|
Sufit |
| Autor |
Wiadomość |
Goofy
Gość
|
Wysłany: 2009-04-11, 22:23
|
|
|
Co do temperatur to znów polecę Moment ;) nie żebym robił jakąś reklamę czy co...:P Po prostu do klejenia podsufitek jest dobry bo:
- nie przesiąka (zgodnie z zasadą klejenia -smarujesz, czekasz aż podeschnie ok 10 min i dopiero przykładasz tkaninę. Trwałość klejenia zależy nie od tego jak długo trzymasz ale jak mocno dociśniesz :)
- jest odporny na działanie temperatur - garażuję auto "pod chmurką", w lecie często stoi na słońcu, w zimie na mrozie, i przez dwa lata jeszcze nic się nie odkleiło:)
- łatwy w obsłudze - kleisz sam, bez pomocy osób trzecich, rusztowań przytrzymujących itp :P Smarujesz sobie spokojnie sufit pędzelkiem, takimi pasami po 15-20cm i kawałek po kawałku przyklejasz podsufitkę. Co przyciśniesz to się trzyma :)
Tak robiłem więc mogę polecić:)
pozdrawiam i wesołych życzę. |
|
|
|
 |
Galant - YuLaS
Gość
|
Wysłany: 2009-04-12, 11:10
|
|
|
Ja polecam klej KraftKleber - puszka kosztuje ok 30zł.
Smarujemy obie powierzchnie i przykładamy.
Odklejamy i czekamy 20 minut - można dotknąć klej i już się nie klei - to znak że zaczynamy :D
Po zetknięciu od razu się sklei - raz dociskasz i trzyma - sufit sam zrobiłem.
Zalety:
nie przesiąka , nie wchłania wody, jest elastyczny nawet w ujemnej temp - rewelacja .
Wady:
mocny gryzący zapach parującego rozcieńczalnika. |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2009-04-12, 18:42
|
|
|
Witam.
Już po zatem napiszę jak było bo mogę sie już uważać za doświadczonego (przynajmniej w jakimś stopniu).
Ogólnie nie najlepiej bo są fałdki ale 80% roboty zrobione. Trzeba tylko zedrzeć i przykleić ponownie.
Zaczęło się znakomicie. Gąbka za pomocą elastycznej i szerokiej szpachelki schodziła nawet szybko i w kawałku. Łapska bolały ale to przecież moje maleństwo. Potem poprawa szpachelką, następnie papier 600tka też do bólu. Potem miotłą otrzepać i benzynką wytrzeć drobiny pyłu.
Dach przygotowany do klejenia.
Dwa błędy:
Nie zdjąłem tej gumki co jest dookoła na górze (dopiero za drugim razem jak zerwałem lecz klej podsechł i już nie wszędzie złapał) i posmarowałem wałkiem całą powierzchnię (Prawie. Miałem puszkę 0,8l butaprenu a potrzeba by było z 1,5-2 l) zamiast robić to na dwie połówki albo nawet trzy lub 4 części. Skutkiem tego jest fałdek bo nie dawał się przesuwać.
Dach potrafi sie nagrzać do 200 stopni. Ale Butapren A firmy Anser po wyschnięciu jest jak skała i wytrzyma nawet hutniczy piec wysokociśnieniowy :P
We Wrocławiu zedrę i przykleję na części. teraz to już tylko chwilka roboty. Najgorsze za mną.
Jak mawiają, najlepiej uczyć się na cudzych błędach a więc sie podzieliłem doświadczeniem.
Efekt super mięciutki grafitowy kocyk i nic się nie sypie. |
|
|
|
 |
cizik
Gość
|
Wysłany: 2009-04-13, 21:20
|
|
|
Gratulacje to fakt człowiek uczy sie na błedach.Lecz kleju to ci poszło strasznie dużo ja zużyłme tylko połowe puszki.
No chyba że tak miło było i większości sobie wdychałeś z uśmiechem na ustach :) |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2009-04-15, 13:26
|
|
|
| A czy ktoś z Was dawał na sufit zamiast gąbki filc? Filc dużo lepiej wycisza niz gąbka, mogłby być dobry. |
|
|
|
 |
Bochen
Gość
|
Wysłany: 2009-04-17, 23:21
|
|
|
| moze skóre z dzieci |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2009-04-17, 23:34
|
|
|
może z :)
kedzior ile można prosić???
Q |
|
|
|
 |
|
|