|
601 dziwne zachowanie zapali i po chwili gaśnie |
| Autor |
Wiadomość |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2008-04-17, 00:00
|
|
|
| nie gaznik wcale nie zasysa paliwa masz racje :/ to jest oczywiste ze splywa grawitacyjnei do gaznika ale jest tez oczywiste ze gaznik benzyne ssie. jak masz pusta komore plywakowa to naciskajac gaz paliwo nagle zapierdziela przewodem szybciej, a jak jeszcze do tego wyciagniesz ssanie to dopiero plynie jak burza. |
|
|
|
 |
grzybcio
Gość
|
Wysłany: 2008-04-17, 00:18
|
|
|
| Tak oczywiście masz racje |
|
|
|
 |
Michał Tomaszewski
Gość
|
Wysłany: 2008-04-17, 12:54
|
|
|
| z tym sie zgodz ei wszystko jest ok korek od palima ma dziurke i dostaje powietrze przewód paliwowy jest nowy paliwo płynie dosyć mocno a gaźnik jest wyczyszczony jeszcze sprawdze tą dysze od mieszanki paliwa dzięki za wszystkie podpowiedzi ale ten mój traban jest uparty (juz go straszyłem ze na złomowisko go oddam ale nie pomogło:-)) |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2008-04-17, 13:23
|
|
|
ale ten mój traban jest uparty (juz go straszyłem ze na złomowisko go oddam ale nie pomogło:-))
Bo to jest wlasnie Trabant :) uparty i nieprzewidywalny ;) On jest jak kobieta, nigdy tak do konca nie uda ci sie go zrozumiec ;P
A straszenie zlomowiskiem nie pomoze ;) Mojego tak strasze od 2 lat i nic sobie z tego nie robi ;)
No nic powodzenia w przywracaniu trabanta do zycia ;) bo widze ze juz dosc dlugo sie z tym meczysz :)
Pozdro |
|
|
|
 |
Michał Tomaszewski
Gość
|
Wysłany: 2008-04-17, 14:57
|
|
|
| no w końcu musi pomóc;-) no masz racje męcze sie z tym upiorem od dobrych paru tygodni ale mam nadzieje wiec kiedyś sam od samości będzie jeździł pozdrawiam będe informował dale co przy nim grzebałem i czy jest jakiś efekt |
|
|
|
 |
Galant - YuLaS
Gość
|
Wysłany: 2008-04-17, 17:18
|
|
|
| Nie straszyć mi tu trabanta - zamknie się w sobie i w ogóle nie odpali!!! |
|
|
|
 |
Michał Tomaszewski
Gość
|
Wysłany: 2008-04-17, 18:30
|
|
|
| a ja mam dobrą nowine trabant zapalił i chodzi jeszcze musze wyregulować obroty bo jak mu nie przytrzymam gazy to zdechnie ale teraz mam inny problem mianowicie coś nie tak z rozrusznikiem nie potrafi zapalić zbyt małe obroty po przekręceniu stacyjki słychac (cyk) przyciągnięcie elektromagnesu i dalej jest tak wskaźnik prądu spada na -30 rozrusznik obruci z trudem raz i koniec więcej nie co jest tego powodem?? |
|
|
|
 |
donkey
Gość
|
Wysłany: 2008-04-17, 19:41
|
|
|
-to w końcu co z nim było nie tak?
-skąd wiesz że pali, skoro rozrusznik nie kręci?
-albo akumulator padnięty albo przewody rozruchowe przyśniedziały, sprawdź sobie kabelki przy stacyjce (raz mi jeden wypadł i tak sobie kręciłem ze trzy dni zanim załapałem co jest grane) |
|
|
|
 |
Michał Tomaszewski
Gość
|
Wysłany: 2008-04-17, 20:11
|
|
|
| wiesz co sam juz nie wiem co tam było nie tak pogrzebałem przy nim troche i wkońcu odpalił odpaliłem go na popych:-)) jak tez myśle ze będzie aku za słaby zanim odpalił próbowałem z rozrusznika ale nie umiałł obrucić jak juz go zapaliłem na pych i jakieś 10 min pochodził i zgasiłem go i znowu próbowałem z rozrusznika przekręcił około 2 razy i nic dalej ale nie zdązył zapalić silnika więc myśle tak jak ty ze coś nie tak z akumem jutro zmienie na inny z drugiego mojego auta i spróbuje z rozrusznika tamtem akumulator ma jakieś 1.5 roku więc jest sprawny |
|
|
|
 |
donkey
Gość
|
Wysłany: 2008-04-17, 22:30
|
|
|
| Sprawdź sobie alternator (prądnicę) czy ci ładuje akumulator - aha tylko żebyś nie podpinał 12 V aku jeżeli masz 6 V instalację :) |
|
|
|
 |
Galant - YuLaS
Gość
|
Wysłany: 2008-04-18, 10:00
|
|
|
| Forum jest nie tylko po to, aby pytać i czekać na odpowiedź. Jeśli coś zadziała wypada napisać co było tak dla potomnych.Podejrzewam , że coś z mieszanką. |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2008-04-18, 12:32
|
|
|
| Następnym razem powiedzcie że zaraz włożycie szmatę w korek wlewu i go spalicie. Pomaga w 100%;) |
|
|
|
 |
Michał Tomaszewski
Gość
|
Wysłany: 2008-04-18, 19:12
|
|
|
| instalacja jest na 12 v był tam aku na 12 jest na niego miejsce.Galant - YuLaS Chętnie bym napisał co było tego powodem ale sam nie wiem wyzej jest napisane co w nim wymieniłe co przerobiłem więc nie wiedze powodu zeby sie powtarzać. |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2008-04-18, 19:35
|
|
|
Następnym razem powiedzcie że zaraz włożycie szmatę w korek wlewu i go spalicie. Pomaga w 100%;)
Nie bylbym tego taki pewien :) Myslisz po co mam schowany w garazu karninster z benzyną? Wyciagam go przy kazdej naprawie, stawiam tuz obok trampka i hmm powiem ze niewiele to pomaga ;) Chyba ze moj jest wyjatkowo odwazny i sie nie boi... ;P |
|
|
|
 |
Michał Tomaszewski
Gość
|
Wysłany: 2008-04-19, 08:33
|
|
|
| a mój chyba stwierdził ze nie zartuje z tym złomowiskiem i zaczoł działać |
|
|
|
 |
|
|