Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[601] znowu hamulce nie hamują :-(( pomóżcie
Autor Wiadomość
Niutek
Gość
Wysłany: 2009-05-05, 16:23   

Dziś zaobserwowałem że prawa strona w ogóle lepiej hamuje i przód i tył no i nadal ściąga. Już nie wiem co mam z tym zrobić pomóżcie.
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 07:05   

samoregulacje mogą popuszczać na jednym z kół. załóż inne i sprawdź
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 07:37   

Po za tym... Pamiętasz Niutek jak rozmawialiśmy o cylinderkach. Ty mi mówiłeś jak się rozróżnia prawy cylinderek od lewego. Moim zdaniem właśnie zupełnie odwrotnie. zawsze tak składam i nie ma żadnych problemów.
A poza tym jeśli składasz hamulce to odkręca się odpowietrzniki i wciska jak najgłębiej obydwa tłoczki. Dobrze jest wszystkie 4 nasmarować pasta do tłoczków.Cho dzi o to że jak założysz bęben to szczęki muszą mieć trochę miejsca na ułożenie Druga rzecz zobacz czy blaszka blokująca samoregulację nie opiera się o element prowadzący(te widełki). Powinna się zatrzymywać z odstępem. Jak nie to już nie trzyma dobrze. Tzn że juz otwór jest wyrobiony. Stan sprężynek też ważny.
 
 
Niutek
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 08:42   

Magik cylinderki założyłem właśnie odwrotnie jak Ci tłumaczyłem :) Cylinderki są nowe i były wciśnięte do końca. Samoregulacje były nowe oryginał DDR. Jedyne co to że otwór może byc bardziej wyrobiony bo na tą stronę na którą ściąga jest założona nowa zwrotnica. Już nie mam zdrowia do tych zakichanych hamulców.
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 10:50   

musisz jakąś lipę mieć o ktróej nie masz pojęcia. Wirtualnie nie pomogę
 
 
misza
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 14:53   

Niutek tobie pewnie nie pomogę ale podzielę sie tym co powiedział mi mój mechanik od WV z 45letnim stazem: hamulce przed badaniem powinny być rozgrzane. Ja do sacji kontroli mam 0.8 km i dlateg zawsze miałem kłopoty.
A nierównosć w hamowaniu kół mechanik do którego odesłał mnie pan diagnosta /mimo 40pln dalej była róznica/ zniwalował KopiaC kilkunastokrotnie w pedał podczas badania. Kopał az wyszło ze dobrze i pojechałem:)
 
 
szefo
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 18:40   

a ja mam pytanie. otoz wymienilem wszystkie tloczki przewody i pompe hamulcowa i przod hamuje mam w nim tarcze a tyl jakby slabiej o wiele tzn czuje sie to i jak wcisne pedal w podloge to z przodu pisk opon a z tylu nic takiego sie nie dzieje. otoz moje pytanie brzmi mam z tyylu mocno naprawde bardzo mocno wysmigane amortyzatory czy to moze byc tego wina ze tak dziadowo hamuje tyl? myslalem zeby obciazyc tyl i spraawdzic po obciazeniu co wy na to?
 
 
misza
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 19:13   

Cięzar samochodu przy hamowaniu wprowadza w poślizg koła przednie.
Jak stracisz pierwsza sekcje pompy zostaje Ci 30 procent sprawnosci hamowania tyłem.
 
 
szefo
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 19:21   

no w czasie deszczu w cholere przod mi ucieka jak depne na hamulec i wtedy sie to czuje myslisz ze powiniennem dociazyc tyl zeby tylne kapcie zlapaly?
 
 
misza
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 19:32   

Jak będziesz miał 2 pasażerów na tyle to sie dociaży sam.
proponuję raczej hamowanie pulsacyjne a z tyłu zmiane amorów.
odradzam hamowanie podczas jazdy do tyłu bo tylko doświadczalnie byłoby to dobre. W praktyce przy obrocie koła do tyłu bęben niszczy szczęki i blokuje hamulce.
 
 
szefo
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 19:44   

z tym ze z pasazerami wogole nie jezdze ale czy moj pomysl moze byc trafny? czy problem z hamulcem moze dotyczyc amorow? czy to wogole mozliwe ze przy wysmiganych amorach moze zle tyl hamowac jak niedociazony?
 
 
Kędzior
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 20:47   

ale przecież przednie hamulce zawsze hamują mocniej :) jakby ci się tył zblokował to byś zawrócił jak na ręcznym.
 
 
szefo
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 20:54   

jasne ale nie w takim stopniu...
 
 
Qbs
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 22:29   

no i tu si enie zgodze. jakos tak mialem ostatnio ze tyl lapal mi w trybie 0-1 a przod prawie wcale wiec mialem reczny w noznym :P
 
 
misza
Gość
Wysłany: 2009-05-06, 22:53   

Niutek a bębny stronami zamieniałes? w literatrze był maxymalny rozmiar wew bębna 202mm/tu mogę sie mylić w cyfrze/ który to posyła ja na złom.

M
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 12