|
Mały problem z gazem |
| Autor |
Wiadomość |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2008-03-06, 10:19
|
|
|
| Ja nie narzekam na dobrze wydane 160zł na regenerację. Instalacja LPG jest w wyśmienitej formie :) |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-03-06, 10:34
|
|
|
| A ja sie wkurzyłem i o dziwo sam wyregulowałem swój przedpotopowy parownik. Przy kompletnym braku wiedzy w tym temacie może być. Oczywiście wymiana na nowy lub zregenerowany jest jak najbardziej wskazana ale przynajmniej teraz na te kilka dni będę jeździć nie denerwując się. No to w drogę... |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2008-03-06, 11:53
|
|
|
no to jak już oszczędność i regeneracja, to kupić zestaw do regeneracji i samemu to zrobić, wtedy przynajmniej oszczędność będzie jakaś miarodajna, bo pewnie za te 70 zł + przesyłka się kupi te "patelnie" gumowe czy z czego tam one są.
Robota jest prosta, nawet gdzies w internecie jest dokładny opis ze zdjęciami krok po kroku... |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-03-06, 17:28
|
|
|
| Tak ale mój parownik jest baaardzo stary. Podobno nawewt nie rozbieralny ale jakiś tam motylek pseudo da się zauważyć. Jednak najprawdopodobnbbniej nie ma cześci do tego parownika. Teraz śmiga. Dam znać jak potoczą się losy :) |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-03-06, 23:26
|
|
|
| 2 godziny po ostatnim poście przestał trzymać obroty. Nie dało się wyregulować już wolnych. Na holu (bo benzyny brak a kluczyk zaginął) dojechałem do znajomego warsztatu trabantowego w Gałowie pod Wrocławiem i dostałem kolejny już parownik. Sam zamontowałem i z pomocą szefa wyregulowaliśmy. Chodzi jak należy. Zobaczymy z czasem ale jest OK :) |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2008-03-07, 00:13
|
|
|
no i podsumowując, wydajesz dużo pieniędzy tyle że na raty, przy tym tracisz czas i nerwy, a wystarczy RAZ a dobrze i NA POCZĄTKU kupić nową część jak pon buk przykozoł i jest ok, a zaoszczędzony czas można spożytkować na zarobienie nowego papieru.
Mówią że biednego nie stać na dziadostwo, ale niestety zawsze się w to pcha... Gdyby biedny nie jeździł trabantem, tylko lepszym wozem, to i kasy miał by więcej dzięki temu. |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-03-07, 11:05
|
|
|
| Na pewno masz racje ale oprócz nerwów mam z tego wszystkiego zabawę, dużo fajnych doświadczeń, sam się uczę, a każde niepowodzenie i wspólne radzenie na problemy z przyjaciółmi na których zawsze mogę liczyć daje nam to co kiedyś będziemy wspominać z uśmiechem na twarzy. Na forum piszemy pomagając sobie wzajemnie ale żeby obiektywnie napisać trzeba by było poznać daną osobę i jej sytuację. Tylko wówczas pisanie byłoby zbędne... ;) Dziękuję za pomoc ! |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2008-03-07, 11:35
|
|
|
oprócz nerwów mam z tego wszystkiego zabawę
Fajna zabawa - rozgrzebane auto, a pilnie trzeba gdzieś jechać, a nawet jak nie trzeba i stoi w stanie nie nadającym się do jazdy - mnie wątroba boli. Stosujesz pół-środki i tyle |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-03-07, 14:02
|
|
|
| Nom to masz problem że cie boli. Mnie nie boli. Nie wiem kim jesteś ale ja jestem studentem i jeszcze przyjdą czasy gdy pod domem będzie stał samochód bezawaryjny. Póki co mam najfajniejsze auto świata :PPPP |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2008-03-07, 14:06
|
|
|
| Ja też nie mam przed domem Mercedesa. Problem w tym, że nawet w tanie i byle jakie auto trzeba od czasu coś włożyć, tak kasy jak i serca. Póki co widzę że cieszysz się że to trabant, ale podchodzisz do niego tak, żeby jak najwięcej jeździć a jak najmniej dołożyć. Tak się nie da, nie ten rocznik. To takie podcieranie 4 liter szkłem, a potem larum że boli. |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-03-07, 14:51
|
|
|
| Wiem że trzeba od czasu do czasu włożyć. Myslę że wkładam sporo |
|
|
|
 |
halogen
Gość
|
Wysłany: 2008-04-07, 23:32
|
|
|
| sprawe mam mozecie mi dac fotki mikserów w trabach 1.1 srednica wskazana itd jak zamontowany w ktorym miejscu bo na dniach montuje gazy i nie wiem jak to rozegrac;/ hehe trabant jest fajnym autem i co by u mnie pod domem nie stalo to bez trampka niebylo by to samo a tak szczerze mowic to sie cieszyc trzeba mam jeszcze jedno autko takie do jazdy juz prawdziwej mercedesa w202 c klasy i jak tam sie cos popsuje to za to by kupil kilka trabow wiec sie trzeba Cieszyc tym co sie ma i korzystac z tego jaknajwiecej ;) takie jest moje zdanie ps. regeneracja pompy lucasa w w202 2.6tys za to to bym mial sekwencje w 1.1 xD |
|
|
|
 |
|
|