 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Dobry olej? :D |
| Autor |
Wiadomość |
Kriss
Gość
|
Wysłany: 2008-06-12, 22:08
|
|
|
| Nie gadaj głupot, popatrzyłem się a inne oleej np. Firmowy TESCO w porównaniu do Shella to jakaś czarna smoła której nigdy bym nie wlał nawet do najgorszego silnika. Wiadomo, że nie jest to super olej, ale jakiś poziom trzyma a poza ty zrobie na nim góra z 8000 km albo i nawet i mniej jak mi się nie spodoba. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2008-06-13, 07:33
|
|
|
| Dokładnie tak - ja zmieniam co 8 tysięcy, a Shell robi dobre oleje mineralne, tyle że one są tanie. Olej jak olej, kolejny tysiąc zrobiłem i nie zauważyłem zużycia silnika. |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2008-06-13, 18:33
|
|
|
| to samo co tanie orlenowskie oleje tyle że tu dopłacasz za markę. Jak chcesz dobry olej to kup sobie valvoline, motul albo liquy moly. Niestety są to oleje które też swoje kosztują. Jeśli silnik ma natłuczone 200 000 kilosów to są do niego oleje (chociażby szela) które mają w sobie mniej detergentów przez co spowalniają zużycie uszczelniaczy i nie wypłukują tak nagarów z silnika co może być szkodliwe. Oczywiście Jak zalejesz zwykły olej to tez będzie dobrze jeździł (teraz złych olejów się nie robi), ale nie pierdolcie mi głupot że olej na którym jest naklejka szela jest milion razy lepszy od tych samych stojących na półce obok w tej samej cenie. Uszkodzenia silnika poprzez niewłaściwy olej w 90% przypadków są wynikiem złego dobrania parametrów oleju lub zbyt późnej jego wymiany. Oczywiście jeśli wymienia się olej co 8000 kilometrów czego byście nie nalali będzie dobre byle by miało odpowiednie parametry. Silnik w trabancie nie jest silnikiem wymagającym jeśli chodzi o olej więc niema też co zbytnio wydziwiać. |
|
|
|
 |
Kriss
Gość
|
Wysłany: 2008-06-14, 07:05
|
|
|
| Ja nie mówe, że wszystkie inne oleje w tej samej ceonie są nic nie warte. Mówie tutaj o niektórych. Pójdz do sklepu i sobie polukaj bańki z olejami i oglądnij ich kolor przez podziałke do nalewania. Widać, że niektóre z nich wyglądają jak smoła inne są jaśniejsze drugie ciemniejsze. Jak dla mnie to ma znaczenie. Osobiście mam mieszane uczucia do niektórych marek olejów. Np. Lotosa czy Mobila nigdy bym nie wlał w silnik - chyba, że trafiłem na jakąś podróbke. Takie same zdanie mam na temat olejów z beczki np. TEXACO. Ja mam zasade, że jaki bym olej nie wlał to i tak nigdy nie jeżdzę na nim do końca (tzw. tyle na ile daje producent). |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2008-06-14, 07:53
|
|
|
| Ten Shell nie jest zły, naprawdę. Podejrzewam, że Lotos też dałby radę, kiedyś jeździłem na Elfie który podobno mega-syfi silnik i jakoś nic się nie stało. Olej jak olej. Istota dyskusji nie polega na wychwalaniu tego Shella, a stwierdzeniu, że za tę cenę jest rewelacyjnym wyjściem, zwłaszcza jeśli ktoś wymienia regularnie co 8-10 tys lub raz w roku. Ile ma mój silnik - nie mam pojęcia, ale biorąc pod uwagę kulturę pracy (miarowe mruczenie) i nie pobieranie żadnych płynów ustrojowych w zauważalnej ilości - to nie jest z nim źle. Te silnik faktycznie nie są wybredne jeśli idzie o olej, bardzo dobrze znoszą gaz, jeśli dodać samo regulatory hydrauliczne luzów zaworowych - to obsługa jest sprowadzona do minimum - do wymiany płynów, pasków, świec. Książkowo silnik 1.3 powinien do kapitalki przejeździć 150 tys, doświadczenie uczy, że potrafią przy dobrej i regularnej obsłudze zrobić spokojnie 300tys nie wykazując nadmiernych oznak zużycia, często na gazie. Podejrzewam, że tu jest klucz do tego, że jeszcze całkiem sporo naszych autek pomyka po drogach którejś-tam RP, niekoniecznie będąc w klubowych rękach. Jak tylko znajdę dojście, to zacznę lać Mobil1 SuperM 10w40. Tyle, że trzeba ściągać z Niemców, bo u nas niedostępny nigdzie, przynajmniej w moich rejonach. A wiecie, że olej mineralny ma to do siebie, że jak na nim raz przegrzejesz silnik (np w przypadku awarii układu chłodzenia) to drastycznie traci on swoje parametry i powinien od razu iść do wymiany? Stąd różnica w cenie między mineralnym a syntetykiem - one tej wady nie mają, poza tym ogólnie mają lepsze parametry - to i kosztują odpowiednio więcej. |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2008-06-14, 18:49
|
|
|
| To zależy od jakiej temp. może pracować dany olej. Jest szereg parametrów charakteryzujących oleje silnikowe. Są też różne dodatki do olejów-niektóre na prawde pomagają, inne wcale. Ale tak jak pisali przedmówcy silniki 1.1 i 1.3 to raczej dobre konstrukcje i jeśli się będzie dbać o wymiane oleju i pare innych rzeczy jak np. temp silnika to nie powinno być problemów przez wieele kilometrów. Jednym słowem jakby buda w 17letnim 1.1 była w takim stanie jak silnik to byłbym happy :P |
|
|
|
 |
Kriss
Gość
|
Wysłany: 2008-06-15, 17:34
|
|
|
| Ja spotkałem się z Wartburgiem 1.3 który bez remontu przejechał 500tys km. Jedynie przez ostatnie 50tys km brał olej w zauwarzalnej ilość ale w żaden sposób nie odczówalny był spadek mocy czy coś takiego. Warbik skończył swojego żywota tylko dlatego, że miał kolizje drogową. Dlatego ta bujda w instrukcji z przebiegiem 150tys km to czysta fikcja, chyba, że ktoś eksploatuje auto w ekstremalnych warunkach i nie wymienia oleju na czas. :p |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2008-06-15, 18:21
|
|
|
| Lepiej fikcja w tą niż fikcja w drugą strone :P |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|