Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[1,3] Przerywa i szarpie jak dodaję gazu
Autor Wiadomość
ŻółtyTrabik
Gość
Wysłany: 2008-05-10, 07:05   

Dodam jedynie iz zaplon ustawiony po remoncie silnika, wiec to nie to... :/
 
 
halogen
Gość
Wysłany: 2008-05-11, 16:42   

na benzynie tez takie objawy wystepuja??
 
 
ŻółtyTrabik
Gość
Wysłany: 2008-05-12, 15:21   

Dziwne jest to ze jeszcze kilka dni temu, chodzil w miare ok. Jaja zaczynaly sie po przejechaniu ok 15 km, wtedy zaczynal szarpac itp itd. Natomiast teraz juz sie calkowicie powalilo i nawet na zimnym silniku nie jedzie :/
Wyczyszcze gaznik, ustawie poziom paliwa i wtedy sprobuje jak jezdzi na benzynie.

A oprocz gaznika co jeszcze moze byc nie tak? :>
 
 
ŻółtyTrabik
Gość
Wysłany: 2008-05-12, 18:46   

Pobawilem sie w czyszczenie gaznika. Podstawka gaznika byla peknieta, na benzynie wylatywalo sobie z niej delikatnie paliwo. Teraz jest juz duzo mocniej peknieta. Tak wiec jeden z powodow znaleziony.
Teraz pytanie czy lewe powietrze moglo powodowac szarpanie przy jezdzie na gazie? Jezeli tak to dlaczego pojawialo sie ot nagle po przejechaniu jakiegos odcinka drogi, a nie od poczatku hm?
 
 
Eagle
Gość
Wysłany: 2008-05-12, 18:50   

Myślę, że dlatego że przy zimnym silniku jest bogatsza mieszanka i przy większej ilości benzyny to nie miało znaczenia a po nagrzaniu silnika i wyłączeniu ssania tak. Ale to tylko moje skromne zdanie :P
 
 
Pelu
Gość
Wysłany: 2008-05-12, 20:19   

moglo byc przyczyna,dostawal lewe powietrze i sie nim dlawil
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2008-05-12, 21:33   

poza tym na zimnym - zimna guma sie lepiej trzymała kupy, jak sie rozgrzało to sie zrobiła mięciutka i "dziura" była większa
 
 
ŻółtyTrabik
Gość
Wysłany: 2008-05-30, 07:25   

Dobra problemow ciag dalszy :) Nastapila aktualizacja:
Podstawka gaznika wymieniona na nową, szczesliwy ze cos mi sie tez udalo naprawic pojechalem se na przejazdzke :D efekt taki ze trampek stoi na orlenie kilka km od domu...
Na benzynie nie jedzie, poziom paliwa ustawiony suwmiarką dokladnie tak jak pokazal wartborgini w opisie czyszczenia gaznika. Na wolnych wszystko ok przyspieszamy i zaczyna go muuuulic. Efekt taki ze gorke trzeba pokonywac na rat. 100 m, odpoczynek, 100 m, odpoczynek i ostatnie 100 m... :/
Na gazie w miare ok, ale radosc szybko sie konczy gdy pokonujemy granice magicznych 8 km :D Dobrze ze dokladnie w tym miejscu Orlen jest i mozna zostawic trampka na parkingu...
Objawy na gazie: szarpanie, na pedal gazu w podlodze i szybsze dodawanie gazu prawie nie reaguje. Muuuuli go.
Zeby bylo smieszniej... instalacja niedawno ustawiona na komputerku :)

Bilans miesiaca: nowa podstawka, kable, cewka, generalka silnika, a trampek dumnie stoi na Orlenie, a granica jego mozliwosci to dystans 8 km :( O kosztach nie mowie bo wstyd sie przyznac..

Trampek daje popalic... :/

Pozdro
 
 
papieju
Gość
Wysłany: 2008-05-30, 10:53   

Dziwne dziwności. A kolego, moduł zapłonowy z błotnika sprawdzałeś? Załóż inny na testy i zobaczysz, bo mi to pachnie uszkodzonym modułem właśnie, ew. przewodem z modułu do aparatu - najlepiej jakbyś podmienił komplet - to pasuje od golfa, wiec na szrocie nie powinno być problemów - możesz ugadać się z gościem, że weźmiesz, sprawdzisz i jak pomoże, to ok, a jak nie to oddasz i on Ci odda kasę, bo to nie to - powiedz że masz problem i szukasz przyczyny. Tam nic więcej nie ma, panie. Przecież te silniki nie są naszpikowane elektronikom. Opcja 2 - przy montażu silnika masz źle założony pasek i przestawiony zapłon - na wolnych jako tako, ale jak wciskasz gaz, to uruchamia się podciśnienie zapłonu i głupieje - poszukaj też w ta bańkę. Objawy ewidentnie wskazują na problemy z zapłonem, pytanie co je generuje.
P.S. Jak nie na szrocie, to poproś jakiegoś kolegę trabanciarza, podjedź na ten Orlen, na miejscu zrób podmiankę aparatu, modułu i kabelka łączącego i jazda. Pomoże - wiesz co kupić. Nie - popatrz na nieszczęsny pasek. Jak i to nie pomoże, to chyba pora zmienić auto :)
 
