Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[1.1] Wymiana uszczelki głowicy
Autor Wiadomość
Mici125
Gość
Wysłany: 2009-01-24, 20:32   

Witam!

Jako że uszczelka pod głowicą ostatecznie mi padła, nadszedł czas na wymianę. Po przeanalizowaniu różnych opisów i instrukcji oraz zawartości garażu uznałem, że dam radę sam to zrobić. Chciałbym jednak dowiedzieć się od bardziej doświadczonych kolegów paru szczegółów których nie udało mi się znaleźć.

1) Jednym z problemów jest przenikanie oleju i płynu chłodniczego w różnych kierunkach - głównie na zewnątrz, ale też płyn dostał się do oleju (mam sporo masła pod korkiem). Czy konieczne jest zatem wymienianie oleju i filtra?

2) Czy muszę zlać olej z silnika, czy po dłuższym nieodpalaniu sam zlatuje? Tzn czy po odkręceniu głowicy mi się coś nie wyleje.

3) Są jakieś domowe metody na ocenienie czy głowica się nie wypaczyła, czy może profilaktycznie oddać ją do planowania?

4) Co jeszcze mogę wymienić "na zapas" (poza paskiem klinowym i śrubami)?
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2009-01-24, 20:47   

no bez przesady, żeby starym olejem pomieszanym z płynem zalewać....
kup nawet najtańszy, ale będzie czysty i świeży...
z głowicy nic się nie wyleje... to samo z płynem chłodzącym. Płyn musisz spuścić i możesz zmieniać głowice, olej możesz w międzyczasie "spuszczać".

Chcesz wymieniać śruby, a pytasz się czy stary olej zostawić... lepiej zostaw śruby bo nic się im nie dzieje, a kup nowy olej... Jedna śruba - kiedyś dokupowałem, bo była jakaś kijowa i się spierdzieliła ta gwiazdka pod klucz przy odkręcaniu - 5 zł, za 10 śrub masz 50 zł.
Musisz mieć pożądny klucz bo to się dokręca tęgo, trza mieć trochu krzepy żeby to dokręcić, więc jak będziesz miał ladacy klucz to możesz narobić więcej szkody jak pożytku ;-)
 
 
Mici125
Gość
Wysłany: 2009-01-24, 22:39   

Jeśli chodzi o klucz to mam przyzwoity dynamometr, z gazrurką-przedłużką bym się do tego nie zabierał:) No z tym olejem to faktycznie przywaliłem. A śruby w sumie wole kupić nowe i solidne niż ryzykować zerwaniem przy dokręcaniu. A jakie są łby tych śrub? Zwykłe sześciokątne czy jakieś inne?
 
 
g-olab
Gość
Wysłany: 2009-01-25, 12:11   

Nie kupuj nowych srub te co masz beda najlepsze sa juz dopasowane do silnika i maja swoje miejsce kazda wkrec w to miejsce w jakim byla, taka moja rada, no i jak bedziesz kupowac nowa uszczelke(patrz takie z silikonem) to znajdz sobie w necie kolejnosc dokrecania srub kotora pierwsz ktora ostania z jaka sila itp. Glowice mozesz sprwdzic podjezdzajac do jakiegos warsztatu, pewnie znajdzie sie ktos ci pomoze :).Jak juz sciagniesz glowice sprawdz jak wygladaj pierscienie(czy nie ma luzow itp) bo glupio by bylo zostawic je w oplakanym stanie :)
 
 
grubas
Gość
Wysłany: 2009-01-25, 12:58   

Łby śrub od głowicy są dosyć specyficzne takie gwiazdowe jak gdyby, tzn z tego co pamiętam a było to 2 lata temu jak wyciągałem głowice to były okrągłe z zewnątrz a w środku było takie gwiaździste wycięcie. Także zwykła sześciokątna nasadka odpada i musisz zakupić odpowiednią końcówkę. Oczywiście mogę się mylić bo było to dwa lata temu, a śrub się innych na odkręcałem i nie tylko w Trabantach.
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2009-01-25, 14:43   

