|
Problem z zaciskami klocków |
| Autor |
Wiadomość |
Mici
Gość
|
Wysłany: 2008-07-10, 08:42
|
|
|
Witam!
Szukałem już tego tematu, ale chyba jeszcze tego nie było.
Problem mam taki: przedwczoraj pojeździłem trochę po mieście po dość długim postoju (ok 2 tygodnie) i okazało się że klocki hamulcowe mi nie odpuszczają. Wymieniłem na nowe (czas już na to) i dalej to samo. Więc rozebrałem zacisk, wyczyściłem wszystko, chciałem włożyć tłoczek z powrotem, a ten dziad nie chce wejść :(
I oto zapytuję - co się mogło stać? Na razie zdjąłem tylko jeden zacisk, nie wiem jak z drugim. Na powierzchni cylinderka nie ma rdzy czy rys, na tłoczku też nie. Nie chcę go wpychać na chama, bo jeszcze go potem nie wyjmę albo coś uszkodzę. Udaje się go wepchnąć na ok 1cm a potem stawia taki opór, że nie da się ruszyć. Ledwie go potem wyciągnąłem. Czy normalnie nasmarowany tłoczek stawia opór, czy wchodzi gładko?
Proszę o jakąś radę bo znów jestem uziemiony :( |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2008-07-10, 10:17
|
|
|
| A uszczelnienie nie zeszło z tłoczka? JAk masz ścisk stolarski to możesz próbować nim lekko wcisnąć tłoczek do środka. Lekko raczej nie powinien wchodzić więc jeśli masz na tłoczku dobrą uszczelke i nie blokuje go jakieś zanieczyszczenie to powinien wejść przy użyciu siły (byle nie na chama i równo!). |
|
|
|
 |
Mici
Gość
|
Wysłany: 2008-07-10, 12:57
|
|
|
| Uszczelnienie w cylinderku jak i gumowa osłona są ok, spróbuję z tym ściskiem. Najwyżej zacznę rozglądać się za nowymi zaciskami. |
|
|
|
 |
Dawid
Gość
|
Wysłany: 2008-07-10, 22:32
|
|
|
| napisz proszę czy zacisk zdjąłeś całkiem... tzn odłączyłeś przewód hamulcowy? bo moze po prostu trzyma płyn i to ci stawia opór? nie pamiętam jak w 1.1 jest umieszczony odpowietrznik (mam 601) ale moze wystarczy że go poluzujesz i będzie łatwiej wcisnąć tłoczek? |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2008-07-11, 11:50
|
|
|
| A! właśnie! odkręć odpowietrznik! Jest na zacisku bezpośrednio... |
|
|
|
 |
Mici
Gość
|
Wysłany: 2008-07-12, 22:09
|
|
|
Zacisk miałem rozmontowany na stole, ale już po problemie - okazało się, że spuchła uszczelka wewnętrzna, na oko wyglądała ok. Podobno na skutek zmieszania 2 różnych płynów (ale obu DOT3) - tak się dowiedziałem w sklepie. Czy to w ogóle możliwe?
Ps. Dzięki za podpowiedzi:) |
|
|
|
 |
bRq
Gość
|
Wysłany: 2008-07-14, 16:45
|
|
|
| DOT3 mozna mieszac ze soba... Nie mozna mieszac np. DOT3 z DOT4 |
|
|
|
 |
|
|