|
Problem z rozrusznikiem |
| Autor |
Wiadomość |
dakta
Gość
|
Wysłany: 2009-02-01, 21:43
|
|
|
Witam wszystkich! Czy wie ktoś o innych modelach rozrusznika do POLO 1.1 z 91 roku? Mam zepsuty rozrusznik, jest to rozrusznik z głowiczką. Występował też taki rozrusznik,
który tulej miał wkomponowaną w skrzynie biegów. Proszę o jakieś wskazówki. Trab mi stoi, a ja go potrzebuje:) |
|
|
|
 |
Dariusz Gnasiuk
Gość
|
Wysłany: 2009-02-02, 11:03
|
|
|
| mi renault 19 nie krecila ostatnio rozrusznikiem bo mrozy byly a sa wytarte jakies tulejki i potrzebuje wiecej produ rozruchowego a ja za maly aku mialem i trzeba bylo czekac az mrozy puszcza;) |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2009-02-02, 16:59
|
|
|
| A dlaczego chcesz wymieniać cały rozrusznik, obudowa Ci pekła? Rozrusznik jest naprawialny. Napisz, jak sie zachowuje, coś doradzimy. |
|
|
|
 |
grzybcio
Gość
|
Wysłany: 2009-02-02, 17:35
|
|
|
| z tego co wiem to większość vw miały własnie tuleje w skrzyni ale żeby trampek tak miał to tego nie słyszałem. a co z nim nie tak? |
|
|
|
 |
J.J.
Gość
|
Wysłany: 2009-06-06, 08:26
|
|
|
podepne sie.
rozrusznik z polowki.
pozyczylem sprawny (dzieki Jajer) bo moj zwariowal.
chwile bylo spoko i nagle.
przekrecam kluczyk i slysze jakby chcial zakrecic, ale nie mogl i przy piwerwszym oporze juz daje sobie spokój. kolejne próby odpalenia dają kompletną cisze. żadnego tykania, czy zakręcenia. akumulator je sprawny itd.
teraz ciekawostka.
odpalić na pych odpale. pośmigam sobie, rozgrzeje się silnik. stane gdzies... na godzine, półtorej, byle jeszcze silnik był letni i odpali bez problemu z kluczyka.
ostygnie nie ma chuja we wsi i adika w gdyni by odpalił z kluczyka :/
wtf? bo juz mam @!#$ dość tego 'żydowskiego spisku' ( (C) Kędzior :) )... |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-06-06, 08:52
|
|
|
najlepszym rozwiązaniem to: Wymontować rozrusznik, przejerzeć, wyczyścić, naprawić. Będziesz miał przynajmniej pewność że jest sprawny i że szybko się nie popsuje. Jeśli dalej będziesz miał usterkę to będziesz mógł winę zrzucić na coś innego i szukać dalej. To stare fury i niekiedy usterka to zespół usterek. Także zakasać rękawy i wziąźć się poważnie do roboty. Taka rada :-] a tak apropos jesteś pewny stacyjki?, może styk się nadpala i stąd problemy. Juz nie mówiąc o czystości wszystkich połączeń na drodze rozrusznik-prąd-stacyjka. Także: DBAĆ O AUTO ! a nie tylko jeżdzić |
|
|
|
 |
J.J.
Gość
|
Wysłany: 2009-06-06, 09:01
|
|
|
| rozrusznik jest po regeneracji, a styki sa ok, a jak by nie byly ok to by odpalilo auto jak sie chcialo odpalic bez stacyjki. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-06-06, 09:11
|
|
|
| to załóż stacyjke po ludzku i nie kombinuj. na innym poście piszesz że masz burdel z elektryką. Ogarnij po bożemu i będzie dobrze. Poza tym jak sobie nie radzisz to istnieje jeszcze zawód "elektryk samochodowy" Albo do roboty albo stówa na elektryka. I nie będzie problemu |
|
|
|
 |
Paweł-Yogi
Gość
|
Wysłany: 2009-06-06, 21:27
|
|
|
| Obstawiałbym że nie masz masy na rozruszniku ile ja ze swoim się rozrusznikiem namęczyłem zanim do tego doszedłem.Kilak razy wyjmowałem rozrusznik rozkręcałem i skręcałem po podłaczeniu do akumulatora działa po wsadzeniu do Traba cisza przejscia nie miał i tyle.Pokombinuj z rozkręceniem i przeczyszczeniem wszystkiego powinno zadziałać jesli nie to może automat padł albo szczotki siadły. |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2009-06-08, 08:01
|
|
|
| A ja bym powiedział, że masz przerwę w uzwojeniu wirnika, jak jest zimny, drut kurczy sie, styku nie ma i nawet sie nie odezwie. Miałem to w Peugeocie 405, wymiana rozrusznika pomogła :) |
|
|
|
 |
GrzegorzG(Greg)
Gość
|
Wysłany: 2009-06-08, 09:48
|
|
|
| Zgadzam się z przedmówcą. Miałem identyczne objawy. |
|
|
|
 |
|
|