dla przykładu)
kupić tego trabanta za 4900 z allegro i mieć swięty spokój?. Umyć, wypolerować, wymienić płyny pasek i cieszyć się nowym autem ?
A nie tracić pieniądze ma pseudo naprawy z jednoczesnym zadawaniem głupich pytań na forum. Po co klepać bidę i robic dziadostwo? Przecież auto to świetna inwestycja. Jego wartość w tym stanie tylko rośnie |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2009-11-16, 09:33
|
|
|
kupić tego trabanta za 4900 z allegro i mieć swięty spokój?
Ty serio mówisz?? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-11-16, 16:53
|
|
|
| wiadomo zwykły serwis ale bez kapitalnego remontu |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2009-11-16, 17:11
|
|
|
| Nie rozumiem o co chodzi nie udolne naprawy Czy połozenie całego nowego układu chamulcowego wymiana łozysk w kołach i wymiana kilku elementów ulegających zuzyciu to robienie dziadostwa . Fakt zesrałem sie z gaznikiem ale to wina zle dobranych dysz i zaworka iglicowego.Porzadne Polo z tego co widze to najlepiej do niemców jechac bo to co widze na alledrogo to przewaznie trupy z nieudolnie odmalowanymi kułkami sreberkiem po 3000 |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-11-16, 17:32
|
|
|
| wszystko zależy jaki stan się ratuje, bo czasami jest taka zaawansowana korozja że przy następnej próbie napraw hamulców już nie będzie do czego przykręcać nowych części i kasa w błoto |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2009-11-16, 17:42
|
|
|
Jagby tak było to Trabant był by juz dawno na giełdzie.
A wogule pytałem sie czy zaworek iglicowy od Wartburga 1.3 moze byc przyczyną niemoznosci dobrego ustwaienia pływaka bo sprawdzałem na motorirexie T1.1 kosztuje 21zł a do W 1.3 17zł i nie jest podpisane ze to to samo to znaczy ze sa inne.A tak mamy polenike czy warto czy nie warto i czyj Trabant jest lepsiejszy |
|
|
|
 |
|
|