|
[1.1] Silnik wariuje... |
| Autor |
Wiadomość |
Bartosz S.
Gość
|
Wysłany: 2008-10-15, 09:38
|
|
|
Witam!
Samochod dostaje glupawki.
- wolne obroty sa piekne i rowne
- sprzeglo, 1, ruszamy i... DUPA!!! samochod dostaje zaby
- jak sie na luzie da w palnik to obroty rytmicznie bujaja sie od 1000 do 5000 albo gasnie po dodaniu gazu.
Dzieje sie tak czasem, niezaleznie czy na cieplym, czy na zimnym silniku. Jak sie nagle zaczyna tak potrafi sie nagle skonczyc. |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2008-10-15, 11:10
|
|
|
| mialem tak kiedys i podejzewam ze to syf w gazniku jakis wstretny. U mnie bylo tak ze jadac sobie skocznie zabka nagle cos zrobilo bum trach beng bang i nagle auto ruszylo jak wystrzelone plynnie i tak potem juz zostalo. Chyba po prostu syf sobie wystrzelil i odetkal to co bylo zatkane. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2008-10-15, 12:02
|
|
|
| Zauważyłem, że tak się dzieje gdy więcej jeździmy na gazie, a na benzynie wcale. W okresie letnim, gdzie prawie wcale beny nie używam, to zjawisko jest częste, zwłaszcza na zimno. teraz, gdy gaszę i odpalam na benzynie i przejadę 1-2km, ale czasem w trasie przejadę 20km na benie - chodzi zdecydowanie lepiej. |
|
|
|
 |
Bartosz S.
Gość
|
Wysłany: 2008-10-15, 12:08
|
|
|
Qbs - gaznik czyszczony na wiosne, ale sprawdze
papieju - nie mam gazu, tylko benzynka. |
|
|
|
 |
Piotrek "Cameleo
Gość
|
Wysłany: 2008-10-15, 13:34
|
|
|
| miałem podobny problem pomogła sprężarka i przedmuchanie dysz w gaźniku :) |
|
|
|
 |
g-olab
Gość
|
Wysłany: 2008-10-15, 17:36
|
|
|
| a ja bym mu odlaczyl podawnie paliwka i zalal wahe z goru bezposrednio do gaznika(przez ta gume) i zobaczyl co sie stanie podczas dodawania gazu :), mnie pojazd szarpal kiedy pompa paliwa powiedziala dosc !!! nie bede juz tloczyc !!! ;p |
|
|
|
 |
Bartosz S.
Gość
|
Wysłany: 2008-10-16, 10:30
|
|
|
g-olab - gdyby to byl stan ciagly to mozna bylo by tak zrobic. Tak serio to nie znam dnia ani godziny kiedy zacznie mi sie ksztusic.
Wczoraj jak mi sie zaksztusil to wylaczylem na chwile silnik i poczekalem az sie paliwo w gazniky uspokoi. Babroch (prawdopodobny) opadl i po chwili pojachalem galopem dalej.
W weekend bedzie czyszczenie - zobaczymy co znajde. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2008-10-16, 12:49
|
|
|
| Aha - przypomniałem sobie jeszcze coś. Kiedyś auto nie chciało jechać, na benzynie właśnie. Jak się mocno przycisnęło, to jeszcze coś tam szedł, ale ogólnie kupa. I miał problemy z zassaniem paliwa przy przełączaniu z gazu - gasł, zanim zaczął pracować na benzynie trwało i trwało. Przyczyna była banalna i w sumie przypadkiem odkryta - wymieniając świece i kable, pokusiłem się o nowy filtr paliwa. Stary wyglądał nieźle, ale tylko wyglądał. Nie miałem siły go przedmuchać ustami, pompka nożna też tak sobie - cały był usyfiony. Na nowym - przełączanie paliwa - prztyk i już na benzynie, bez przegazówek i cudowania. Może tu jest problem? |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2008-10-16, 16:35
|
|
|
Moi przedmówcy maja racje, to albo wina pompy, albo niedoboru paliwa.
BTW zauważ co sie dzieje w silniku dwusuwowym (piła, wykaszarka) jak zaczyna benzyny brakowac- obroty faluja, przerywa i gaśnie. Czterosów ma to samo :)
Takie moje małe spostrzeżenie. |
|
|
|
 |
|
|