 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Układ chłodzenia 1.3 |
| Autor |
Wiadomość |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2008-06-02, 08:04
|
|
|
Witam wszystkich forumowiczów!
Może zacznę po kolei.
W sobotę postanowiliśmy z żonką, że pojedziemy odwiedzić rodzinkę odległą o 200 km.Przejechaliśmy autostradą w kierunku Legnicy ok.70 km i nagle załączył sie wentylator chłodnicy (wiem bo mam kontrolkę) przy szybkości 120 km/h.Pomyślałem sobie, że skoro na zewnątrz jest 30 st. w cieniu to normalne ale po kilku kilometrach temp. zaczęła rosnąć dalej więc szybko zjechałem zjazdem w cień i poczekałem aż silnik ostygnie do pomarańczowej diody.W zbiorniczku wyrównawczym susza więc powoli dolałem wody do stanu po czym odpaliłem silnik, odpowietrzyłem układ na nagrzewnicy itd.
Pojechaliśmy dalej ale po 30 km znowu to samo, więc postój, stygnięcie, dolewanie, odpowietrzanie itd.
Do celu zostało nam ok.25 km więc myślę sobie damy radę.Ale 3 km przed metą temp. znowu rośnie ale już nie zatrzymywałem się bo po kilku minutach byliśmy na miejscu(temp. na drugiej zielonej.Otwieram korek a tam susza.Tak auto zostawiłem do niedzieli.
Rano poszedłem wywalić termostat profilaktycznie.Potem uzupełniłem stan wody(płynu nie lałem), odpowietrzyłem itd.Postanowiłem pojeździć po mieście z godzinę żeby wszystko sprawdzić i upewnić się, że w drodze powrotnej nie będzie niespodzianek(a jeździłem w 30 st. upale).Silnik się nagrzał, wentylator załączył sie prawidłowo przy drugiej zielonej, temp. spadła, wentylator się wyłączył i tak chyba z 10 cykli i w sumie wszystko git.
Wieczorem o 21:30 spokojni pakujemy się do Traba z dzieckiem i walizami.Do samej Legnicy (ok.60 km) wszystko szło jak po maśle(prędkość 80-100,żonka z dzieckiem śpi i fajnie jest).Po zjechaniu na autostradę pod Legnicą i zwiększeniu szybkości do 110-120 po 10 min. jazdy znowu zapala się kontrolka wentylatora tak więc od razu zjechałem @!#$ na bok.W zbiorniczku woda bulgota więc czekam, aż ostygnie po czym dolewam do odpowiedniej ilości i jadę dalej.Postanowiłem mieć włączony wentylator cały czas(mam taka opcję)ale po kilku minutach profilaktycznie zjeżdżam na parking mimo,że wskaźnik temp. wskazuje pierwszą zieloną diodę.Niestety woda bulgota a po dolaniu i odpaleniu fontanna ze zbiorniczka na pół metra do góry.Gaszę silnik dolewam, odpalam i znowu pryska. Jest godz. 24:10 i ciemno jak w dupie a w aucie żona i spiące roczne dziecko.Na szczęście ojciec mnie sholował i o 4 byliśmy w domu.
Teraz moje obawy kierują się w stronę uszczelki pod głowicą albo (odpukać) samej głowicy.
Proszę wszystkich o sugestie i podpowiedzi.
Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2008-06-02, 09:39
|
|
|
| Miałem tak, jak termostat poszedł się paść, ale skoro nie miałeś wcale - albo masz niedrożny wężyk - ten od chłodnicy do wyrównawczego - cienki, albo gdzieś nieszczelność, z której wycieka płyn/woda - nie ma cudów, jakby to była uszczelka głowicy, to zakładając że płyn dostaje sie do komór spalania - miałbyś strumień wody za autem i ewidentnie widać by było że coś nie teges, gdyby poszło w olej - przy tej ilości jaką dolewałeś - wywaliłoby ci już dawno nadmiar roztworu olejowo-płynowego wszelkimi możliwymi nieszczelnościami, pomijam kontrolki od oleju, bo na pewno dałby znać że coś nie tak. Najlepiej sprawdzić szczelność w nocy - grzejesz, podnosisz maskę i świecisz latarką - każdy obłoczek pary będzie widoczny. Swoją drogą, mój też się grzał w sobotę, zwłaszcza w korkach - wentyl prawie się nie wyłączał, ale biorąc pod uwagę temperaturę na zewnątrz - normalne. |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2008-06-02, 10:49
|
|
|
Dzięki za słowa otuchy bo uszczelki a tym bardziej głowicy nie mam chęci i finansów aby robić.
No i faktycznie auto ma buta, nie dymi na biało a w oleju masła nie ma.
Odpowietrzę go dzisiaj dokładnie i odpalę w ten upał i będę obserwował tylko pewnie wtedy wszystko będzie ok.
Zastanawia mnie tylko to, że objawy te zaczynają się po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów a nie szybciej.
Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2008-06-02, 11:05
|
|
|
| Pojawiają się po jakimś czasie, jak poziom płynu spada, ew. jak się zapowietrzy jeśli jest nieszczelność i wydala płyn, a zasysa powietrze w układ. Na dzień dobry sprawdź ten wężyk i popraw wszelkie opaski mocujące węże. |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2008-06-02, 11:52
|
|
|
Spróbuję na początek przepłukać układ bieżącą wodą na zimnym silniku.Włożę szlauch do zbiorniczka odepnę dolny wąż chłodnicy i odkręcę wodę na kilka minut.Pewnie trochę syfu wyleci.Potem podepnę dolny przewód, odkręcę śrubę odpowietrzającą,zbiorniczek dam do góry jak najwyżej a Trabem stanę tak aby prawe koła wyżej niż lewe i napełnię układ.Potem odpowietrzę jeszcze na pracującym silniku i poobserwuję.
