|
skrzynia biegów hycomat [601] |
| Autor |
Wiadomość |
Jakub Górski
Gość
|
Wysłany: 2009-04-17, 19:39
|
|
|
| Skrzynia biegów do tej pory działała prawidłowo lecz po dolaniu oleju do zbiornika przy lewym nadkolu [nie wiem dokładnie do czego jest ten zbiornik chyba do wspomagania sprzęgła] nie można włożyć żadnego biegu. W czym może tkwić problem? |
|
|
|
 |
MarkusM
Gość
|
Wysłany: 2009-04-17, 21:07
|
|
|
Nie wiem dokładnie ale ten zbiornik nad nadkolem to pojemnik na płyn od wspomagania. Nie na olej tylko na PŁYN.
Ojciec miał kiedyś hycomata i pamiętam że dolewałem tam płyn jakiś specjalny do tego.
Może jak znajdę jeszcze pojemnik gdzieś to napisze Ci co to było, ale na pewno nie był to zwykły żaden olej, a tym bardziej olej który się leje do skrzyni.
Innym problemem może być też spalony bezpiecznik (bodajże 7 chyba), który odpowiada za działanie sprzęgła przy dźwigni - ta mała dźwigienka która wystaje z wajhy od biegów, którą włączasz elektrycznie sprzęgło. Pamiętam że jak ten bezpiecznik się czasem spaliłm to też nie było biegów.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2009-04-17, 22:40
|
|
|
| do wspomagania panie obeznany leje się olej :) |
|
|
|
 |
Maciej Dendyss
Gość
|
Wysłany: 2009-04-17, 23:09
|
|
|
| A brat lał dot-3 |
|
|
|
 |
Bartolomek (BZ)
Gość
|
Wysłany: 2009-04-18, 12:11
|
|
|
A olej to też płyn :) Przynajmniej tyle na fizyce się nauczyłem w ogólniaku. Może trzeba było iść do zawodówki?
Ja też do końca nie pamiętam co się leje, ale poprzedni właściciel zapodał mi butelkę oleju Orlenowskiego, o nazwie coś koło ADF II. Sam jeszcze nie wymieniałem (a czeka mnie to niedługo), więc nie powiem na 100% że to jest OK, ale hycomat jeździł. Jak na warsztacik swój podjadę to sprawdzę dokładnie cóż mi dali. |
|
|
|
 |
Bartolomek (BZ)
Gość
|
Wysłany: 2009-04-19, 20:17
|
|
|
O! taki dostałem i taki ponoć był zalewany - HIPOL ATF II D, z Wróblenu. |
|
|
|
 |
NBA
Gość
|
Wysłany: 2009-04-29, 08:32
|
|
|
| Przyłącze się - podczas remontu traba wywróciłem go raz na lewo i raz na prawą stronę, żeby oczyścić i zabezpieczyć podłogę... Odwrócony samochód stał całą noc... rano zauważyłem cieknący olej...leciał jakby spod małej białej nakrętki w okolicach skrzyni/silnika... Jak sprawdzić stan oleju teraz w skrzyni i czy lepiej dolać, czy od razu wymienić cały...??? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-04-29, 11:32
|
|
|
| wymienić od razu |
|
|
|
 |
Bochen
Gość
|
Wysłany: 2009-04-29, 21:44
|
|
|
| a jak coś to masz srubke kontrolną (sprawdz w ksiazce gdzie). Magik Ci o tym nie powiedział, bo jednak lepiej wymienic niż nie wymienić jak już :D |
|
|
|
 |
ytołz
Gość
|
Wysłany: 2009-05-27, 12:48
|
|
|
Mam Trabanta z 90roku, hykomata i również mam z nim problem bo nie działa to wszystko... Zna się ktoś na tym jak krok po kroku to powinno wyglądać i od czego zaczynać podczas naprawy...
Ja nie miałem z tym wcześniej żadnej styczności i nie mam pojęcia co robić by to uruchomić...
Bardzo pomocny byłby jakiś schemat obrazujący konstrukcję tego urządzenia, ale nic konkretnego nie mogę nigdzie znaleźć... |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-05-27, 12:54
|
|
|
| Powinienneś zacząć najpierw od książki. Np Naprawa samochodów trabant 601 - skurski. Nabierz pojęcia. Połączysz to z ew radami z forum i sobie poradzisz. Ale najlepiej to jest to rozkręcić w drobny mal i złożyć ponownie przeglądając i wymieniając jakieś cześći. Bez teorii lepiej nie ruszać bo łatwiej popsuc niż naprawić |
|
|
|
 |
ytołz
Gość
|
Wysłany: 2009-05-27, 21:17
|
|
|
najpierw to chciał bym zobaczyć jak to powinno wyglądać... Trabanty mam już dosyć dobrze obcykane, ale pierwszy raz mam hykomat, i nawet nie mam pojęcia czy on na prawdę jest... Z zewnątrz pod maską nie ma nic nietypowego więc raczej to wszystko jest usunięte... Zależy mi jednak przywrócenie traba do oryginału... no i musi mieć hykomat tak jak w dokumentach...
A jeżeli chodzi o rozbieranie w drobny mak i składanie tego na nowo, to z doświadczenia wiem że to wcale nie jest dobre... |
|
|
|
 |
Bartolomek (BZ)
Gość
|
Wysłany: 2009-05-28, 08:18
|
|
|
A jeżeli chodzi o rozbieranie w drobny mak i składanie tego na nowo, to z doświadczenia wiem że to wcale nie jest dobre...
Zależy jakie kto ma pojęcie. W przypadku Magika nie ma lepszej opcji :)
Przyjedź do Gniezna, będę się lansował swoim :) Popatrzysz, może coś Cię natchnie. Mam cichą nadzieję, że po złożeniu będzie chodził przynajmniej równie dobrze jak przed rozłożeniem. Wbrew wszelkim pozorom nie jest to aż tak skomplikowane.
A swoją drogą też polecam książeczki (Skurski, Meissner) - tam o całym hycomacie też jest parę zdań. I chyba wystarczająco dużo. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-05-28, 08:18
|
|
|
| Widocznie masz obcykane ale bez hyco. Przeczytaj 3 strony to przestaniesz zadawać pytania. Tak naprawdę jest łatwiej niz słuchać podpowiedzi amatorów |
|
|
|
 |
ytołz
Gość
|
Wysłany: 2009-05-28, 09:35
|
|
|
Do Gniezna mam spory kawałek, tak że opcja przyjechania żeby zobaczyć jak wyglada hyco, nie wchodzi w gre ;) Ale jak byś mógł mi zrobić zdjęcia instalacji.. i podesłać na maila, było by zajebiście...
W moim nie ma już instalacji, ktoś ją wcześniej musial usunąć... Nie wiecie może czy skrzynia do hyko z zewnątrz ma jakieś szczególne różnice, po których można rozpoznać że to nie zwykłe 601? |
|
|
|
 |
|
|