|
nie ma prądu |
| Autor |
Wiadomość |
Johnki
Gość
|
Wysłany: 2008-10-19, 10:37
|
|
|
| dzisiaj juz kolejna awaria :/ rano jak go odpalalem to zakrecil ze 3 razy i padl akumulator. podlaczylem prostownik, podladowalem troszke akumulator, wlaczam zaplon... i dupa. nie ma nic, nawet radio nie dziala. sprawdzilem wszystkie bezpieczniki, jeden (czarny 8) wymienilem i dalej nic.w nocy robilem wydech(zaklejalem mala dziurke pod samochodem) i moglem cos zruszyc, ale nie sadze. wypada sprawdzic instalacje ale nawet nmei wiem gdzie patrzec... prosze o pomoc |
|
|
|
 |
Batix
Gość
|
Wysłany: 2008-10-19, 10:47
|
|
|
| Witam, jeżeli wydech zaklejałeś, czyli spawałeś przy podłączonym akumulatorze to mogłeś zrobić wielkie zwarcie w całej instalacji. |
|
|
|
 |
Johnki
Gość
|
Wysłany: 2008-10-19, 10:52
|
|
|
| nie spawalem. byla mala dziurka i ja zakleilem preparatem :) |
|
|
|
 |
Czarny,M
Gość
|
Wysłany: 2008-10-19, 11:09
|
|
|
wiec jak byś miał zwarcie to zaraz by cie się coś spaliło i akumulator by rozładował się do 0.
to może klemami poruszaj ? albo zobacz połączenie masy z buda? albo twój akumulator powiedział dość? sprawdź na sam początek akumulator czy ma prąd? a potem od akumulatora lecisz dalej do autka i szukasz...
dość dziwne... ze nie popaliło bezpieczników |
|
|
|
 |
Johnki
Gość
|
Wysłany: 2008-10-19, 13:45
|
|
|
| 1 bezpiecznik byl spalony (ostatni po ptawej stronie-czarny 8). tuz przed uruchomieniem kontrolki swieca. odpolam i koniec.akumulator rozladowany do zera.odpalalem na kablach-rozrusznik strzela i nic.podejrzewam ze rozrusznik moze robic zwarcie i akumulator mogl juz powiedziec dosc, ale nie jestem pewien.jest ktos w okolicy zamoscia kto sie za na elektryce i byl by chetny pomoc??? |
|
|
|
 |
WeT(macq)
Gość
|
Wysłany: 2008-10-19, 17:55
|
|
|
| Jak probujesz odpalac na kablach podczas gdy masz aku w aucie padnięte do zera, to mimo dobrego aku "dawcy", nie odpalisz swojego cuda ;) |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2008-10-19, 18:17
|
|
|
Zgadza sie, padnieta bateria "zeżre" cały dostarczony prąd...
Ja proponuje ominać go przy pożyczaniu pradu, a i przy okazji sprawdzić, czy na takiej konfiguracji wszystkie odbiorniki działają prawidłowo. |
|
|
|
 |
timonxxx
Gość
|
Wysłany: 2008-10-23, 08:18
|
|
|
| miałem ostatnio coś podobnego i okazało się że nie tyle na samym akumulatorze osadziło się śniedzi, którą zdrapałem pilnikiem :P Dość dużo było na samych klemach. Z tym że u mnie rozrusznik tylko cykał i z 12,4V robiło się 11.1. |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2008-10-23, 11:13
|
|
|
Tez miałem podobny przypadek, 9 miesieczny akumulator w ciagniku padł.
Napiecie na nim 11.6V, po podłaczeniu prostownika wogóle nie przyjmował pradu.
Elektrolit był ok.
Zawiozłem do sklepu i gość stwierdził że może być przeładowany albo zasiarczony i pojechał z nim na expertyze do Lublina.
Tak że nawet nówka może paść. Nie ma zmiłuj. |
|
|
|
 |
Cost'a Und Brossu
Gość
|
Wysłany: 2008-10-23, 12:51
|
|
|
| podepne sie do tematu mialem ładowanie 17volt i było ok zmieniłem regulator i mam teraz 14v ładowania z groszami rano przychodze i zawsze wow wow woooow tik tik tikkk aha no to pchamy... pare metrów i brum pali co mam nie tak ? ładowanie jest styki ok wilgotno i zimno a tak jakby brądu nie miał. |
|
|
|
 |
Johnki
Gość
|
Wysłany: 2008-10-26, 00:21
|
|
|
| no i wszystko sie wyjasnilo. jednak akumulator powiedzial "dosc" i nie bylo sily zeby jeszcze troszke podzialal. nastapila wymiana akumulatora i autko pali bez problemu :) dziekuje za wszystkie posty :) |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2008-10-26, 15:26
|
|
|
| Johnki sprawdź jeszcze u siebie napiecie ładowania, żeby Ci nie przeładowało/zasiarczyło nowego aku. |
|
|
|
 |
|
|