Dzięki za wszelkie wskazówki.Jak coś odkryję to dam znać. |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2008-06-02, 17:36
|
|
|
| Zrobiłem tak jak wcześniej pisałem ale już nie jeździłem.Zobaczymy w trakcie eksploatacji co będzie. |
|
|
|
 |
grzybcio
Gość
|
Wysłany: 2008-06-02, 17:44
|
|
|
| pompa wody mogła paść!!na mniejszych obrotach może być w miare spoko ale pod obciążeniem może nie wydalać!! My sie tak męczyliśmy na warsztacie z lublinem kilka dni. Wymiana po kolei: termostat, węże, chłodnica, wiatrak wiskotyczny, dodana osłona chłodnicy (wiatrołap) i nic, padła decyzja o rozbiórce silnika i zmianie uszczelki/głowicy, i podczas rozbierania okazało się że pompa wody po prostu się ukręciła, pasek był dalej napinany ale turbinka się nie kręciła!! takie miałem doświadczenie z podobnymi objawami;] pozDDRawiam |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2008-06-03, 07:33
|
|
|
Pompa wody w Trabantach jest tak skonstruowana,że nie powinna w niej pęknąć oś.Przeważnie siada uszczelnienie i wtedy cieknie.Jeśli by pękła ośka to podejrzewam,że pasek by spadł.A z resztą wczoraj jak odpiąłem węże przy gaźniku na pracującym silniku coby odpowietrzyć układ to woda się lała dość mocnym strumieniem tak więc pompa raczej odpada.
Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2008-06-03, 08:50
|
|
|
| Gdyby padła pompa, w tym samym momencie pada pasek i głowica z zaworami :) |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2008-06-03, 13:36
|
|
|
po pierwsze to pamiętaj,że woda ma niższą temp. wrzenia niz płyn. po drugie gotująca się woda paruje.
najprosciej - odpalic auto. postawic na suchym jasnym podłozu (piasek, beton,etc.) i sprawdzić gdzie ucieka płyn. druga metoda to zakupić plyn kuler czy jakoś tak ktory ma zjadliwy fluorescencyjny zielony kolor - u siebie tak szukałem.
pompa tez moze się rozsypać - pękają łopatki i wtedy działa tylko teoretycznie. a kawałki łopatek mogą przytkać przewod.
i nigdy nie dolewaj wody ani płynu na GORĄCYM silniku!!! silniki nie lubią szoku termicznego.
jezeli masz instalacje LPG to sprawdz czy na połaczeniach jej węży nie cieknie. LPG ma to do siebie ze sobie lubi wypluc płyn.
tak jak mowi papieju sprawdz ten cienki wężyk.często w krućcu na ktorym jest osadzony nie ma otworu. |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2008-06-03, 19:06
|
|
|
Dostałem dzisiaj wypłatę i tak sobie myślę coby nie kupić koncentratu chłodniczego 5 litrów i wlać.Sam koncentrat ma temp. wrzenia ok. 150 st. tak więc mieszanina z wodą powinna mieć ok.125 st.
Albo chociaż Petrygo tylko, że wrze w 107 st. ale powinno wystarczyć.
Jak wleję to napiszę co i jak.
Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2008-06-04, 13:47
|
|
|
w ukladzie panuje cisnienie. a to zmienia temp. wrzenia. zmiana plynu nie rozwiaze problemu. jak chcesz tanio to zalej woda z barwnikiem spozywczym by znalezc wyciek. to ze plyn ci sie bedzie gotowal pozniej nie znaczy ze silnik bedzie chlodniejszy.
szukaj przyczyn a nie lecz objawy |
|
|
|
 |
trabedes
Gość
|
Wysłany: 2008-06-06, 12:00
|
|
|
| Po primo sprawdź jaki masz korek w zbiorniczku...ma być 50kPa a nie 100 bo jak jest 100 to nie odprowadza nadmiaru ciśnienia... i znajduje sobie ujście w innym najsłabszym miejscu... może się tak zdarzyć że masz przedmuch kompresji w układ chłodzenia i ciśnienie wali w chłodziwo (jeśli będziesz na glikolu objawem tego będą malutkie pęcherzyki w płynie jak go pociągniesz na obrotach na jałowym) - przypadek rzadki ale się natknąłem... jak dzieje się to na jednym garze ciężko zweryfikować bo mało mieszanki w układzie, a płyn wywala ekspresowo. Prawdopodobne wydaje się być z Twojego opisu że masz gdzieś przytkany układ chłodzenia, nie polecam polewania szlauchem bo marny skutek, raczej proponuje poluzować najpierw termostat i kompresorkiem w kanały w bloku i głowicy, do tego odepnij sobie wąż za pompą wody... potem manewr powtórz z dolnym obiegiem (może w chłodnicy masz muł) ciśnienie ok 5 atm. Po zabiegu przelej komplet wodą pod niewielkim ciśnieniem i potestuj... |
|
|
|
 |
trabedes
Gość
|
Wysłany: 2008-06-06, 12:02
|
|
|
| oj pardonsik nie 50 tylko nie więcej niż 90 kPa... ale by mnie tu zaraz puryści zjedli... :P |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2008-06-06, 21:01
|
|
|
Hej!
Trabek idzie do garażu i chyba rozbiorę układ chłodzenia i przejrzę wszystko.Kupiłem dzisiaj VW Passata jako auto rodzinne i w końcu przestanę męczyć Traba w trasach.
Niuniek będzie tylko na zloty i ładną pogodę.
Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|