|
problem z rozrusznikiem i ładowaniem |
| Autor |
Wiadomość |
Dyniek
Gość
|
Wysłany: 2008-09-19, 13:33
|
|
|
Witam
Wczoraj rano mój trabi ładnie zapalił ale po chwili po jakichś 30 sekundach jazdy zgasł, próbowałem go odpalić ale po przekręceniu stacyjki mam kliknięcie i nic się więcej nie dzieje, więc pchnąłem go z pychu dojechałem do roboty. Po robocie dalej rozrusznik nie działał więc znów go z pychu odpaliłem ale w czasie jazdy zauważyłem że kontrolka akumulatora zaczyna się powoli palić, podczas jazdy samochód zaczął się dusić a pod domem kontrolka paliła się już na maksa a światła drogowe ledwo co się paliły.
W czym możne tkwić problem??
akumulator naładowałem przez noc prostownikiem a rozrusznik dalej tylko tyka - dodam że automat elektromagnesu wymieniałem na nowy jakieś pół roku temu. |
|
|
|
 |
WeT(macq)
Gość
|
Wysłany: 2008-09-19, 15:14
|
|
|
| Pewnie sie masa ruszyła przy skrzyni :) |
|
|
|
 |
Dyniek
Gość
|
Wysłany: 2008-09-19, 16:21
|
|
|
Na razie prowizoryczne sprawdziłem wszystkie połączenia czy aby nic się nie obruszało ale wszystko wygląda w porządku.
ale jeszcze dzisiaj pokombinuje i poczyszczę wszystkie połączenia. |
|
|
|
 |
Bochen
Gość
|
Wysłany: 2008-09-19, 19:57
|
|
|
rozrusznik mógł sie zaciąć - doraźny sposób, kilka jebnięć z młotka.
jak znajdziesz chwile to go odkręć, rozbierz i nasmaruj |
|
|
|
 |
Lukasz Piotrowski
Gość
|
Wysłany: 2008-09-19, 20:10
|
|
|
| ten dorazny sposob nie pomaga za bardzo ci powiem testowalem u siebie. kiepski dostep do rozrusznika jest. i mam ten sam problem co kolega. nie chce mi sie narazie grzebac... |
|
|
|
 |
Czarny,M
Gość
|
Wysłany: 2008-09-19, 22:32
|
|
|
weź klucz jakiś czy to kombinerki czy plaska 13 i wciśnij miedzy kabelek od bendiksa a a jedna ze śrubek od kabla + co do aku leci bo większość problemów w trabie ze myśli się ze to rozrusznik to przeważnie ta kostka, pizdrygalek ten trójkącik co w stacyjce siedzi co się lubi przepalić w nim styk
albo wes kabelek przytknij do + do aku i bezpośrednio do bendiksa tam gdzie masz kabelek do stacyjki i zobacz co się stanie czy to wina stacyjki czy wina rozrusznika |
|
|
|
 |
Cost'a Und Brossu
Gość
|
Wysłany: 2008-09-20, 01:01
|
|
|
| warto rozebrać altek i go wyczyścić ze rdzy i pyłów przed zimą. |
|
|
|
 |
Dyniek
Gość
|
Wysłany: 2008-09-20, 10:07
|
|
|
rozebrałem i poczyściłem wszystkie połączenia akumulator-rozrusznik-alternator bo we wszystkich przypadkach wyglądało o niezbyt dobrze.
efekt: wszystko działa jak powinno ;]
heh zapomniałem o zdjęciu klemy z akumulatora przed wsadzeniem klucza w okolice rozrusznika bo przypadkiem zwarłem + akumulatora i kabelek od stacyjki i prawie mnie samochód przejechał bo był na biegu ;]
przy okazji zauważyłem że brakuje mi kabelka od +akumulatora do przekaźnika od jeża grzewczego i ssania ;] i zainstalowałem tam dość gruby kabelek z bezpiecznikiem 32A bo 25A po 2 sekundach się przepalał, Spadły strasznie obroty ale przynajmniej nie gaśnie na zimnym silniku;] |
|
|
|
 |
|
|