|
klinek koła zamachowego |
| Autor |
Wiadomość |
Goofy
Gość
|
Wysłany: 2009-03-05, 18:15
|
|
|
| a jak koło się roztoczyło resztkami klina to już raczej nic z niego nie będzie co nie? |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2009-03-05, 18:39
|
|
|
Z tym papierkiem i szlifowaniem to chyba ostroznie. Daje to dobre wyniki ale pod warunkiem , że papierek przykleimy do jakiejś deseczki. Chodzi o to, żeby nie zaokrąglić stożka na osi wału. Wtedy już jest koniec.Jak założysz koło na wał i okaże się, że są luzy to nie radze skręcać całości. Urwie po kilku obrotach.
A z tym zakładaniem koła bez klina ? Czy nie jest to zbyt duże ryzyko ? Gdyby było to takie dobre, to chyba DDrowcy robiliby już tak od początku. Jednak wszystkie koła łączone są z wałami przez stożek i kliny.
Najlepiej jest chyba zrobić tak jak robili w fabryce i zrobić to dokładnie. Przecież nad tym myśleli fachowcy. |
|
|
|
 |
Kosiek (Rafał Kośka)
Gość
|
Wysłany: 2009-03-05, 18:41
|
|
|
| Jeśli jest mocno roztoczone to możesz mieć kłopot z ponownym solidnym osadzeniem go na wale. Luzy tutaj są niewskazane:] Może Ci koło zamachowe "bić" podczas pracy silnika, to dałoby po d**ie całemu układowi przeniesienia napędu. Wszystkie te następstwa pod warunkiem takim, że nowy klinek to utrzyma:)Jeśli wał jest mało poturbowany, to go zostaw, a koło zamachowe musisz z jakiegoś szrotu lub zapasów kombinować. |
|
|
|
 |
Kosiek (Rafał Kośka)
Gość
|
Wysłany: 2009-03-05, 19:00
|
|
|
Sorry za post pod postem.
Chyba za wcześnie się pochwaliłem. Coś mnie tknęło żeby zejść do garażu i popatrzeć na wał. Mam klin, ale jest za duży. Zacząłem się zastanawiać od czego on jest...chyba od czopu piasty o_O.
Ale zgłębię temat klinów. Zobaczę w warszawskich sklepach z częściami do Trabów i zapytam znajomego ślusarza, który mechaniką (klasyczną/konstrukcyjną) się trudzi. Jutro dam znać. |
|
|
|
 |
Goofy
Gość
|
Wysłany: 2009-03-05, 20:25
|
|
|
| ok, fajnie :) Koło zamachowe w fajnym stanie już mam, silnik "przerobiłem" z jednej strony na zimmering teraz tylko klina brakuje;) Wertuję książkę tel w poszukiwaniu sklepów z częściami do maszyn rolniczych :P Jutro jeszcze ten czop przeszlifuję jak mówicie z deseczką delikatnie :) |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2009-03-05, 21:18
|
|
|
MARIAN B.----pomyśl jak by to dobrze wymyślili to czy cięło by kliny ????
ja po 13 remoncie zakładałem bez :) |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2009-03-06, 11:16
|
|
|
| No właśnie.Nie jesteś pierwszym, który zakłada koło zamachowe bez klina.U tamtych ludzi też to działa.Zastanawiam się tylko dlaczego u niektórych chodzi z klinami i wszystko jest OK, a niektórych ścina kliny.Wada produkcji , złe złożenie, zły materiał ? O co chodzi ?Ja myślę, że musi odkręcać się nakrętka. Wystarczy przecież minimalny luz i po diable. |
|
|
|
 |
Ptak
Gość
|
Wysłany: 2009-03-06, 23:28
|
|
|
klin ścina się gdy
1.koło jest za słabo dokręcone
2.gdy wał np. jest po regeneracji może już mieć troche ten stożek spiłowany - wtedy klin za mocno wystaje. Nawet gdy koło zamachowe jest dobrze dokręcone, to z jednej strony nie przylega ściśle do osi wału a siedzi na klinie i predzej czy pozniej go zetnie.
Proponuję spiłować klin - ma wystawać tylko tyle żeby koło zamachowe odpowiednio weszło. Problem z głowy. |
|
|
|
 |
maxxx601
Gość
|
Wysłany: 2009-03-07, 19:43
|
|
|
| Najważniejszą rzeczą w regeneracji jest wyważenie ukłądu korbowego co powoduje szkodliwe drgania. A co do klinów - zmęczenie materiału też może odrgywać rolę! Wszak jak ktoś zakłada klin po 50 a ktoś 300 tys km to jest różnica drobna :) |
|
|
|
 |
Dawid
Gość
|
Wysłany: 2009-03-09, 22:38
|
|
|
Goofy jeśli nadal szukasz klina to daj znać na priv :) u mnie jeszcze trochę zapasów leży...
pozDDRawiam :) |
|
|
|
 |
Goofy
Gość
|
Wysłany: 2009-03-16, 20:06
|
|
|
No i znalazłem w końcu klin :) Trochę to trwało, ale jak to się okazuje najczęściej, najciemniej pod latarnią ;) Klin do Traba znalazłem w sklepie z częściami do... narzędzi elektrycznych :P
Jakby ktoś na przyszłość poszukiwał, to link może się przydać.
pozdrawiam i dzięki wszystkim za pomoc :) |
|
|
|
 |
|
|