|
KLatka Bezpieczentwa |
| Autor |
Wiadomość |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2009-02-05, 21:19
|
|
|
| i zdaje się ze jak masz klatke to powinienes miec na nią homologacje :( |
|
|
|
 |
machoony
Gość
|
Wysłany: 2009-02-05, 21:45
|
|
|
w razie kolizji czy masz klatka czy nie to mozesz zginac :P
zdroworozsadkowo jest jezdzic autem z klatka w kasku + na rury otulina niepalna.
homologacje musisz miec startujac w rajdach (nie kazdych).
o brak kanapy moga sie rzucac podczas przegladu bo w dowodzie masz 4 miejsca. jesli przejdzie przeglad to luz.
jak cie policja zatrzyma i powie ze masz w dowodzie 4 osoby a sa dwa fotele, to mozesz im ladnie odpowiedziec ze kanapa zostala wyjeta bo wiozles lodowke
(jakis czas temu koles wymontowal z fiata uno kanape i wrzucil ja na dach bo z tylu zmiescil.... konia :)
mnie dwa razy zatrzymala policja w rajdowce i raz dostalem mandat bo nie mialem klaksonu a raz mi laweta scholowali bo zapomnialem papierow :P |
|
|
|
 |
grzybcio
Gość
|
Wysłany: 2009-02-06, 02:20
|
|
|
| co do homologacji to jest tak jak mówi machoony, jeśli chodzi o zastrzały z tyłu (łączenie krzyżowe) o którym, mówi czajnik to wcale nie muszą być patrz na klatke józka w zielonym kombiku!! a przy wypadku to ja bym wolał mieć klatke niz jej nie mieć bo zawsze to bezpieczniej nawet z tyłu! ;] z resztą jak masz klatke to kubeł i pasy też więc Cię trzyma bez ruchu ;p a na tylnych siedzeniach zawsze można zamontować pasy ;] haha a czajnik do jakiego wozu klatke potrzebujesz? |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2009-02-06, 12:23
|
|
|
| zdaje się ze mając zamontowaną klatkę musisz mieć na nią homologacje.jest to zmiana konstrukcyjna auta i jak pisze GrzegorzG - w razie kolizji źle wykonana klatka może zabić.nie wiem czy jajkikolwiek diagnosta zaryzykowałby podbicie przeglądu |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2009-02-06, 13:29
|
|
|
| Dokładnie - w razie wypadku jak coś się komuś z pasażerów stanie - kryminał :/ |
|
|
|
 |
Społem
Gość
|
Wysłany: 2009-02-06, 17:02
|
|
|
| A jak sie cos stanie bez klatki to sie dostaje w nagrode lizaka bo sie nie miało tak owej. Ludze na boga klatka sporo daje a w takim pomykaczu jak trabi to daje bardzo dużo. A co do mozliwosci walniecia sie głowa w rure podczas kolizji i że pasowało by w kasku jeździc to przecież można kupic kubły z uszami i gra gitara. Moim skromnym zdaniem klatka do traba jak najbardziej. |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2009-02-06, 23:59
|
|
|
Społem - wszystko jest kwestią wykonania klatki - jeżeli robisz klatkę zgodnie z wymogami homologacji (rodzaj rur,polaczen etc.) to faktycznie w trampku może dużo dać. niestety jeśli zastosujesz zły rodzaj rur to w razie wypadku możesz zamienić srodek traba w maszynkę do mięsa. albo robić profesjonalnie jak na rajdy - tak zeby klatka mogła mieć homologacje albo nie kombinować. takie jest moje zdanie.
i nie chodzi o lizaka. jak źle zamontowana/niewłasciwa rura urwie głowę pasażerowi to masz sprawę o unieumyślne spowodowanie śmierci. kolejna rzecz to ubezpieczenie - masz pewność,że ubezpieczyciel nie umyje rąk w razie wypadku? np. brak przeglądu jest podstawą do niewypłacenia odszkodowania z OC. |
|
|
|
 |
Społem
Gość
|
Wysłany: 2009-02-07, 09:36
|
|
|
| no tak przyznam ci racje ze jak jest źle zrobiona to może to sie nie za dobrze skonczyc. Dlatego nie wykonywał bym klatki na własna reke w garazu pod domem tylko u kolesi co maja z taka robota do czynienia non stop. |
|
|
|
 |
grzybcio
Gość
|
Wysłany: 2009-02-07, 23:31
|
|
|
| no i taka jest prawda. Nie ma co kombinować samemu jeżeli nie mamy o tym pojęcia a klatka z homologacją do traba kosztuje około 1500 papiera więc pomyślcie czy chcecie bezpieczeństwo czy nieopłacalny szpan!! w małopolsce jest kilku ludzi którzy robią dobre klatki służę kontaktem [: |
|
|
|
 |
|
|