właśnie o tą końcówkę mi chodziło, bo to że dynamometryczny klucz trza mieć, to chyba jasne ;-P
Śrub nie ma większego sensu zmieniać, znam silnik gdzie były już dwa razy zmieniania uszczelka i śruby ciągle te same i nic się im nie dzieje, ważne żeby ta gwiadzka-kluczyk-nasadka była dobra, i trza ją najlepiej nabić lekko młoteczkiem w każdą śrubę żeby siadła do końca, bo jak Ci nie siadnie to możesz spierdzielić te ząbki i wtedy śruby nie odkręcisz i masz kłopot...
 
 
Mici125
Gość
Wysłany: 2009-01-26, 14:29   

Dzięki za instrukcje:)
Detale typu kolejność, sposób i moment dokręcania śrub sprawdziłem już na początku. Teraz jeszcze chciałbym wiedzieć, w jakim stopniu rozkręcić silnik? Tzn, czy mogę na przykład kolektory dolotowy i wylotowy odkręcić od głowicy i jakoś odsunąć na bok, czy lepiej wszystko po kolei wydłubać?
Do serwisu nie chcę jechać bo:
a) czasem przykręcają głowicę na pałe, mając w poważaniu kolejność i momenty śrub (i nawet bym się nie zdziwił, gdyby używali do tego pneumata)
b) zwyczajnie brak mi na taką usługę kasy :)
 
 
g-olab
Gość
Wysłany: 2009-01-26, 18:38   

Kiedys malowano glowice czyms (chyab tusz) i kladziono ja na marmurze i bylo widac gdzie nie przylega jak byl banan to do planowania :).
 
 
Mici125
Gość
Wysłany: 2009-02-21, 15:04   

Mam jeszcze jedno pytanie. U mnie śruby głowicy mają łby na taki wsadowy klucz z 12-ramienną "gwiazdką" na końcu, wygląda to mniej więcej tak:



Czy zna ktoś wymiary tej nasadki, tzn. czy średnica tej gwiazdki to 12mm? I czy miałby ktoś taki klucz do pożyczenia (ew. na sprzedaż)?
 
 
Kędzior
Gość
Wysłany: 2009-02-21, 17:16   

Kiedys malowano glowice czyms (chyab tusz) i kladziono ja na marmurze i bylo widac gdzie nie przylega jak byl banan to do planowania :).


więc zdejmuj głowice i czym prędzej na najbliższy cmentarz :D
 
 
Bartek Dobrzyński
Gość
Wysłany: 2009-02-21, 18:46   

W grę wchodzi jeszcze płyta traserska.
 
 
Mici125
Gość
Wysłany: 2009-02-21, 22:03   

Chyba będę wyglądał dość dziwnie biegając po cmentarzu z głowicą :D Jeżeli już to o północy, kiedy nikogo nie będzie ;) Z drugiej strony to chyba poza warsztatem pozostaje mi tylko nagrobek :)

A co do klucza to zna ktoś ten rozmiar? Bo nowy kosztuje min. 50zł i zaczynam się zastanawiać, czy zamiast brnąć w to dalej, nie odstawić samochodu do warsztatu...
 
 
gier'u
Gość
Wysłany: 2009-02-21, 23:38   

Sprawdzając na nagrobku masz gwarancję czyjegoś życia :P
A klucz zawsze możesz spróbować pożyczyć od jakiegoś znajomego mechanikia, bo jak masz kupić na jeden raz to się nie opłaca.
 
 
Qbs
Gość
Wysłany: 2009-02-22, 00:30   

pozycz z castoramy :P

ja kupilem droga nasadke stanley, pobieglem odkrecic 5 srub do ktorych potrzebowalem nasadki po czym stwierdzilem, ze sie bardzo zjechala i oddalem ja do castoramy jako uszkodzona. oczywisice dostalem zwrot pieniedzy :D

ze szlifierka tak dwa razy robilem :)
 
 
Mariusz Kielce
Gość
Wysłany: 2009-02-22, 08:53   

polecam uszczelke firmy erling
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11