|
[1.1/1.3] Sam napraw/wyczyść gaźnik. Dokładne "foto-sto |
| Autor |
Wiadomość |
aguska87
Gość
|
Wysłany: 2009-01-17, 13:42
|
|
|
wesja ze zdjeciami- wystarczy wpisac wartborgini gaźnik i gotowe
ostatnio bardzo przydała mi się ta strona, dzieki |
|
|
|
 |
skaza
Gość
|
Wysłany: 2009-02-02, 12:36
|
|
|
| Jeszcze jedno pytanie. Zabrałem się za czyszczenie gaźnika bo nie odpalał. W miedzy czasie zauważyłem też, że górny przewód odmy jest dziurawy jak sito. Olej też mi gdzieś wcieło, więc go uzupełniłem. Wymieniłem przewód, odme wyczyściłem. Wyczyściłem gaźnik i złożyłem do kupy. W końcu odpalił ale dziwnie bo obroty wskakują na ponad 2000,przez chwilę trochę się podnoszą i po chwili spadają do 0 i gaśnie. Co to może być i co zrobić żeby normalnie pracował? |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2009-02-02, 17:01
|
|
|
| A odpala tak samo na ciepłym i zimnym? Zapalasz z naciśnietym gazem czy bez? |
|
|
|
 |
skaza
Gość
|
Wysłany: 2009-02-02, 17:10
|
|
|
| Na razie odpalalem tylko na zimnym. Musialem troche przygazowac bo na poczatku wcale obrotow nie chcial zlapac. Dodam jeszcze ze zdjalem gumowa czape od gaznika i zauwazylem ze przepustnica jest prawie w pionie a z tego co wiem na zimnym powinna byc praktycznie zamknieta. Cos zle podlaczylem (poskladalem) ? |
|
|
|
 |
skaza
Gość
|
Wysłany: 2009-02-02, 18:11
|
|
|
| Dobra chyba znalazłem swój błąd. Pisał o tym Pelu. Przy składaniu nieopatrznie nie zauważyłem że sprężyna nie jest zachaczona. Ale teraz moje pytanie brzmi jak ustawić sprężynę żeby koniec był pod kątem 60 stopni? U mnie jest ok 30 stopni. Zwyczejne odginanie sprężyny raczej nic nie da bo pewnie wróci do tych 30 stopni prędzej czy później. Wie ktoś jak to ustawiać ? Zależy mi na czasie bo auto na jutro potrzebuje. Wpisy na uczelni :/ |
|
|
|
 |
Pelu
Gość
|
Wysłany: 2009-02-03, 14:30
|
|
|
| sprezyny sie nei reguluje, jedynie mozna regulowac czescia,do ktorej przymocowane sa przewody z plynem poprzez obrot tego. z reszta na srodku sa kreski,ktore teoretycznie powinna sie "zgrac", ja troszke to obrocilem,zeby sie wczesniej ssanie wylanczalo |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2009-02-07, 17:04
|
|
|
Wielkie pokłony za opis, Trabant śmiga na benzynce jak należy :) Tylko pytanko. Po czyszczeniu podniosły mi się wolne obroty do ok 2000. Czasami spadają i oscylują od 800 do 2000. Dysza wolnych obrotów jest dokręcona na maks - czyli wolne powinny być minimalne, a nie są:/ Jakieś pomysły? Aha, jak odpinam przewód od elektrozaworu, to gaśnie. czyli chyba to jest ok.
Jeszcze raz szacun dla Wartborginiego! |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2009-02-21, 18:47
|
|
|
| Nikt mądry mi nie podpowie co z tymi obrotami? Jest jeszcze jeden myk. Jak ruszam, to Trab najpierw przymula jakby chciał zgasnąć, a później dostaje kopa. Pompka przyspieszania? |
|
|
|
 |
Jaco007
Gość
|
Wysłany: 2009-02-27, 12:11
|
|
|
| Przyłaczam się do pytania kolegi. Co zrobić żeby te obroty nie wskakiwały na 2000 a później powolnie spadały, aż do zgaśnięcia atuka? I z tym przymulaniem też mam to smao :/ Prosze o pomoc. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2009-02-28, 01:30
|
|
|
może któraś z dysz wolnych obrotów widoczna po zdjęciu guowej czapy jest przytkana.
trzeba odkręcić, przedmuchać kompresorem dysze i dmuchnąć tam do środka do gaźnika w te dziury po wykręconych dyszach.
Poskładać i sprawdzić czy jest ok. |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2009-02-28, 11:50
|
|
|
| Dysze odpadają... Czyściutkie jak pupy niemowlaka |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2009-03-01, 00:49
|
|
|
Dysze to mało kiedy sie przytykaja, a napewno nie przytykają sie " z dnia na dzień"
Falowanie obrotów może być spowodowane lewym powietrzem, ale to musiałbyś mieć niezły syk, by tak obroty latały. Jesli wcześniej nie pływały, coś źle poskładałeś, może pływak podgięty lub dźwigienki od ssania odwrotnie poskładane...
A jak sie dławi po wciśnieniu gazu, to membrana w pompce do wymiany. |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2009-03-01, 11:46
|
|
|
| Właśnie coraz poważniej się skłaniam ku powierzeniu Trabanta specjaliście... Bo ma już trochę irytujących braków których sam nie przeskoczę. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2009-03-02, 00:46
|
|
|
hehe, mało kiedy się przytykają....
nagminnie się przytyka główna dysza paliwa, ta w środku gaźnika (nagminnie tzn mi przykładowo przytykała się 2-3 razy do roku - dopóki nie dałem dodatkowego filtra przed gaźnikiem)
lubi się też przytkać dysza powietrzna wolnych obrotów ta która jest na górze pod czapą gumową - jak np odma nie działa idealnie i czasem plunie gram oleju ze skrzyni korbowej na tą dyszę i giną wolne obroty, tak mi się też ze 2-3 razy zrobiło w mojej karierze trabantowo wartburgowej... |
|
|
|
 |
Chany
Gość
|
Wysłany: 2009-05-06, 15:58
|
|
|
Witam, a mam pytanie takie.
Mam gaźnik od Wartka 1.3. Czy można go włożyć do Trabiego 1.1 ?, jakie byłyby ewentualnie tego efekty (przyśpieszenie, spalanie), i na czym polega różnica w budowie obu gaźników? |
|
|
|
 |
|
|