 
ŻółtyTrabik
Gość
Wysłany: 2008-05-30, 13:12   

Jakby to nie dotyczylo osobiscie mnie to bym nie uwierzyl ze tak proste auto moze robic takie problemy, myslalbym ze koles przesadza...
Najsmieszniejsze ze auto proste jak budowa cepa... wole nie myslec co by bylo z jakims bardziej skomplikowanym :/
Silnik skladal koles z naprawde profesjonalnym podejsciem do sprawy, z duzym doswiadczeniem. Robil to solidnie bo jak sam stwierdzil chce to zrobic raz a dobrze i juz trampka u siebie nie ogladac :) Bardzo malo prawdopodobne aby sie pomylil. Ale jezeli juz, to na co mam zwrocic uwage patrzac na pasek?
Sprawdze tez modul i najwyzej kupie :/

A co do zmiany auta to masz racje. W wakacje kupuje zwykly dupowoz :(. Przynajmniej bede mial wiekszą pewnosc ze dojade do celu... a i spelni przy okazji role holownika dla trampka :) 2 lata zycia z tym trabantem postarzaly mnie o 10 latek :/

W imie pasji trzeba kupic prawdziwego trabanta - dwusuwa i cieszyc sie zyciem :)

Dzieki papieju za pomoc :)

Pozdro
 
 
Jendrej
Gość
Wysłany: 2008-05-30, 13:19   

hmm to moja polowka tylko przez 3 lata uzytkowania pomarudzila zgubieniem wolnych obrotow i pekaniem chlodnicy ?
hmmm
 
 
GrzegorzG(Greg)
Gość
Wysłany: 2008-05-30, 15:25   

Mi to wygląda na świece. Takie same objawy miałem kiedyś u mnie w Trabancie i w służbowej skodzie pickup , Powymienialem wszystko co związane z zapłonem i dalej to samo. Nigdy nie pomyśałbym o świecach, bo wyglądały dobrze, A JEDNAK w obu przypadkach pomogła wymiana ŚWIEC.( Nieraz nawet nowe świece potrafią tak robić)
 
 
ŻółtyTrabik
Gość
Wysłany: 2008-05-30, 16:00   

Dzieki za wszystkie pomysly. Bede po kolei sprawdzal.... Jendrej cos kiepska ta twoja polowka, oddam ci moją :D Gwarantuje ci ze nie bedziesz sie nudzil ;) A i radze znalezc od razu bogatego sponsora... :/
Narazie sesja trwa, nie mam nawet ochoty go ogladac. Niech stoi na orlenie, moze ktos bedzie glupi i go ukradnie...chociaz nie bo rozrusznik kreci dopiero jak sie przy nim grzebie srubokretem, wiec male szanse ze go ktos "adoptuje"... ;) Ale pewnie do konca tygodnia zlosc przejdzie i go sprowadze do domu... co zrobic pasja do marki to nieuleczalna choroba :)
 
 
Kriss
Gość
Wysłany: 2008-05-30, 20:06   

Sprawdz jeszcze kopułke i palec ponieważ to ważna sprawa. Moduł raczej wykluczam poniewaz jak by był uszkodzony to by auto nawet nie zapalało. Warto też sprawdzić czy aparat zapłonowy jest dobrze ustwiony (może trzeba go wyregulować), przyłóż ręke dydechu jak chodzi na jałowym czy spaliny idą równo bez popierdywania. Wrzie czego regulacja jest dziecinnie prosta: auto chodzi na biegu jałowym, a ty kręcisz powoli zapłonem góra dół a asystent trzyma ręke przy rurce wydechowej i czeka do momętu aż spaliny z wydechu będą iść równo bez tzw. popierdywania.
 
 
papieju
Gość
Wysłany: 2008-05-31, 08:39   

Niekoniecznie uszkodzony moduł nie pozwala odpalić auta - znane mi są przypadki, że na jałowym chodziło w miarę, ale po zagrzaniu silnika i próbie dodania gazu - strzały, przerywania, gaśnięcie - i to ewidentnie moduł, którego wymiana uleczyła pacjenta. Nie zawsze to to, ale...
co ma do stracenia?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 12