|
hałasy z silnika [601] |
| Autor |
Wiadomość |
magik
Gość
|
Wysłany: 2008-11-22, 23:52
|
|
|
W zasadzie to szukam źródła usterki,mam świeżo poskładany silnik po remoncie zastanawiam się jak hałasuje nieszczelny zimering przy kole pasowym ? Mam nadzieję że o tylko uszczelka pod głowicą ale nie zdążyłem już tam zajrzeć ponownie. Dźwięk to takie rytmiczne piszczenie. Nawet podobny do piszczenia paska ale to wykluczam. Obudowa i takie inne rzeczy tez odpadają uprzedzam Kolektor też na fest skręcony |
|
|
|
 |
gibon
Gość
|
Wysłany: 2008-11-23, 02:40
|
|
|
| obstawiam zimering od strony koła pasowego |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2008-11-23, 09:59
|
|
|
| no ja też :) jak zakładałeś oryginalne enerdówki to może tak być bo to stara sparciała guma. Na pracującym silniku podlej w zimering trochę oleju ze strzykawki albo wd40. Powinno na chwile przestać, wtedy będziesz miał pewność że to to :) |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2008-11-23, 10:43
|
|
|
| Simering śwista. Mam to samo. WD40 i przestaje - ale to doraźne rozwiązanie. Ja nałożyłem sporo smaru i to wystarczyło na miesiąc. Tak czy siak trzeba by go zmienić. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2008-11-23, 10:48
|
|
|
| zimering jest labiryntowy. Tylko obawiam się o jego bieżnię zewnętrzną. Miałem luz w karterach. Zobiłem do niego usczelkę z papieru i wkleiłem na silikon. Teraz nie będę gdybał. Powiem coś jak się tam dobiorę..... za jakiś tydzień.Tak w ogóle to silnik po pierwszym rozruchu pracował b.dobrze i trzymał obroty. Rozgrzewałem go kilkakrotnie bez jeżdżenia. Wczoraj zrobiłem ok 8 km i dopiero pod koniec przejażdżki słychać było hałasy. Oby to tylko uszczelka |
|
|
|
 |
donkey
Gość
|
Wysłany: 2008-11-23, 14:32
|
|
|
| Toś mnie magik dobił, też mam świeżutki silnik z takim zimeringiem zielonym oryginalnym, ale jeszcze dziada nie odpalałem. Serio te DDR zimeringi są do @!#$ ??? wszystkie ??? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2008-11-23, 14:36
|
|
|
| ja mam uszczelniacz labiryntowy. |
|
|
|
 |
donkey
Gość
|
Wysłany: 2008-11-23, 14:42
|
|
|
| I jeszcze mam takie pytanie - czym uszczelnialiście styk cylindrów z karterem? Bo ja mówiąc szczerze dałem tylko samą uszczelkę i mam wątpliwości czy to wystarczy? Połówki karterów posmarowałem hermetixem przed złożeniem i coś żałuję, że zyli też na tym nie osadziłem. Jeden silnik, który miałem ktoś w tym miejscu uszczelniał silikonem :) |
|
|
|
 |
Czarny,M
Gość
|
Wysłany: 2008-11-23, 21:01
|
|
|
| miedzy karter a cylinder powinna być tylko uszczelka papierowa bez hermetiku i sylikonu |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2008-11-23, 21:10
|
|
|
Śledzę z zainteresowaniem wszystko co piszecie na temat nowozłożonych silników. Ja jestem właśnie w trakcie składania. I też mam ciągle jakieś dylematy. Na przykład odnośnie tych uszczelniaczy labiryntowych. W Motirexie mają tylko węgierskie. Nie wiem czy można im ufać. Informujcie proszę o wszystkich nowych spostrzeżeniach i przestrzegajcie przed wpadkami. Proszę.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2008-11-27, 16:26
|
|
|
| jak się okazało przedmuch mam spod głowicy. Naprawa 3 szpilek. niestety kosztowna ale na szczęście obyło się bez rozbierania karterów |
|
|
|
 |
|
|