|
Uszczelka to? Dziwne objawy |
| Autor |
Wiadomość |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2009-02-12, 08:14
|
|
|
| To znaczy może dla mnie, bo nigdy mi nie poleciała uszczelka pod głowicą. Otóż co się dzieje: jadę, rozgrzewam gada, 15km minęło, wskazówka od temperatury na połowie, a tu ledwo dmucha ciepłym. Po paru km - w końcu załapało. Postał, kręcę się po mieście - zimno. Odpowietrzam nagrzewnicę - trochę pomogło. Postał znowu. Wracam - to samo, najpierw nie, potem grzeje ładnie i nagle 10km od domu - zaczyna wiać zimnym, a silnik łapie temperaturę na granicy czerwonego pola. W wyrównawczym na brzegach biała pianka. Więcej nie sprawdzałem, bo późno, zimno a ja od 16h na nogach. Dziś oględziny, ale czego się spodziewać? |
|
|
|
 |
Piotr Bachurski
Gość
|
Wysłany: 2009-02-12, 15:20
|
|
|
| biala pianka?a patrzyles korek od oleju??nie ma "majonezu" przypadkiem??ja mialem kiedys tak i to byla niestety(a moze stety uszczelka)-uszczelka pol biedy gorzej jak blok silnika gdzies pekniety ;/( |
|
|
|
 |
Mici125
Gość
|
Wysłany: 2009-02-12, 19:50
|
|
|
| Może pompa wody niedomaga? Albo za mało płynu? Ja np. mam uszkodzoną uszczelkę (obecnie zbieram się do wymiany) i żadnych problemów z chłodziwem nie mam. Może to być też coś z termostatem, ale to tylko taka moja spekulacja. |
|
|
|
 |
Bartek Zawadzki
Gość
|
Wysłany: 2009-02-13, 00:09
|
|
|
| Ja tysz miałem uszczelę do wymiany (tyle że nie w Trambancie), to grzał nieco gorzej niż po wymianie, ale przede wszystkim miałem cały blok silnika zalany olejem i wspomnianym majonezem (ale nie sprawdzałem jak w smaku...). Największym problemem był rozruch, bo duuużo chłodziwa brał. |
|
|
|
 |
grzybcio
Gość
|
Wysłany: 2009-02-13, 02:50
|
|
|
| ja obstawiam pompe wody. |
|
|
|
 |
GrzegorzG(Greg)
Gość
|
Wysłany: 2009-02-13, 10:22
|
|
|
Może termostat? Albo jak napisał "grzybcio" pompa wody. Jeśli była by to uszczelka to zależy w którym miejscu by puściła miało by to różne objawy takie jak:
Olej w chłodziwie,
chłodziwo w oleju,
przedmuch do układu chłodzenia (ja tak miałem i wywalało mi cały czas płyn, widoczne są wtedy bąbelki napływające do naczynia wyrównawczego),
lub przedostawania się chłodziwa do komory spalania, wtedy idzie z wydechu biały gęst dym, a raczej para. |
|
|
|
 |
Pelu
Gość
|
Wysłany: 2009-02-13, 15:11
|
|
|
| ja bym najpierw wymnienil termostat, duzo tanszy niz uszczelka,a nawet jak dobry,to wymiana mu nie zaszkodzi |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2009-02-13, 20:10
|
|
|
| ale jakby termostat polecial to by po prostu bylo auto niedogrzane bez efektu piany czy tam babelkow. po prostu jak padnie termostat to jest zimno z nadmuchu o ile na zewnatrz jest zimno bo auto od poczatku pracuje na tzw duzym obiegu i sie nie dogrzewa. ale jak silnik sie przegrzewa to stawiam na uszczelke. |
|
|
|
 |
Mici125
Gość
|
Wysłany: 2009-02-13, 21:34
|
|
|
| Podobno w pompie wody najszybciej wymiękają uszczelniacze wirnika. Jeśli na postoju robią się kałuże, to ja bym zaczął od pompy. |
|
|
|
 |
grzybcio
Gość
|
Wysłany: 2009-02-13, 22:56
|
|
|
| jeśli są jaja z ogrzewaniem to zacznij od pompy wody!! wtedy pompa nie domaga i nie ma obiegu czyli nagrzewnica nie dostaje na tyle ciepłej cieczy aby grzać non stop!! pozDDRawiam |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2009-02-14, 16:05
|
|
|
To nie termostat - otwiera się jak należy
To nie pompa wody - tłoczy jak należy
Ogrzewanie siada bo zapowietrza się nagrzewnica - odpowietrzenie pomaga na 3 minuty
Wywala płyn w wyrównawczym mimo otwartego termostatu
To niestety uszczelka pod głowicą. Już mam głowicę zdjętą, padło na 2 garach - stąd zapowietrzanie. Metalowe okucia uszczelki są pokruszone, na kanale wodnym dziura. Silniczek jak się okazało superancki, zero progów, rys i pęknięć w cylindrach, tłoki, a konkretnie denka - jak nowe niemal, że śladowymi ilościami nagaru na jednym - tam gdzie uszczelka najbardziej się powaliła. Nie na darmo nie brał grama oleju :)
Uszczelka puszczała trochę oleju nad alternatorem, tam zarzygane. Zdecydowałem się na konkretną robotę - pełna regeneracja głowicy, nowe uszczelki, rozrząd - silnik powinien przeżyć auto. Koszty - pominę milczeniem :)
W każdym razie zagadka rozwiązana. |
|
|
|
 |
Piotr Bachurski
Gość
|
Wysłany: 2009-02-14, 16:39
|
|
|
| jak juz sie bawisz nie lepiej pszukac za grosze 1.3 i wsadzic ???ja tak zrobilem a koszt ten sam a fajniej sie jezdzi pomysl :) |
|
|
|
 |
Piotr Bachurski
Gość
|
Wysłany: 2009-02-14, 21:41
|
|
|
| no to 1.6 albo 1.8-nie no zartuje -nie wiedzialem :)haha zwracam honor ;pp |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2009-02-16, 08:56
|
|
|
jak juz sie bawisz nie lepiej pszukac za grosze 1.3 i wsadzic
I za 3 miesiące robić to samo? Silnik to niewiadoma, zawsze, zwłaszcza jak jest już wyjęty. Tu wiem co mam, zrobię raz i zapomnę. |
|
|
|
 |
|
|