|
nowa podsufitka |
| Autor |
Wiadomość |
pinokio999
Gość
|
Wysłany: 2009-01-27, 22:30
|
|
|
Witam
Moja stara podsufitka jest w bardzo ciężkim stanie. Oderwana, leży biedna brudna, i nieżywa xD I nie chce mi się jej reanimować. Czy dobrym pomysłem byłoby wybranie się do komfortu, i kupienie kawałka wykładziny?? Zda to egzamin?? Na co zwracać uwagę?
//pozdrawiam |
|
|
|
 |
donkey
Gość
|
Wysłany: 2009-01-27, 22:35
|
|
|
| Na klej, którym ten dywan sobie przytwierdzisz ...przyjdzie lato i ci na głowę spadnie :> |
|
|
|
 |
grubas
Gość
|
Wysłany: 2009-01-27, 22:37
|
|
|
| Ja bym proponował zerwać gąbkę, jeżeli masz, odtłuścić dach i w temperaturze 10 stopni w plusie a najlepiej 15-20 przykleić na Budapren (niebieska pucha). A wykładzinka dobrze by było aby była jak najlżejsza, ale nie za cieniutka, no i dobrze jest przykleić gąbkę nową (chyba kosztuje ok 20 złoty). Ja też przymierzam się do zrobienia u siebie podsufitki ale czekam na wiosnę. |
|
|
|
 |
pinokio999
Gość
|
Wysłany: 2009-01-28, 08:50
|
|
|
| Czyli zerwać wszystko, odtłuścić dach (wystarczy jakimś płynem do mycia naczyń, czy są do tego specyfiki??) nakleić nową gabkę (czym? gdzie kupić??) i na to butaprenem lekką wykładzinę, tak?? |
|
|
|
 |
wnuq
Gość
|
Wysłany: 2009-01-28, 15:49
|
|
|
| odtłuścić np benzyną ekstrakcyjną a nie ludwikiem |
|
|
|
 |
g-olab
Gość
|
Wysłany: 2009-01-28, 17:37
|
|
|
| na sszywki ja przymontuj ;p, ja bym olal pana gabke i kleil bezposrednio dywan, kilim, wykladzine co tam chcesz, klej bym kupil w mango ;p zartuje budapren powinien byc dobry ale klej z istrukcja obslugi !!! |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2009-01-28, 22:51
|
|
|
| a czym tą cholerną gąbke usunąć z dachu ? bo szpachelką to rece odpadają i niedokładnie bardzo wychodzi. |
|
|
|
 |
grubas
Gość
|
Wysłany: 2009-01-28, 23:40
|
|
|
| Ja ostrym nożem usuwałem od ziemniaków tą pierniczoną gąbkę. Temat załatwiliśmy z kuzynem, 1,5 godziny roboty z przerwami na przywrócenie krążenia w rękach i po oddychanie dymem tytoniowym.Aha poza tym padał wówczas deszcz i dach był mokry lekko od spodu co dużo pomogło. |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2009-01-29, 00:13
|
|
|
| Ja proponuje wiertarke, szczotę obrotową, 3/4 obrotów i jazda! Gąbka jest krucha, powinno pójść, przynajmniej lepsze to od szpachelki :D |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2009-01-29, 00:30
|
|
|
| e tam bedzie wszedzie latala podsufitka w malych czaskach. Najlepiej mozolnie szpachelka, a pozniej jak jeszcze cos zostanie w takich zdartych nie do konca kawalkach to wiretarka z wlosami murzyna :) |
|
|
|
 |
g-olab
Gość
|
Wysłany: 2009-01-29, 01:00
|
|
|
| wypiaskuj :P, szpachelka to bardzo dobre rozwiazanie nikt nie mowil ze bedzie latwo ;p |
|
|
|
 |
pinokio999
Gość
|
Wysłany: 2009-01-29, 10:21
|
|
|
| A jakby tą podsufitkę, a dokładniej resztki jej trzasnąć papierem ściernym?? |
|
|
|
 |
Maciej Dendyss
Gość
|
Wysłany: 2009-01-29, 12:49
|
|
|
| Szpachelka to półśrodek :P Ściągnij dach, jak już wstaniesz z podłogi po zobaczeniu ile korozji jest pod nim oddaj auto do blacharza, a duroplast potraktuj szczotka drucianą na szlifierce kątowej :D 10 min i po robocie. Otrzep się z gąbki, wypluj wszystkie kawałki bo ścierwo niesmaczne jest i pewnie trujące. Przemyj dach benzyną, na to gąbka z Castoramy vel ze starego tapczana, na to wykładzina/kocyk/goła baba. Butapren najlepiej nakłada się wylewając go z puchy i rozprowadzając wałkiem. Odbierz auto od blacharza, przyklej dach na kleju do szyb lub masie klejąco-uszczelniającej, przykręć listewki i ciesz się wspaniałą nową podsufitką! |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2009-01-29, 13:55
|
|
|
| boje się zdjąc dach... |
|
|
|
 |
g-olab
Gość
|
Wysłany: 2009-01-29, 14:59
|
|
|
| ja tez dlatego sciagam w lada pogode ;p |
|
|
|
 |
|
|