 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Zapłon w 601 |
| Autor |
Wiadomość |
MarkusM
Gość
|
Wysłany: 2009-10-20, 22:13
|
|
|
HELPPPPPPPPPP bo już nie mam siły ani koncepcji.
Od początku.
Trabant 601 z zapłonem elektronicznym. Wszystko chodziło idealnie do poniedziałku. W poniedziałek pojechałem rano gdzieś i zostawiłem auto. Po godzinie odpalam i pali na jeden cylinder. Odkręcam, czyszczę świece, zakręcam, odpalam a tu dalej to samo. Dojechałem do domu jakoś no i do roboty. Okazało się że nie wiadomo skąd pojawia się iskra na obydwóch cylindrach na raz i nic nie daje się z tym zrobić. Nauczony wczesniejszymi doświadczeniami z modułami elektronicznymi wyrzuciłem przed chwilą całe to ustrojstwo i założyłem zwykły zapłon na kowadełka. Dodam że była to nówka płytka zakupiona w MOTIREXIE. Podpiąłem, zaczynam ustawiać zapłon, a tu co - iskra na dwóch świecach na raz. jakaś masakra. I to jak jest raz jedno raz drugie kowadełko otwarte to i tu i tu jest iskra. Zakręciłem świece, odpalam. Słyszę że pracuje na dwa gary, wkręca się na obroty, ale strzela strasznie. Efekty wizualne: iskrzenie na kowadełkach masakryczne. Robię to w garażu, więc zgasiłem światło i patrzę czy nie ma gdzieś przebicia - nigdzie, tylko na tych kowadełkach wali. Założyłem inną starą płytkę i co - dokładnie to samo. Żeby usunąć jeszcze jeden czynnik założyłem inne przewody wysokiego napięcia, które działały w innym trabancie bez zarzutu - nic to nie dało.
Podsumowując: pali na dwa gary, strzela strasznie, iskrzy na dwóch kowadełkach, daje iskrę równocześnie na dwóch świecach, nie ma nigdzie przebicia.
HELP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
P.S. Oczywiście nie pisać żebym sobie poszukał na forum, bo jakbym znalazł to bym nie pisał tego posta. Miałem już podobny przypadek kiedyś, ale okazało się że było ewidentne przebicie - widoczne nawet w dzień. Był o tym post, ale chodziło wtedy o przebicie. Teraz nigdzie indziej nie iskrzy, tylko na tyk durnych kowadełkach.
Czekam na pomysły. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2009-10-21, 05:04
|
|
|
Zapłon elektroniczny = inne cewki.
Zapłon tradycyjny = inne cewki.
A tak w ogóle sprawdzałeś wszystko, ale o cewkach WN zapomniałeś. Może właśnie tam leży przyczyna?
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
MarkusM
Gość
|
Wysłany: 2009-10-21, 06:33
|
|
|
| Też tak teraz właśnie pomyślałem. Zajmę się cewkami może dzisiaj i napiszę efekty. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2009-10-21, 09:07
|
|
|
.... jeszcze pomyślałem, że możesz mieć uszkodzone przewody sygnałowe od aparatu do cewek (może właśnie na nich jest przebicie i iskara jest na 2-ch garach).
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-10-21, 10:41
|
|
|
| jest mokro może wilgoć w kablu, nie można wykluczać niewidocznego przebicia. Z drugiej strony może konektorki przy płytce są za bardzo odgięte i dotykają pokrywki. Może tez być odwrotnie czyli za bardzo dogięte i dostają masę od kondensatorków. Kabel sygnałowy sprawdź, podmień |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|